Chemik Bemowo i Amigos mistrzami Ligi Bemowskiej!

Do ostatniej kolejki ważyły się losy mistrzowskiego tytułu. Ostatecznie, mistrzostwo powędrowało w ręce Chemika Bemowo, który jak na mistrza przystało, pewnie wygrał na zakończenie zimy. Mistrzostwo, tyle, że na trzecim froncie zdobyli też Amigos, którzy tym razem poradzili sobie z zawsze groźnym Legionem. Gratulacje dla obu ekip. Wciąż nie znamy jeszcze mistrza na szóstym szczeblu rozgrywek, gdzie losy tytułu rozstrzygną się w ostatnim, zaległym spotkaniu pomiędzy FC Running Teamem, a TSP Szatańskim Pętem. Zapraszamy na podsumowanie ostatniej kolejki w największej zimowej lidze szóstek pod balonem w Warszawie!

Do ostatniej kolejki ważyły się losy mistrzowskiego tytułu, jednak nowo koronowany mistrz naszej zimowej ligi szóstek pod balonem, nie musiał nawet wychodzić na boisko, by móc otwierać szampana. Wszystko za sprawą pozostałych wyników. Chemik Bemowo, na zakończenie sezonu zimowego zrobił jednak swoje i pewnie pokonał jesiennego mistrza ligi szóstek, OMS. W tym spotkaniu od początku to Chemik miał inicjatywę i szybko objął pewne prowadzenie. Rywale, mieli swój zryw na początku drugiej połowy, ale ekipa Adriana Bery, przy jednym golu przewagi ocknęła się, wrzuciła szósty bieg i odjechała rywalom, stawiając kropkę nad „i”. Gratulacje dla drużyny z Bemowa, która z pewnością, w przekroju całego sezonu grała najrówniej i zasłużenie sięgnęła po tytuł. Wicemistrzem, zostali AnonyMMous, którzy choć musieli się nieco napocić, to ostatecznie przekonująco odprawili z kwitkiem doświadczony Zjazd. Kolejny raz, na słowa uznania zasłużyli wszędobylski i bramkostrzelny Konrad Kozłowski oraz jak zwykle świetny w bramce Maciej Miękina. Losy trzeciego miejsca rozstrzygnęły się w bezpośrednim starciu Contry z Papadensami. Po zaciętych i emocjonujących zawodach ze zwrotami akcji padł remis, który miejsce na pudle zagwarantował ekipie najlepszego w tym spotkaniu Michała Raciborskiego, ze względu na lepszy bilans bramek. Sporo emocji i przede wszystkim, niespodzianki przyniosły spotkania zespołów z dołu tabeli. Najpierw, dość nieoczekiwanie, po imponującym finiszu i hattricku Sebastian Frątczaka, All4One odwróciło losy pojedynku z będącymi w sporym kryzysie Young Boys Legionowo i sięgnęło po komplet punktów. Jak się później okazało, to zwycięstwo zapewniło ekipie Maćka Rataja utrzymanie w pierwszej lidze, bo niespodziewanie, będący wciąż, mówiąc delikatnie, daleko od optymalnej formy Moszna Squad, niespodziewanie przegrał z zamykającą tabelę Zieloną Polaną. Beniaminek, zaskoczył rywali w pierwszej połowie agresywną grą, był skuteczny, a w drugiej odsłonie zagrał mądrze i mimo naporu rywali, wytrzymał i zainkasował na swoje konto trzy „oczka”. Tym samym z ligi spada ekipa Pawła Maula, która w zeszłym roku cieszyła się z wicemistrzostwa. Z tamtej formy pozostały jedynie wspomnienia, a dla MS to ostatni dzwonek, by ponownie wrócić do walki o czołowe lokaty.

09 01 v8hsh

 

