Poznamy pierwszych mistrzów?

Baterie naładowane? Kontuzje wyleczone? Tak? Możemy zatem wracać! Po trzech tygodniach przerwy wznawiamy rozgrywki Ligi Bemowskiej! Przed nami decydujący trymestr sezonu Wiosna 2024, a już w najbliższy weekend mogą zostać odkryte pierwsze niewiadome. Największe szanse na przypieczętowanie tytułu mistrzowskiego ma Sokil, któremu w 6. Lidze Szóstek wystarczy zwycięstwo nad 1926 (będzie to zresztą jeden z hitów tej serii gier). Szczebel wyżej złote krążki mogą z kolei zagwarantować sobie gracze Szybkiej Piłki Młociny, choć będą potrzebować do tego pomocy jednego z rywali. Nie będą to naturalnie jedyne godne uwagi starcia. Gra idzie na całego, a na poszczególnych szczeblach rozgrywkowych trwa zażarta rywalizacja zarówno o miejsca na podium, jak i o utrzymanie. Po szczegóły jak zwykle zapraszamy do przygotowanej przez nas zapowiedzi!

1. Liga Siódemek:

Na najwyższym poziomie rozgrywkowym naszych Siódemek lider zmienia się niemal co kolejkę, ale nie podejrzewamy, by tym razem również do tego doszło. Po sześciu seriach gier na szczycie znajduje się bowiem Team Ivulin Rabona, który w najbliższej serii gier będzie mierzyć się z Viktorią, a zatem lligowym outsiderem. Nominalni goście przegrali jak do tej pory wszystkie swoje spotkania, w dodatku w bardzo wyraźny sposób. Białorusini – broniący przecież tytułu z jesieni – będą do tego spotkania przystąpią z kolei napędzeni awansem na pierwszą lokatę i trudno nam wyobrazić sobie, że będą w stanie stracić tutaj punkty.

Zanim jednak dojdzie do powyższego starcia, dzień wcześniej czekać nas będzie pojedynek pomiędzy FC Hermesem a Defendersami. Nominalni gospodarze po fatalnym początku rozgrywek wzięli się wreszcie w garść, a trzy kolejne zwycięstwa sprawiły, że awansowali na szóstą lokatę w tabeli. U ich najbliższego przeciwnika trend jest natomiast odwrotny – „Obrońcy” w trzech pierwszych meczach uzbierali aż siedem punktów, ale trzy porażki z rzędu poskutkowały spadkiem aż na siódmą pozycję. Obecna forma sugeruje zatem, że faworytem będzie w tym przypadku drużyna rodem z Ukrainy.

Ambicje medalowe wciąż mają natomiast Haratacze, którzy niedawną porażką FC Hermesem mocno skomplikowali sobie jednak sytuację. Obecnie ekipa w niebieskich trykotach traci do podium trzy punkty, w kolejnych tygodniach nie może więc pozwolić sobie na kolejną wpadkę. W najbliższy weekend ich rywalem będzie Klub Piłkarski im. Szarych Szeregów, wobec czego wydaje się, że Cezary Uziębło i jego koledzy nie powinni mieć większych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Nominalni gospodarze z każdą kolejną serią gier prezentują się co prawda lepiej, ale w naszej opinii nie wystarczy to, aby odebrać punkty tak doświadczonemu przeciwnikowi.

W teorii łatwiejsze zadanie czeka podczas nadchodzącego weekendu Mosznę Squad. Drużyna Michała Burzyńskiego zmierzy się ze Zmarnowanymi Talentami, a do starcia tego przystąpi opromieniona wyraźnym i zasłużonym triumfem nad Chemikiem Bemowo. Za ekipą w czarnych koszulkach przemawia także… dyspozycja rywala. Drużyna Artura Jarosza w obecnych rozgrywkach spisuje się grubo poniżej swoich możliwości, zajmując aktualnie lokatę tuż nad strefą spadkową. Wciąż jest to natomiast zespół o określonej klasie, dlatego nie przewidujemy, by „Burzę” i spółkę czekał tutaj spacerek.

W tym samym czasie, na sąsiednim sektorze dojdzie do niewątpliwego szlagieru siódmej kolejki, w którym FC Otamany II staną w szranki z Chemikiem Bemowo. Bez dwóch zdań, będzie to dla obu drużyn kluczowy mecz tego sezonu. Jak na razie w minimalnie lepszej sytuacji są Ukraińcy – jedni i drudzy mają bowiem po 13 punktów, ale to nominalni gospodarze legitymują się lepszym bilansem bramkowym. Nie ma przy tym wątpliwości, że zespół, który przegra to spotkanie będzie mógł powoli żegnać się z marzeniami o złotych medalach. Kto jednak ma większe szanse na zwycięstwo? Trudno powiedzieć, potencjał obu drużyn wydaje się bowiem bardzo zbliżony.

Team Ivulin Rabona – Victoria 1

FC Hermes – Defenders 1

Klub Piłkarski im. Szarych Szeregów 2

Moszna Squad – Zmarnowane Talenty 1

FC Otamany II – Chemik Bemowo X

 

2. Liga Siódemek:

Zbliżająca się seria gier będzie piekielnie ważna na drugim szczeblu rozgrywkowym, po jej zakończeniu nastąpi bowiem podział na grupy: mistrzowską oraz spadkową. O awans do tej pierwszej zmierzą się w sobotę Los Aspirantos i Old United. Nominalni goście mają obecnie w dorobku 9 punktów, co daje im trzecią lokatę, gospodarze natomiast z 6 „oczkami” okupują szóstą pozycję. Różnice pomiędzy poszczególnymi drużynami są jednak na tyle małe, że ewentualny triumf „Czerwonych” może dać im awans do czołowej czwórki. Czy tak w istocie się stanie? Jest to możliwy scenariusz, choć nieznacznym faworytem będą w naszej opinii „Aspiranci”.

Niedzielę rozpoczniemy od pojedynku „czerwonej latarni” – BKS-u 04 Górki, który zmierzy się z zajmującym drugą lokatę FC Zaborowem. O wskazanie faworyta tej rywalizacji nie jest specjalnie trudno – gospodarze jako jedyni spośród całej stawki nie wygrali jeszcze choćby jednego meczu, goście mają z kolei na swoim koncie pięć wygranych oraz minimalną porażkę z prowadzącym w stawce Legionem. Trudno zatem przypuszczać, by Mikołaj Tchorzewski i jego świta byli w stanie odebrać punkty tak dysponowanemu rywalowi. Tym bardziej, że FCZ wciąż zachowuje szanse na tytuł mistrzowski, do najbliższego meczu przystąpi zatem mocno zmobilizowany.

Bezpośredni bój o awans do grupy mistrzowskiej stoczą także Tornado UA i Zielony Stolik. W minimalnie lepszej sytuacji są przed pierwszym gwizdkiem nominalni gospodarze – jedni i drudzy zgromadzili do tej pory po 7 punktów, ale Ukraińcy mają nieznacznie lepszy bilans bramkowy. To oznacza, że jeśli drużyna Kacpra Śmiałka chce wskoczyć do czwórki, musi odnieść w tym starciu zwycięstwo. Naturalnie jest to możliwy scenariusz, choć nie postawilibyśmy dolarów przeciwko orzechom na takie rozstrzygnięcie. Zadecydować może dyspozycja dnia, choć wg nas na ten moment najbardziej prawdopodobny wydaje się podział punktów.

Siódmą serię gier zakończymy pojedynkiem pomiędzy przedostatnimi w stawce Chlejsami FC a prowadzącym Legionem. Także i w tym przypadku faworyt wydaje się być oczywisty – gracze z „eLką” na piersi wygrali każdy z poprzednich sześciu meczów, pewnie krocząc po tytuł mistrzowski. Ich najbliższy rywal ma co prawda w zanadrzu jeszcze jeden zaległy mecz do rozegrania, ale nawet w przypadku zwycięstwa będzie to zbyt mało, aby awansować do grupy mistrzowskiej. Konieczne byłoby pokonanie „Legionistów”, co jawi nam się jako bardzo mało prawdopodobny scenariusz.

Old United – Los Aspirantos 2

BKS 04 Górki – FC Zaborów 2

Tornado UA – Zielony Stolik X

Chlejsy FC – Legion 2

 

3. Liga Siódemek:

Zmagania na trzecim poziomie rozgrywkowym rozpoczniemy od meczu dwóch drużyn walczących o utrzymanie – Guadalajara FC skrzyżuje rękawice z Drink Menem. W ewidentnie lepszym momencie znajdują się aktualnie nominalni gospodarze, którzy po przegraniu trzech pierwszych spotkań, w ostatnich tygodniach odnieśli dwa zwycięstwa, uciekając tym samym ze strefy spadkowej. Ich najbliższy rywal nie potrafił z kolei wygrać żadnego z sześciu dotychczasowych meczów, osiadając przez to na dnie tabeli. Wygląda zatem na to, że triumf Guadalajary FC jest w tym przypadku dość prawdopodobny.

O powrót na zwycięską ścieżkę powalczy z kolei prowadzący w stawce Drink Team. Jeszcze dwie kolejki temu wyraźnie prowadził on w tabeli i pewnie zmierzał po tytuł, ale dwie porażki z rzędu mocno skomplikowały ich sytuację. Obecnie Norbert Taras i jego koledzy wciąż znajdują się na szczycie, ale ich przewaga nad resztą stawki jest minimalna. DT nie może więc pozwolić sobie na kolejne potknięcia, a w najbliższą niedzielę ich formę przetestuje Agil At Agord. Drużyna Damiana Metryki gra wiosną „w kratkę”, ale ewentualna wygrana pozwoli im zrównać się punktami z rywalem z czołówki. Jest to rzecz jasna możliwe, choć mimo wszystko typujemy zwycięstwo gości.

Bezsprzecznie najciekawszym meczem tej serii gier będzie pojedynek drugiego w stawce Teamu Ivulin Exile z trzecim Warsaw Dream Teamem. Obie ekipy nie wykorzystały przed trzema tygodniami okazji na wskoczenie na fotel lidera, odpowiednio przegrywając oraz remisując swoje spotkania. To oznacza, że w najbliższy weekend jedni i drudzy będą niezwykle zmobilizowani, by utrzymać lokatę w ścisłej czołówce. Wydaje się, że nieco więcej atutów czysto piłkarskich ma drużyna Maćka Szpakowskiego, Białorusini nadrabiają z kolei walecznością i charakterem. Trudno zatem orzec, kto sięgnie po 3 pkt, ale jedno jest pewne – przed nami twardy i wyrównany mecz!

Coraz lepiej wygląda sytuacja w tabeli Los Blancos, którzy po zgarnięciu 6 punktów w jeden weekend awansowali do górnej połowy tabeli. Kolejny krok będą chcieli oni zrobić w starciu przeciwko Walcowi, który jak do tej pory spisuje się poniżej oczekiwań. Gracze występujący na co dzień w zielonych koszulkach wygrali jak do tej pory tylko jeden mecz, okupując przedostatnią, zagrożoną spadkiem lokatę. Jeśli wciąż marzą oni o zachowaniu ligowego bytu, muszą wreszcie zacząć gromadzić punkty na większą skalę. Nie wykluczamy, że zrobią to w starciu przeciwko LB, choć to rywal będzie w tym przypadku faworytem.

Interesująco powinno być również przy okazji meczu Szczęki Szczęśliwice vs Team Ivulin TUT. Tabela 3. Ligi Siódemek jest bowiem na tyle spłaszczona, że jedni i drudzy wciąż mają szansę na zajęcie na koniec rozgrywek miejsca medalowego. W nieco lepszej sytuacji znajdują się co prawda Białorusini (10 punktów i czwarte miejsce), ale zespół ze Szczęśliwic traci do nich zaledwie jedno „oczko”. Nie ma zatem wątpliwości, że ewentualny zwycięzca przedłuży swoje szanse na zdobycie medali, przegrany marzenia o osiągnięciu tego celu będzie musiał natomiast odłożyć przynajmniej do lata. Naszym zdaniem nieco większe szanse na triumf ma TIT, choć Szczęki absolutnie nie pozostają bez szans.

Guadalajara FC – Drink Men 1

Agil At Agord – Drink Team 2

Team Ivulin Exile – Dream Team Warsaw X

Walec – Los Blancos 2

Szczęki Szczęśliwice – Team Ivulin TUT 2

 

4. Liga Siódemek:

Siódmą kolejkę w czwartej lidze rozpoczniemy w sobotę w samo południe, gdy na placu boju pojawią się Razam oraz Cool Team. Nominalni gospodarze nie wykorzystali przed tygodniem szansy na zbliżenie się do czołówki, zaledwie remisując z Big Brands Group. Nie zmienia to faktu, że wciąż mają oni realną szansę na ugranie medali, w najbliższych kolejkach nie mogą jednak pozwolić sobie na stratę punktów. Przeciwko CT będą nieznacznym faworytem – ekipa Andrzeja Krawczyka spisuje się jak do tej pory poniżej oczekiwań, mając w dorobku 6 punktów i znajdując się tuż nad strefą spadkową.

Spotkania niedzielne rozpoczniemy od pojedynku Huraganu Old Boys z Warszawą Utd. Drużyna gospodarzy pokazała się przed tygodniem z bardzo dobrej strony, minimalnie ulegając liderowi – GKS-owi Tachimetr Warszawa (1:2). Za wrażenie artystyczne punktów w futbolu się jednak nie przyznaje, wobec czego gracze w czarnych koszulkach wciąż zamykają ligową stawkę, a ich sytuacja jest już bardzo trudna. Nominalni goście przed trzema tygodniami ponieśli natomiast porażkę z Gur-Budem (1:3), która – nieco nieoczekiwanie – uwikłała ich w walkę o utrzymanie. To powinno zmienić się po najbliższej kolejce, w naszej opinii WU sięgną bowiem po pełną pulę.

Wyraźnym faworytem swojego meczu będzie z pewnością zajmujący drugą lokatę Team Ivulin Wola. Zawodnicy rodem z Białorusi jeszcze ani razu nie zeszli tej wiosny z boiska pokonani i wciąż zachowując realną szansę na tytuł mistrzowski. W siódmej serii gier ich rywalem będzie Big Brands Group, a zatem zespół znajdujący się obecnie w strefie spadkowej. Nominalni goście w swoim ostatnim spotkaniu zremisowali jednak z Razamem (3:3), co powinno tchnąć w ich poczynania nieco optymizmu. Tak czy inaczej każdy inny wynik niż pewna wygrana gospodarzy będzie tutaj sporego kalibru niespodzianką.

Wspomniany wcześniej Gur-Bud notuje z kolei bardzo dobry okres, zaliczając serię czterech kolejnych meczów bez porażki i awansując dzięki temu tuż za ligowe podium. W siódmej kolejce szanse na przedłużenie tej bardzo dobrej passy są spore, ich rywalem będą bowiem pikujące w dół Wariaty Kuchara. Zawodnicy w złotych trykotach wiosenne rozgrywki zaczęli bardzo dobrze, ale dwie ostatnie porażki (bez choćby jednego strzelonego gola) sprawiły, że spadli już do dolnej połówki tabeli. Biorąc zatem pod uwagę obecną formę obu zespołów, wskazalibyśmy w tym przypadku na triumf G-B.