W drugiej lidze, losy tytułu rozstrzygnięte zostały już w zeszłym tygodniu, ale mimo tego nie mogliśmy narzekać na brak emocji. W ostatnim meczu tej kolejki doszło bowiem do bezpośredniej konfrontacji, której stawką było wicemistrzostwo. Po dobrym, emocjonującym widowisku Drink Team minimalnie pokonał Mixamatora i sięgnął po krążki koloru srebrnego. Ekipa Michała Fijołka, mimo porażki, może być jednak z siebie zadowolona, bo ostatecznie również zmieściła się na podium. Wszystko za sprawą porażki Old United z rewelacyjnym mistrzem, La Furią. Tegoroczni debiutanci, mimo, że nie musieli, zagrali do końca, na 100% i jako jedyna drużyna w 60 – cio drużynowej stawce może się pochwalić bilansem 9-0-0 (!). Ponadto, z punktu widzenia klasyfikacji indywidualnych bardzo ważny okazał się mecz St. Varsovii z FC NaNkacu. Będące totalnie pod formą tej zimy popularne „Kace” nie podjęły rękawicy i dały się rozstrzelać przez dobrze funkcjonującego rywala, w szeregach którego, na słowa uznania zasłużył duet snajperów Grzegorz KowerskiKamil Małż. Pierwszy z Panów czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, dokładając do tego dwie asysty, a drugi odwrotnie. I wydaje się, że korona króla strzelców powędruje właśnie w ręce tego ostatniego, a biorąc pod uwagę, że ma jeszcze mecz zaległy, ma też szanse w klasyfikacji najlepszych asystentów. Ponadto, rozbite kadrowo w tym sezonie SSiJ, gładko poległo w starciu z FC Warsaw United, tracąc przy tym aż 12 goli. Królem polowania został Olaf Jasiński, który zanotował 5 goli i 4 asysty, a mocno wsparli go Kuba Filutowski i Tomasz Chlebowski. Oprócz tego, komplet punktów, bez wychodzenia na murawę zgarnęły Wariaty Kuchara. Walkowera oddali IKakakacji, którzy nie mając szans na walkę o czołowe lokaty, drugi raz nie stawili się na murawie.

09 02 jhkoy

 

W trzeciej lidze, tytuł „przeklepali” Amigos, którzy  po pełnym walki i emocji spotkaniu, pokonali Legion 2:6. Bohaterem spotkania był Krzysztof Ufnal, który skompletował hattricka, ale cała drużyna zasłużyła na ciepłe słowa, bo prowadząc od pierwszej połowy, mimo naporu przeciwnika, wytrzymali ciśnienie i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w tym spotkania, a zarazem mistrzostwa w całym sezonie. Gratulacje, gdyż z pewnością ekipa grająca na co dzień w rozgrywkach B – klasy grała najrówniej, raz tylko doznając minimalnej porażki i zasłużenie sięgnęła po mistrzowski wazon. W związku z tym, „jedynie” z wicemistrzostwa mogą się cieszyć Anteniarze, którzy tym razem pewnie pokonali Bulbez Team Bemowo. Kolejny raz wyróżnił się mający za sobą znakomity sezon Bartek Adamiak, który aż pięciokrotnie wpisał się na listę strzelców. W meczu, który może, ale nie musi zadecydować o losach trzeciego miejsca, Fast Trans, po zaciętych zawodach wygrał z Bad Boys Zielonki i awansował ich kosztem na najniższy stopień podium. To jeszcze jednak może ulec zmianie, bo BBZ mają w zanadrzu zaległe spotkanie, które w najbliższa niedzielę rozegrają z Chłopcami do Bicia. Bohaterem tego meczu był Filip Błoński, który do hattricka dołożył jedną asystę, wydatnie przyczyniając się do zdobycia trzech „oczek”. W pozostałych spotkaniach, pewne zwycięstwo nad mającym za sobą słaby sezon ASPN – em Bemowo zanotowało Virtualne Ń. Tradycyjnie, klasą dla siebie był Szymon Kolasa, który trafił do siatki pięć razy i zapewnił sobie trzeci raz z rzędu tytuł króla strzelców, naszej  zimowej ligi szóstek. Jednak cała ekipa zagrała solidne zawody i zasłużenie sięgnęła po trzy punkty. W pojedynku outsiderów, Chłopcy do Bicia, po wyrównanym spotkaniu, pokonali czerwoną latarnię ligi, Kasprzak Team.  

09 03 y68dm

 

W czwartej lidze, mający za sobą znakomity sezon FC Melange, z przytupem zakończył sezon. Tym razem „Melanżowi” odprawili z kwitkiem Wola Fans, aplikując rywalom osiem bramek. Swoją klasę kolejny raz potwierdził najlepszy piłkarz czwartego szczebla rozgrywek, Łukasz Słowik, który tym razem miał udział przy pięciu trafieniach dla swojego zespołu. FC M to jednak dziś dobrze funkcjonująca maszyna, której wszystkie tryby są dobrze naoliwione i działają bez zarzutu. Ekipa z Woli zaś, mimo wysokich aspiracji i udanego początku, kolejny raz musiała przełknąć gorycz porażki i ostatecznie pogodzić się ze spadkiem. Tymczasem, bardzo ciekawie, było tuż za plecami nowo koronowanego mistrza. Rzutem na taśmę, po wicemistrzostwo sięgnęły będące od dłuższego czasu w dobrej dyspozycji Orły Leszka. Jedna z najbardziej doświadczonych ekip w naszej lidze, na zakończenie sezonu zimowego, po wyrównanym meczu pokonała debiutantów z KS Banderoli. Bohaterami Orłów był świetny w bramce Arkadiusz Warpechowski, który m. in. obronił karnego oraz Wojtek Muranowicz, który dwukrotnie trafił do siatki, w tym raz, bezpośrednio z rzutu rożnego. Wicemistrzostwo, nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie porażka ADP Wolskiej Ferajny, która uległa Zakonowi Bonifratrów. W barwach Zakonników, kolejny raz w najlepszy możliwy sposób dał znać o sobie ofensywny duet Marek KonopkoJerzy Kurowicki. Co więcej, dzięki dwóm asystom, pierwszy z Panów został najlepszym asystentem czwartego szczebla rozgrywek. Ekipa Kamila Jagiełły, musi zadowolić się brązowymi medalami, ale w tak dobrej i wyrównanej stawce, na pewno wstydu to nie przynosi. Tuż za „pudłem”, uplasowali się Nie Ma Mocnych, którzy tym razem poradzili sobie z dołującym w ostatnich tygodniach Tank Teamem. Najlepszy na placu był autor czterech goli, Przemysław Mazurek. W pozostałym meczu, Defenders zasłużenie pokonali czerwoną latarnie tego szczebla rozgrywek – Walec. O ile pierwsza połowa była jeszcze wyrównana, o tyle w drugiej ekipa Konrada Dobrowolskiego potwierdziła swoją dominację, odskakując w końcu rywalom na kilka bramek i ostatecznie zasłużenie sięgając po komplet punktów.