Nadchodzącą serię gier zakończymy wielkim szlagierem, w którym zajmujące trzecią pozycję Orły Leszka podejmą lidera – GKS Tachimetr Warszawa. Nominalni goście są jak do tej pory w morderczej formie, notując sześć kolejnych zwycięstw i pewnie zmierzając po złote medale. Tym razem czeka ich jednak poważna weryfikacja. Gospodarze pomimo zaległego meczu wciąż znajdują się „na pudle”, a ewentualny triumf nad GKS-em może otworzyć im drogę do walki o najwyższe laury. Aby to osiągnąć, będą musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, co i tak nie zagwarantuje im sukcesu. Konkludując – nieznacznym faworytem będą goście, choć nastawiamy się tutaj na świetne zawody!

Razam – Cool Team 1

Huragan Old Boys – Warszawa Utd 2

Team Ivulin Wola – Big Brands Group 1

Gur-Bud – Wariaty Kuchara 1

Orły Leszka – GKS Tachimetr Warszawa 2

 

5. Liga Siódemek:

Już w najbliższy weekend mistrzostwo piątej ligi będzie mógł zapewnić sobie Juzlez Team. Aby tak się stało, muszą jednak zostać spełnione dwa warunki. Po pierwsze – lider musi pokonać Cool Team II. Jest to akurat scenariusz bardzo prawdopodobny. Nominalni gospodarze z zadziwiającą łatwością odprawiają z kwitkiem kolejnych przeciwników, notując sześć triumfów z rzędu. Pisząc szczerze, nie widzimy powodów, dla których mieliby oni zostać zatrzymani przez drużynę ze strefy spadkowej. W futbolu zdarzają się co prawda niespodzianki (i to jest w tym sporcie wspaniałe), ale takowej w tym przypadku nie przewidujemy.

Drugim warunkiem zapewnienia sobie przez JT złotych medali jest strata punktów przez Nie Ma Mocnych, którzy chwilę później – występując w roli gościa – rywalizować będą przeciwko Le Cabaretowi. O korzystny dla nominalnych gospodarzy wynik będzie w tym przypadku naprawdę trudno. NMM znaleźli się co prawda w delikatnym dołku, nie potrafiąc wygrać dwóch ostatnich meczów, ale nawet w odniesieniu do tego „Kabareciarze” wypadają dość blado. Drużyna ta w sześciu dotychczasowych meczach ugrała tylko punkt i wydaje nam się, że w niedzielę nie poprawi tego dorobku.

Zanim jednak dojdzie do rywalizacji o czołowe miejsce, czekają nas jeszcze dwa sobotnie mecze. W jednym z nich Walec II zmierzy swoje siły z Chyżymi Rosomakami. Nominalni goście przystąpią do tego starcia w niezbyt dobrych nastrojach, na boisku ponieśli bowiem trzy porażki z rzędu. W między czasie wpadły im co prawda 3 pkt za wygraną z TSP Szatańskim Pętem, ale była ona odniesiona ze względu na walkower oddany przez rywali. Walec II w ostatnich czterech meczach ugrał natomiast aż siedem punktów i wydaje się, że może w tym starciu pokusić się nawet o zgarnięcie pełnej puli.

W tym samym czasie o kolejne ligowe punkty walczyć będą AS Roman, a także Ojcowie RKS-u i na ten mecz można spojrzeć dwojako. Z jednej strony lokaty zajmowane przez obie ekipy (odpowiednio ósma i szósta) sugerują, że będzie to pojedynek ważny w kontekście utrzymania. Z drugiej jednak tabela jest na tyle spłaszczona, że przewaga tych ekip nad strefą spadkową jest niemal identyczna jak strata do miejsc medalowych. Przyjmijmy więc, że zwycięzca będzie miał jeszcze szansę powalczyć o czołową trójkę, przegrany z kolei coraz mocniej będzie musiał oglądać się za siebie.

Aspiracje medalowe bez wątpienia ma także FC Albatros. Gracze tego zespołu wykorzystali niedawno potknięcie Chyżych Rosomaków i wywalczyli awans na najniższy stopień podium, teraz natomiast będą chcieli za wszelką cenę go utrzymać. Szyki spróbuje pokrzyżować im TSP Szatańskie Pęto, a zatem drużyna, która także może jeszcze realnie myśleć o „pudle”. Gracze w złotych trykotach zajmują obecnie piątą lokatę, a ewentualna wygrana nad „Albatrosami” może wywindować ich nawet na trzecią lokatę. Zapowiada nam się więc zacięte, wyrównane widowisko, w którym – miejmy nadzieję – zobaczymy wiele goli.

Juzlez Team – Cool Team II 1

Le Cabaret – Nie Ma Mocnych 2

Walec II – Chyże Rosomaki 1

AS Roman – Ojcowie RKS-u 2

FC Albatros – TSP Szatańskie Pęto X

 

SuperLiga6:

W SL6 teoretycznie łatwiejsze zadanie czeka w nadchodzącej serii gier lidera – Połczyn Brothers. Zespół ten podejmie Wilki, będąc zdecydowanym faworytem tego starcia. Nie ma się zresztą czemu dziwić, Oskar Zaks i jego koledzy są w minionych miesiącach w znakomitej dyspozycji, wygrywając 6 z 7 meczów i wyrastając na jednego z głównych kandydatów do zgarnięcia złotych medali. Ich rywal po raz kolejny stanowi dla nas potężne rozczarowanie. Wilki notorycznie mają problem z zebraniem optymalnego składu, czego efektem jest dopiero ósma lokata w tabeli i już dwa oddane walkowery. W naszej opinii PB nie będą mieli problemu ze zgarnięciem pełnej puli.

W tym samym czasie dojdzie również do rywalizacji Gramy Czasami z Klaunfiestą i wydaje nam się, że faworytem będzie w tym przypadku beniaminek. Drużyna Krzysztofa Sobolewskiego wygrała w trakcie obecnej kampanii już trzy mecze (choć jeden walkowerem – z Wilkami), dzięki czemu jest bardzo blisko zapewnienia sobie utrzymania. „Obywatele GC” decydujący krok będą chcieli postawić w najbliższy weekend, a naszym zdaniem mają na to duże szanse. Klaunfiesta jedyne punkty zdobyła jak do tej pory dzięki walkowerowi z Tanatosem, choć ich dobra postawa przeciwko Sempom (6:7) nakazuje sądzić, że Gramy Czasami nie będą mieli tu łatwej przeprawy.

Bardzo ciekawie zapowiada się kolejny pojedynek, w którym rewelacyjne tej wiosny Sempy zmierzą swe siły z eXc Mobile Ochotą. Choć niewątpliwym faworytem tej rywalizacji będą nominalni goście – dwukrotni mistrzowie Polski SL6 – rywalom z pewnością nie można odbierać szans na zwycięstwo. Tym bardziej, że w świetnej dyspozycji są bracia Jakub i Bartosz Suchora, a także kapitan – Eryk Kopczyński. I choć gracze w czarnych trykotach z pewnością zawieszą poprzeczkę wysoko, wydaje się, że finalnie to drużyna Kamila Jurgi powinna sięgnąć po pełną pulę. Czy tak w istocie będzie? Przekonamy się.

Rozczarowujący sezon notują jak do tej pory złoci medaliści z rozgrywek zimowych – Fair Partner. Ekipa rodem z Ukrainy już trzykrotnie traciła punkty, co pozbawiło jej wszelkich szans na obronę tytułu. Pozostaje więc walka o zajęcie lokaty na podium, a by to osiągnąć, FP nie może już pozwolić sobie na kolejne potknięcia. Do starcia z Altusem przystąpi w roli wielkiego faworyta i – nie ma co ukrywać – każde inne rozstrzygnięcie niż pewny triumf gości rozpatrywalibyśmy w kategoriach sporego kalibru sensacji. Możemy mieć natomiast pewność, że ambitnie grający Altus na pewno się nie podda i do końca będzie walczył o korzystny rezultat.

Siódmą serię gier zakończymy starciem pomiędzy KS-em Browarek a Wilkami. O nominalnych gościach pisaliśmy już kilka akapitów wyżej, dodamy więc jedynie, że zbliżający się weekend może okazać się dla nich decydujący w kontekście walki o utrzymanie. Rywale sprawiają jednak, że o jakiekolwiek punkty może być piekielnie trudno. KSB – podobnie jak Połczyn Brothers – są bowiem jedną z czołowych ekip warszawskiego minifutbolu, zawsze dążącą do zwycięstwa. W bieżących rozgrywkach medale z najcenniejszego kruszcu są już dla nich nieosiągalne, możemy mieć jednak pewność, że zrobią wszystko, by znaleźć się na podium. A dla rywala oznacza to potencjalne kłopoty.

Połczyn Brothers – Wilki 1

Gramy Czasami – Klaunfiesta 1

Sempy – eXc Mobile Ochota 2

Altus – Fair Partner 2

KS Browarek – Wilki 1

 

2. Liga Szóstek:

Zmagania na zapleczu SL6 rozpoczniemy od wewnątrz-ukraińskiego pojedynku, w którym przewodząca stawce Galicia podejmie FK Almaz. Nominalni gospodarze kontynuują znakomitą grę z zimy, tym razem chcą jednak pójść o krok dalej i zakończyć rozgrywki na najwyższym stopniu podium. Ich najbliższy rywal mocno z kolei rozczarowuje. Przed sezonem typowaliśmy, że drużyna Ihara Bakuna powalczy o błyskawiczny powrót na najwyższy szczebel rozgrywkowy, tymczasem „Zielonym” bliżej obecnie do strefy spadkowej! Możemy mieć natomiast pewność, że w pojedynku z rodakami dadzą z siebie absolutnie wszystko. A to gwarantuje nam ogrom emocji!

Bardzo ważny dla układu górnej części tabeli będzie mecz pomiędzy FC Anh Em 37 a Kyrgyz Global. Nominalni goście jeszcze dwie kolejki temu patrzyli na resztę stawki ze szczytu tabeli, ale dwie kolejne porażki sprawiły, że wylądowali aż na czwartej pozycji. Z kolei Wietnamczycy notują ostatnio bardzo dobry czas, a wygrana w minionej serii gier nad Chłopcami z Bielan pozwoliła im awansować do strefy medalowej. Stawka tego spotkania jest zatem niebagatelna – zwycięzca umocni swoją pozycję w czołówce, przegrany będzie mógł natomiast pożegnać się z walką o medale. My przekornie postawimy w tym przypadku na podział punktów.

Ekscytująco zapowiada się także rywalizacja pomiędzy Lakoksami CF a Chłopcami z Bielan. Nominalni gospodarze, debiutujący w naszych rozgrywkach, sezon rozpoczęli od falstartu. Bardzo szybko wzięli się jednak w garść, a kolejne trzy mecze w ich wykonaniu to pewne i efektowne zwycięstwa, które pozwalają realnie myśleć nawet o złotych medalach. Prawdziwa weryfikacja będzie miała miejsce w niedzielę, ChZB także celują bowiem w najwyższe lokaty, będąc jednym z faworytów do końcowego triumfu. Także i to spotkanie może rozwiać nam szereg wątpliwości – triumfator będzie jeszcze bliżej upragnionego celu, przegrany natomiast marzenia o złocie będzie musiał odłożyć przynajmniej do lata.

Na przeciwnym biegunie tabeli dojdzie do spotkania zamykającej stawkę Elity Prażmów z przedostatnimi Bad Boysami Zielonki. Gdyby mecz ten odbywał się w poprzedniej kolejce, mielibyśmy nie lada problem z wytypowaniem zwycięzcy, jedni i drudzy prezentowali się bowiem słabo, grubo poniżej swoich możliwości. W szóstej serii gier BBZ najwyraźniej obudzili się jednak z letargu, a wygrana 8:5 nad Union of Boys pokazuje, że wciąż drzemie w nich duży potencjał. W najbliższą niedzielę przekonamy się czy był to jednorazowy wyskok, czy też „Czarno-Złoci” wracają do dobrej dyspozycji. W naszym mniemaniu bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja.

Wspomniani powyżej Union Of Boys porażką z BBZ mocno skomplikowali sobie sytuację w kontekście walki o medale, ale wciąż nie jest to dla nich kwestia zamknięta. Warunek jest jeden – do końca sezonu muszą punktować bardzo regularnie. Najbliższa okazja nadarzy się w pojedynku przeciwko SS Cyrkulatce, która po dobrym początku mocno spuściła z tonu. Nominalni goście po dwóch seriach gier mieli w dorobku 6 punktów i bez wątpienia był to świetny wynik. Problem w tym, że po szóstej kolejce dorobek ani drgnął, a cztery kolejne porażki uwikłały ten zespół w walkę o utrzymanie. Nie zdziwi nas także, jeśli w nadchodzący weekend to UOB sięgną po trzy „oczka”.

Galicia – FK Almaz 1

FC Anh Em 37 – Kyrgyz Global X

Lakoksy CF – Chłopcy z Bielan X

Elita Prażmów – Bad Boys Zielonki 2

Union Of Boys – SS Cyrkulatka 1

 

3. Liga Szóstek:

Na trzecim szczeblu rozgrywkowym żądny rehabilitacji będzie UKS Południe Czosnów. Gracze tego zespołu nieoczekiwanie ulegli przed tygodniem FC Legionowi 3:4, przez co utracili przodownictwo w tabeli, zmniejszając jednocześnie swoje szanse na tytuł mistrzowski. W siódmej serii gier ich rywalem będzie dołująca drużyna FC NaNkacu, która zamiast walczyć o medale, musi bić się o utrzymanie. „Kace” w dotychczasowych pięciu meczach zgromadziły zaledwie dwa punkty, co daje im ósmą, ostatnią bezpieczną pozycję. Wydaje się więc, że gracze z Czosnowa nie powinni mieć większych problemów ze zgarnięciem pełnej puli.

Niedługo potem do gry wejdą FC Bemowska Ekipa i FC Desant i dla obu tych ekip będzie to spotkanie o niebagatelnym znaczeniu. Nominalni goście – choć wciąż nie zdobyli podczas trwającej kampanii choćby punktu – tracą stosunkowo niewiele do bezpiecznej strefy (obecnie są to dwa punkty). Ewentualny triumf pozwoliłby zatem dać im głębszy oddech. Goście z kolei zajmują szóstą lokatę, ale wydaje się, że kwestia ugrania brązowych medali wciąż nie jest dla nich zamknięta. Aby podtrzymać nadzieje z tym związane, muszą jednak pokonać ligowego outsidera. Naszym zdaniem tak właśnie się stanie, choć nie będzie to dla nich łatwa przeprawa.

Niezwykle interesująco zapowiada się także starcie pomiędzy Czumy a KS-em Syfon. Drużyna gospodarzy prezentuje się jak do tej pory bardzo solidnie, zdobywając średnie 2 pkt / mecz i wciąż mają realne szanse na zgarnięcie medali. Aby tak się stało, będą musieli uporać się w niedzielę z liderem, który w dodatku wygrał każdy z poprzednich sześciu meczów. To nakazuje nam upatrywać faworyta w drużynie w czerwonych trykotach, ale możemy być przy tym pewni, że „Biali” nie poddadzą się bez walki. A że umiejętności mają nieprzeciętne – podobnie jak rywal. Czeka nas więc piłkarska uczta!

Lokatę na najniższym stopniu podium będą z kolei chcieli obronić zawodnicy KP Koziej. Zespół ten przed trzema tygodniami pokonał w bardzo ważnym starciu FC Desant, teraz swoją dobrą dyspozycję będzie musiał udowodnić przeciwko Retro Squadowi. Nominalni goście spisują się w bieżącym sezonie poniżej oczekiwań (dopiero siódme miejsce), ale wciąż jest to drużyna o wysokich umiejętnościach, zdolna do nawiązania wyrównanej rywalizacji z wyżej notowanym przeciwnikiem. Nie zmienia to natomiast faktu, że faworytem będą tutaj bracia Stępniewscy oraz ich koledzy.

Piekielnie ważny mecz czeka również graczy Maghreb United. Ekipa ta w poprzednich sześciu meczach zgromadziła na swoim koncie zaledwie punkt, co sprawia, że znajduje się aktualnie „pod kreską”. Szansa na wydostanie się na powierzchnię nadarza się podczas nadchodzącego weekendu, ale do tego potrzebne będzie im zwycięstwo nad FC Legionem. A to nie będzie proste – nominalni goście w minionej serii gier pokonali ówczesnego lidera (UKS Południe Czosnów, 4:3), co musiało korzystnie wpłynąć na ich morale. Biorąc pod uwagę, że Ukraińcy pozostają wciąż w grze o „pudło”, pokusimy się o stwierdzenie, że to ich łupem padną tutaj 3 pkt.

UKS Południe Czosnów – FC NaNkacu 1

FC Bemowska Ekipa – FC Desant 2

Czumy – KS Syfon 2

KP Kozia – Retro Squad 1

Maghreb United – FC Legion 2

 

4. Liga Szóstek:

Siódmą serię gier czwartej ligi rozpoczniemy w niedzielne popołudnie, od starcia UA Teamu z Finansovą. Nominalni goście jeszcze do niedawna prowadzili w ligowej stawce, ale porażka w meczu na szczycie z Hordą zepchnęła ich na trzecią lokatę. Ukraińcy wciąż mają jednak tyle samo punktów co dwie wyprzedzające je ekipy, a kwestia tytułu mistrzowskiego wciąż jest otwarta. Gracze zza naszej wschodniej granicy nie mają już natomiast marginesu błędu. W spotkaniu przeciwko okupującej przedostatnią lokatę Finansovej nie powinni mieć natomiast większych problemów z udowodnieniem swojej wyższości.

Chwilę później na murawie zameldują się FC Allians, a także East Crew. Dla gospodarzy mecz ten będzie najprawdopodobniej ostatnią szansą na nawiązanie walki o utrzymanie. Obecnie mają oni w dorobku zaledwie jeden punkt i do bezpiecznej strefy tracą aż pięć „oczek”. Goście z kolei nieoczekiwanie pokonali przed trzema tygodniami FC Wtorki, nieco oddalając od siebie widmo spadku z ligi. To właśnie oni zajmują obecnie ostatnią bezpieczną pozycję, mając w dorobku 6 pkt. Ewentualny triumf EC sprawi zatem, że FCA będzie musiał powoli godzić się z relegacją. Wg nas taki scenariusz jest niestety dość prawdopodobny.

O godz. 20:00 do gry wkroczy lider – FC Devs. Gracze występujący na co dzień w czarno-czerwonych koszulkach wykorzystali przed trzema tygodniami korzystny dla nich wynik meczu pomiędzy Hordą a UA Teamem, wskakując na szczyt tabeli. Teraz ich ambicją jest zapewne utrzymanie tej lokaty, w czym przeszkodzić im spróbuje Beeline. Wbrew pozorom dla nominalnych gospodarzy nie będzie to łatwy pojedynek, rywal po fatalnym początku odniósł bowiem trzy kolejne zwycięstwa, dzięki czemu zajmuje lokatę tuż za podium. Ewentualna wygrana pozwoli gościom zbliżyć się do strefy medalowej, a w naszej opinii jest to realny scenariusz. Mimo wszystko faworytem będą jednak „Devsi”.

Ambicje medalowe wciąż mają także FC Dziki z Lasu II. Drużyna ta zajmuje co prawda dopiero piąte miejsce ze stratą czterech punktów do prowadzącej trójki, ale należy pamiętać o zaległym spotkaniu, które mają oni do rozegrania. To jednak melodia przyszłości, a najbliższym celem „Dzików” będzie zgarnięcie pełnej puli w starciu z RKS-em Pendrachy. Nominalni gospodarze tego pojedynku z 7 punktami na koncie zajmują szóstą pozycję, ale nie możemy przy tym oprzeć się wrażeniu, że w trwającej kampanii prezentują oni dość chimeryczną formę. A to sprawia, że faworyta tego meczu upatrujemy w drużynie gości.

Siódmą serię gier zamkniemy starciem pomiędzy FC Wtorkami a Hordą. Nominalni goście w minionej serii gier odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo, pokonując 3:2 UA Team i pozostając dzięki temu w grze o medale z najcenniejszego kruszcu. Jak już wcześniej wspominaliśmy, trzy drużyny na szczycie mają obecnie po 13 pkt, każde najmniejsze potknięcie może zatem okazać się brzemienne w skutkach. Horda w nadchodzący weekend zmierzy się z FC Wtorkami, którzy mają za sobą nieoczekiwaną porażkę z East Crew. Nominalni gospodarze naturalnie będą chcieli się za nią zrehabilitować, ale naszym zdaniem będzie im o to bardzo trudno.

UA Team – Finansova 1

FC Allians – East Crew 2

FC Devs – Beeline 1

RKS Pendrachy – FC Dziki z Lasu II 2

FC Wtorki – Horda 2

 

5. Liga Szóstek:

Na piątym szczeblu rozgrywkowym swoje aspiracje medalowe potwierdzić będzie chciała Sparta. Drużyna występująca na co dzień w zielonych trykotach zajmuje obecnie czwartą pozycję, tracąc do dwóch zespołów przed nimi po trzy punkty. Okazja do nadrobienia dystansu wydaje się być niezła, ich najbliższym przeciwnikiem będzie bowiem zajmujący dopiero ósme miejsce Reytan. Trzeba natomiast pamiętać o tym, że nominalni gospodarze potrafili przed trzema tygodniami pokonać znajdujący się „na pudle” Moonfox. Czy w ten weekend nadejdzie pora na odprawienie z kwitkiem kolejnego faworyta? Niewykluczone, choć większe szanse dajemy „Spartanom”.

Wspomniany Moonfox w najbliższej serii gier – występując w roli gościa – zmierzy się z Raptusami Ursus. Nominalni gospodarze z pewnością nie mogą zaliczyć obecnych rozgrywek do udanych, ale niedawny triumf nad FC Albatrosem może tchnąć w ich poczynania nieco optymizmu. Dla drużyny z Ursusa triumf ten oznaczał opuszczenie ostatniej lokaty w tabeli i zwiększenie swoich szans na utrzymanie. Moonfox z kolei – jak już wspomnieliśmy – nieoczekiwanie uległ w poprzedniej kolejce Reytanowi. Pozostaje zatem zweryfikować czy była to tylko jednorazowa wpadka, czy też zespół ten wpadł w jakiś większy dołek. Naszym zdaniem bardziej prawdopodobny jest ten pierwszy scenariusz.

Sporo do udowodnienia będzie miał także aktualny wicelider – FC Obłupani. Gracze tej ekipy w minionej serii gier nieoczekiwanie przegrali z Drużyną Actimela, w praktyce zamykając sobie drogę do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Wciąż pozostaje im natomiast walka o srebro, a droga do osiągnięcia tego celu wiedzie przez potencjalny triumf nad FC Albatrosem. Nominalni goście są bezsprzecznie największą negatywną niespodzianką tego sezonu – zamiast walczyć o czołowe lokaty, mają w tabeli zaledwie 2 pkt, a ich sytuacja w kontekście utrzymania jest już naprawdę trudna. Wydaje się więc, że FCO powinni w tym przypadku pewnie sięgnąć po pełną pulę.

Paradoksalnie dużą stawkę będzie miał też mecz pomiędzy Cool Teamem a Jager Masters. Obie drużyny zajmują odpowiednio piątą i szóstą pozycję, co mogłoby sugerować, że będzie to starcie „o pietruszkę”. Nic bardziej mylnego – jedni i drudzy tracą do strefy medalowej ledwie po 3 punkty, a to oznacza, że bezpośredni pojedynek może zadecydować o ich losie. Zwycięzca podtrzyma swoje nadzieje na zakończenie sezonu w czołowej trójce, a być może – kto wie – już po tej serii gier zamelduje się „na pudle”. Przegrany natomiast będzie musiał pogodzić się z faktem, że wiosną nie znajdzie się na ligowym podium.

Tytuł mistrzowski już w najbliższy weekend będzie mogła zapewnić sobie Szybka Piłka Młociny. Zawodnicy w pomarańczowych trykotach będą najpierw wyczekiwać na rezultat spotkania Raptusów Ursus z Moonfoxem, ewentualna strata punktów przez gości będzie bowiem oznaczała, że wygrana lidera nad Drużyną Actimela zapewni im złote krążki. Wydaje się, że nawet jeśli nie stanie się to w nadchodzący weekend, tak dysponowana SPM nie ma prawa wypuścić tytułu z rąk. Coś nam jednak podpowiada, że świętowanie może rozpocząć się już w niedzielę. Nominalni gospodarze – jak już wspomnieliśmy – są w kapitalnej formie i nie powinni mieć problemy z odniesieniem kolejnego triumfu.

Reytan – Sparta 2

Raptusy Ursus – Moonfox 2

FC Obłupani – FC Albatros 1

Cool Team – Jager Masters X

Szybka Piłka Młociny – Drużyna Actimela 1

 

6. Liga Szóstek:

Nadchodzący weekend w szóstej lidze zainaugurujemy pojedynkiem NKS-u Piotrovia z FC Mariną. Dla obu ekip, choć walczą one o różne cele, bez wątpienia będzie to bardzo istotny mecz. Nominalni gospodarze wciąż znajdują się w strefie spadkowej, notując w dotychczasowych sześciu meczach zaledwie trzy punkty. Ich strata do bezpiecznej strefy jest jednak minimalna, co sprawia, że wciąż mają realną szansę na utrzymanie. Gracze rodem z Wietnamu zajmują z kolei lokatę tuż za podium, tracąc do trzecich FC Screamers tylko jedno „oczko” i mając wciąż nadzieję na zgarnięcie medali. Jedni i drudzy mają zatem swoje cele, ale większe szanse na triumf dajemy gościom.

Spory ciężar gatunkowy będzie miało również spotkanie pomiędzy Copaniną a Siopa Strikas. Oba zespoły możemy zaliczać do grona chętnych zająć na koniec rozgrywek lokatę w czołowej trójce. Aby tak się stało, kolejne potknięcia nie są już możliwe, łatwo zatem dojść do wniosku, że w najbliższą niedzielę jedna z tych drużyn straci szansę na zdobycie medali. Która? Trudno powiedzieć. Zarówno Copanina jak i Siopa Strikas mają w dorobku po 9 punktów. Gospodarze przełamali w poprzedniej kolejce serię trzech kolejnych porażek, goście naprzemiennie notują z kolei zwycięstwa oraz przegrane. Tym razem wiele wskazuje natomiast na podział punktów.

Dynamicznie przenosimy się do południowej części tabeli, gdzie także nie ma meczów mniej ważnych. Tym bardziej jeśli mówimy o starciu dwóch ekip realnie zagrożonych spadkiem, w którym ostatni w stawce Szybkowolni FC podejmą ósmą Fortecę Bielany. I choć jedni zamykają peleton, a drudzy znajdują się obecnie „nad kreską”, różnica która ich dzieli to zaledwie jeden punkt. Nietrudno zatem dojść do wniosku, że nawet najskromniejszy triumf nominalnych gospodarzy pozwoli im przeskoczyć najbliższego rywala. Ekipa z Bielan także ma jednak chrapkę na zgarnięcie pełnej puli, co zwiastuje nam zacięte i wyrównane zawody.

Na najniższym stopniu podium wciąż znajdują się wspomniani FC Screamers, którzy o utrzymanie trzeciej lokaty (a być może jej poprawę?) powalczą przeciwko Hiszpanii. „Krzykacze” przed trzema tygodniami mierzyli się w hicie z 1926, a podział punktów uniemożliwił im wskoczenie na pozycję wicelidera. Do końca sezonu wciąż pozostają jednak trzy kolejki, a strata do niedawnego rywala wynosi zaledwie dwa punkty. Nie ma więc większych wątpliwości, że rywalizacja będzie trwała do samego końca. Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego znajduje się natomiast o 4 „oczka” zarówno od strefy spadkowej, jak i medalowej – zbliżający się mecz jest więc dla niej tym z gatunku „o pietruszkę”.

Na koniec siódmej serii gier czas na crème de la crème, a więc starcie dwóch czołowych ekip tej ligi – 1926 vs Sokil. Dla nominalnych gospodarzy będzie to ostatnia okazja, aby nawiązać jeszcze walkę o tytuł mistrzowski. Obecnie tracą oni do rywala aż 5 punktów, wobec czego nawet remis nie będzie dla nich dobrym wynikiem. Trzeba natomiast podkreślić, że przy tak dysponowanym przeciwniku, który wygrał do tej pory wszystkie mecze, o korzystne rozstrzygnięcie będzie bardzo trudno. Sokil ewentualnym zwycięstwem zapewni już sobie tytuł mistrzowski i w naszej opinii jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

NKS Piotrovia – FC Marina 2

Copanina – Siopa Strikas X

Szybkowolni FC – Forteca Bielany X

Hiszpania – FC Screamers 2

1926 – Sokil 2

 

7. Liga Szóstek:

Aż sześć spotkań zaplanowaliśmy podczas zbliżającego się weekendu na siódmym poziomie rozgrywkowym, gdzie zaległości odrabiać będą Energetyk i KTS Chimera. Obie drużyny zamkną tę serię gier bezpośrednim meczem, wcześniej zmierzą się natomiast odpowiednio ze Szwagrami i Elektrowoźniakiem. Nie będziemy ukrywać, że zdecydowanie lepsze perspektywy jawią się przed „Energetycznymi”. Nie dość, że w ostatnich tygodniach znajdują się w całkiem dobrej dyspozycji, dodatkowo ich rywalami będą dwie drużyny znajdujące się w strefie spadkowej. Wydaje nam się więc, że scenariusz, w którym ekipa ta zgarnia w niedzielę 6 punktów, wcale nie jest nieprawdopodobny. „Chimeryczni” staną natomiast przed bardzo trudnym zadaniem, którym będzie odebranie punktów wiceliderowi, wciąż walczącemu o tytuł mistrzowski. Jeśli jednak w tym spotkaniu pokażą się z dobrej strony – i być może wywalczą jakieś punkty – być może na fali entuzjazmu będą w stanie zaskoczyć także Energetyk. Na ten moment trudno natomiast brać taki rozwój wypadków jako prawdopodobny.

Zanim jednak dojdzie do meczów z udziałem Energetyka i KTS-u Chimera, siódmą kolejkę zainaugurują Brygada 75 i Byczki Otousa. Przyznamy szczerze, że ostrzymy sobie zęby na to starcie. Obie drużyny mają naprawdę dużo atutów, ale warunek jest jeden – przy ob. Tobruku muszą pojawić się w „galowych” zestawieniach. „Brygadziści” swoje wysokie umiejętności pokazali w wygranym starciu z Elektrowoźniakiem, choć ich sytuacja w tabeli wciąż nie jest wesoła. Goście z kolei – choć zajmują czwartą lokatę – nie mają już większych szans na zgarnięcie medali. Więcej do wygrania mają zatem gospodarze i to na ich wygraną postawimy.

W grze o tytuł wciąż znajduje się Semper Victoria, której zawodnicy wygrali w tym sezonie aż 5 z 6 meczów. Ten najważniejszy – przeciwko TS-owi Ameba – wciąż przed nimi, ale by faktycznie o czymś on decydował, konieczne będzie zwycięstwo nad Legosłowianami. Zespół ten z bardzo dobrej strony pokazał się zimą, lecz wiosną nie potrafi nawiązać do swojej najlepszej dyspozycji. Zawodnicy w białych trykotach w trakcie bieżących rozgrywek zaledwie raz zaznali smaku zwycięstwa i trudno przypuszczać, by w spotkaniu przeciwko świetnie dysponowanemu rywalowi byli w stanie wywalczyć kolejny komplet punktów.

Wspomniany TS Ameba, przewodzący ligowej stawce, podczas nadchodzącego weekendu zagra z Sigmą Strikers. W teorii wszystko wydaje się tutaj oczywiste – gospodarze wygrali jak do tej pory każdy z sześciu meczów, mając dwa razy więcej punktów niż ich najbliższy przeciwnik i pewnie zmierzając po tytuł mistrzowski. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, zauważymy, że nominalni goście mają za sobą serię trzech kolejnych wygranych, co sprawia, że na pewno nie można ich lekceważyć. Faworytem pozostaje TS, ale coś nam mówi, że wcale nie czeka ich w tym przypadku spacerek.

Brygada 75 – Byczki Otousa 1

KTS Chimera – Elektrowoźniak 2

Legosłowianie – Semper Victoria 2

Szwagry – Energetyk 2

TS Ameba – Sigma Strikers 1

Energetyk – KTS Chimera 1

 

8. Liga Szóstek:

W ósmej lidze jako pierwsi na plac wybiegną gracze Bemovii i FC Karpat. Bezsprzecznym faworytem tej rywalizacji będą nominalni goście, którzy z dorobkiem 13 pkt zajmują trzecie miejsce w tabeli. Co więcej, gracze rodem z Ukrainy rozegrali w minionej kolejce fenomenalne zawody, gromiąc bezkonkurencyjnych do tej pory Po Gwarancji aż 9:0! Gospodarze z kolei znakomicie rozpoczęli wiosenne rozgrywki, ale trzy ostatnie mecze w ich wykonaniu to komplet porażek. Efekt? Spadek na piątą lokatę i bardzo mglista perspektywa ugrania medali. Konieczny w tej sytuacji wydaje się triumf nad FCK, ale czy biorąc pod uwagę dyspozycję obu drużyn jest to możliwe?

W tym samym czasie toczyć się będzie pojedynek InterNation z FC Obłupanymi II. Choć obie drużyny sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli – gospodarze zajmują siódme, a goście ósme miejsce – wyraźnym faworytem będą ci pierwsi. „Międzynarodowi” pokazują się w obecnych rozgrywkach ze zdecydowanie lepszej strony, notując już 7 punktów i mając zaledwie dwa „oczka” straty do czwartego Stada Szakali. FCO z kolei mają co prawda mecz zaległy do rozegrania, ale nie zmienia to faktu, że w dotychczasowych 5 grach tylko raz potrafili zejść z murawy z kompletem punktów. W naszej opinii historia ta nie powtórzy się w najbliższą niedzielę.

Wspomniane Stado Szakali – tym razem występując w roli gościa – zmierzy się z Immortal Eagles. Nominalni gospodarze notują trudne początki w Lidze Bemowskiej, ale mamy wrażenie, że z każdym kolejnym tygodniem prezentują się lepiej. Jak na razie na ich dorobek punktowy składają się tylko dwa remisy, wobec czego pierwszy, historyczny triumf byłby dla nich na wagę złota. W starciu przeciwko drużynie w bordowych trykotach jest to możliwe, ale wiele zależeć będzie od składu personalnego, w którym stawią się przy ob. Tobruku nominalni goście. Jeśli nie w najmocniejszym zestawieniu, IE będą mieli realne szanse na sprawienie niespodzianki.

Następnie będziemy świadkami spotkania Abnegat vs WAP ’07. Zdecydowanie lepiej radzą sobie w tym sezonie nominalni goście, którzy jednak przed trzema tygodniami nie wykorzystali szansy na zrównanie się punktami z liderem, zaledwie remisując z Immortal Eagles. Gospodarze także musieli zresztą zadowolić się podziałem punktów przeciwko Młodym Perspektywicznym (3:3). Pomimo tego wyraźnym faworytem tej rywalizacji zdają się być gracze Warszawskiej Akademii Piłkarskiej, choć spory wpływ na końcowy wynik może mieć obecność Patryka Mazura. Snajpera WAP-u zabrakło przed tygodniem, co wpłynęło na jakość poczynań ofensywnych całego zespołu. Jeśli tym razem zjawi się on przy ob. Tobruku, goście powinni zgarnąć pełną pulę.

Ogromną żądzą rehabilitacji pałają z pewnością zawodnicy Po Gwarancji. Obecny wciąż lider do ubiegłej kolejki pewnie kroczył po mistrzostwo, ale ich marsz brutalnie przerwali zawodnicy FC Karpat. Ogromna nieskuteczność ekipy Maćka Miękiny w połączeniu ze świetnym występem Ukraińców sprawiła, że PG przegrali aż 0:9! Na okazję do odkupienia win musieli nieco poczekać, nie ma natomiast co ukrywać, że w starciu z Młodymi Perspektywicznymi będą wyraźnym faworytem. Będzie to pojedynek dwóch niezwykle doświadczonych drużyn, z których zdecydowanie większą jakość piłkarską posiadają jednak Po Gwarancji.

Bemovia – FC Karpaty 2

InterNation – FC Obłupani II 1

Immortal Eagles – Stado Szakali 2

Abnegat – WAP ’07 2

Po Gwarancji – Młodzi Perspektywiczni 1

 

9. Liga Szóstek:

Dziewiąta liga rozpocznie swoje zmagania w niedzielne popołudnie, gdy na murawie przy ul. Obrońców Tobruku pojawią się Przypadkowa Zbieranina, a także Akszon Team. Pierwsza z wymienionych ekip jeszcze przed poprzednią kolejką miała bardzo realne szanse na tytuł mistrzowski, ale nieoczekiwana porażka przeciwko Bramkostrzelnym Tygrysom mocno skomplikowała ich sytuację. Obecnie tracą oni do lidera 4 pkt i na ten moment powinni skupić się na utrzymaniu lokaty na podium. AT – choć po słabym początku, ostatnio prezentuje się lepiej – wciąż uwikłany jest w walkę o utrzymanie. Każda zdobycz z drużyną z podium byłaby zatem sukcesem, ale wg nas nie dojdzie do tego.

Absolutnym szlagierem siódmej kolejki będzie pojedynek dwóch najwyżej sklasyfikowanych drużyn, w którym Bonifikarta Enjoyers podejmą ABK. Bez wątpienia możemy uznać to za starcie wagi ciężkiej, jedni i drudzy są bowiem w grze o medale z najcenniejszego kruszcu. W nieco bardziej komfortowej sytuacji przystąpią do tego meczu gospodarze, którzy mają 3 pkt przewagi nad bezpośrednim rywalem i nawet remis nie będzie dla nich tragedią. Warto natomiast pamiętać, że ewentualna wygrana da ABK awans na fotel lidera. Nic zatem nie jest przesądzone, a my możemy jedynie mieć pewność, że jedni i drudzy dadzą z siebie wszystko, tworząc niezapomniane widowisko.

Słabszy okres (seria trzech meczów bez zwycięstwa) sprawił, że z marzeniami o „pudle” najprawdopodobniej pożegnał się PAOK Syfoniki. Gracze w czerwonych trykotach do zajmującej trzecią pozycję Przypadkowej Zbieraniny tracą obecnie 4 pkt i musiałoby wydarzyć się naprawdę wiele, by zakończyli ten sezon z medalami. Przede wszystkim muszą oni wygrywać swoje mecze, w czym postara się przeszkodzić im Zespół R. Choć „eRka” zamyka ligową tabelę, a zdecydowanym faworytem będzie PAOK, należy pamiętać, że nominalni goście przed trzema tygodniami potknęli się w meczu przeciwko innej drużynie ze strefy spadkowej – TI 2023. Nie mamy więc zamiaru rozdawać punktów jeszcze przed pierwszym gwizdkiem!

Wspomniany Team Ivulin 2023 o tej samej porze rywalizować będzie z Bramkostrzelnymi Tygrysami. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że zdecydowanym faworytem będą tutaj goście, którzy nie tylko zajmują wyższą lokatę w tabeli, ale i znajdują się ostatnio w bardzo dobrej formie. BT najpierw zremisowały bowiem z liderem (2:2 przeciwko Bonifikarcie Enjoyers), a następnie pokonały inną drużynę z podium – Przypadkową Zbieraninę (4:2). Zbliżające się starcie wcale nie musi być jednak dla nich łatwe. Ambitnie grający Białorusini przed trzema tygodniami potrafili powstrzymać PAOK Syfoniki, a ponadto za wszelką cenę będą chcieli opuścić strefę spadkową.

Przypadkowa Zbieranina – Akszon Team 1

Bonifikarta Enjoyers – ABK 1

Zespół R – PAOK Syfoniki 2

Team Ivulin 2023 – Bramkostrzelne Tygrysy 2

 

10. Liga Szóstek:

Spora dawka emocji czeka nas także na dziesiątym szczeblu rozgrywkowym, gdzie siódmą kolejkę zainauguruje mecz pomiędzy Old Stars a Drogą. Bezsprzecznym faworytem są tutaj nominalni gospodarze, którzy choć grają „w kratkę” – notując po trzy zwycięstwa i porażki – i tak radzą sobie zdecydowanie lepiej od najbliższego oponenta. Goście bowiem są w tym sezonie dość regularni, ale nie jest to niestety komplement. Zespół ten przegrał pięć ostatnich meczów – większość bardzo wyraźnie – wskutek czego ugrzązł w strefie spadkowej. Choć nie mamy zamiaru odbierać im szans na triumf, wydaje nam się mało prawdopodobne, aby taki scenariusz faktycznie zaistniał.

Następnie na murawie przy ul. Obrońców Tobruku zameldują się Skepton Bonito oraz Elekcyjna FC. Także tutaj o wskazanie faworyta nie jest trudno – nominalni gospodarze z 9 punktami zajmują piątą lokatę, goście natomiast mają w dorobku ledwie 3 „oczka”, zamykając ligową stawkę. Warto natomiast zauważyć, że EFC swoje mecze przegrywają najczęściej nieznacznie, po walce. Za każdym razem brakuje im bowiem czegoś „extra”, co pozwoliłoby przechylić im szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jeśli w niedzielę będą potrafili „to” odnaleźć, możemy być świadkami sporej niespodzianki.

O godz. 20:00 dojdzie z kolei do największego hitu siódmej kolejki, w którym druga w tabeli TS Ameba II podejmie Futgol Academy. Jeszcze trzy tygodnie temu (przed poprzednią serią gier) sytuacja wyglądała zgoła inaczej, ale nieoczekiwana porażka FA z FC Yelonkami sprawiła, że zespół w zielonych trykotach stracił dystans do prowadzącej dwójki, spadając z pierwszej na trzecią lokatę. Teraz Paweł Cywiński i jego koledzy będą chcieli zmazać tę plamę, pokonując kontrkandydata do tytułu i ponownie wyprzedzając go w tabeli. Czy sztuka ta im się uda? Trudno powiedzieć, potencjał obu zespołów wydaje się bowiem bardzo zbliżony.

Swego rodzaju mecz-pułapka czeka natomiast na lidera – Szybką Piłkę Młociny II. Ekipa ta zmierzy się z zajmującymi siódmą lokatę FC Yelonkami, co samo w sobie powinno stawiać ich w roli murowanego faworyta. Sytuacja nie jest jednak tak klarowna, jak mogłoby się wydawać. Drużyna Sebastiana Małczyńskiego po fatalnym początku wyraźnie odżyła, notując trzy zwycięstwa z rzędu i pokazując wyraźną zwyżkę formy. Boleśnie przekonali się o tym gracze Futgol Academy, którzy przed trzema tygodniami ulegli FCY 6:7. Czy w najbliższą niedzielę przyjdzie czas na sprawienie psikusa kolejnemu faworytowi? Nie wykluczamy, choć wciąż rozpatrywalibyśmy taki wynik jako potężną niespodziankę.

Nadchodzącą kolejkę zamkniemy pojedynkiem Choking Bemowo vs PNP Mehisto. Nominalni gospodarze są jedną z czterech drużyn mających obecnie 9 punktów i wciąż marzących dzięki temu o zakończeniu rozgrywek „na pudle”. Do tego potrzebne są kolejne zwycięstwa, co w ich przypadku wydaje się akurat dość prawdopodobne. Zawodnicy z Bemowa są ostatnio w całkiem dobrej dyspozycji (dwie wygrane z rzędu), a ponadto ich najbliższy przeciwnik znalazł się w potężnym dołku, notując trzy kolejne porażki. Wobec tego nie pozostaje nam nic innego, jak tylko postawić na triumf ChB. Żywimy przy tym nadzieję, że Mehisto postara się przerwać złą serię, w efekcie czego oglądać będziemy dobre i żywe zawody.

Old Stars – Droga 1

Skepton Bonito – Elekcyjna FC 1

TS Ameba II – Futgol Academy X

FC Yelonki – Szybka Piłka Młociny II 2

Choking Bemowo – PNP Mehisto 1

Sponsorzy