09 04 vftsw

 

W piątej lidze, w absolutnym szlagierze kolejki, MELOdramat pokonał świeżo upieczonego mistrza, Drink  Men zapewniając sobie tym samym srebrne medale. Pierwsza połowa tego spotkania należała do ekipy Mirka Wyszczelskiego, która objęła pewne, wydawałoby się, trzybramkowe prowadzenie. W drugiej części gry MELOdramat wziął jednak w garść, prawdziwy koncert dał autor hattricka, Michał Kielak i to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, zapewniając sobie tym samym wicemistrzostwo. Na najniższym stopniu podium, mimo porażki w ostatniej serii gier uplasowali się Kindybały FC. Mająca za sobą dobry sezon, młoda ekipa, tym razem musiała uznać wyższość starszych kolegów z FC PoNalewce, którzy mimo zwycięstwa zajęli najbardziej pechowe dla sportowca miejsce. Drużynę w błękitnych trykotach do zwycięstwa poprowadził wyróżniający się w przekroju całego sezonu duet Sławomir Ogorzelski – Marcin Król. Poza tym, w dobrych nastrojach sezon zakończyła Znista. Sympatyczna ekipa Michała Kota okazała się minimalnie lepsza od Akszon Teamu. Sam kapitan zanotował trzy asysty, a jego zespół, choć rywale gonili niemal przez cały mecz, ostatecznie dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Bardzo efektowną wygraną zanotowała KP Kozia. Zespół Patryka Berusa odprawił z kwitkiem jak zawsze ambitnie grających FC Devs. Ojcem zwycięstwa był autor połowy bramek dla swojego zespołu, Antoni Pieńkos, a wśród pokonanych na wyróżnienie zasłużył autor hattrica, Władysław Dudzic. Ponadto, punkty bez wychodzenia na murawę zanotowała Mikstura, która otrzymała walkower od mających problemy ze składem i przetrzebionych kontuzjami Albatrosów.

09 05 g8mqx

 

W szóstej lidze, wciąż losy mistrzostwa pozostają otwarte i rozstrzygną się w bezpośrednim, zaległym spotkaniu, które rozegramy za tydzień. Na razie, liderem jest FC Running Team, który w minioną niedzielę, po zaciętym spotkaniu, minimalnie pokonał Marchewki Zagłady. Choć dwukrotnie, to drużyna Darka Olszewskiego obejmowała prowadzenie po golach Mateusza Nyśka, to FC RT ostatecznie przychylili szalę zwycięstwa na swoją stronę w samej końcówce spotkania, a gola na wagę trzech punktów, a kto wie, być może mistrzostwa, zdobył obrońca, Konrad Sawicki. Na drugim miejscu plasuje się jak na razie PRE Wwa, które w takim samym stosunku uległo TSP Szatańskiemu Pętu. Piłkarska Reaktywacja Emerytów może być co prawda pewna miejsca na podium, ale do przyszłego tygodnia będzie musiała poczekać, na którym skończy ostatecznie. TSP bowiem, dzięki tej wygranej, ma jeszcze szanse na mistrzostwo. Musi „tylko” w ostatnim spotkaniu pokonać lidera. Nadzieje na zachowanie miejsca na „pudle” mają również Janusze na Pikniku. Drużyna Krzysztofa Sobieszczuka przy dużym wsparciu kibiców, pewnie pokonała KTS Chimerę i wskoczyła na najniższy stopień podium. Czy się na nim utrzyma zależeć będzie od wyniku zaległego spotkania Szatańskiego Pęta z Running Teamem. W pozostałych meczach, pewne wygrane zanotowali Teraz Kolska oraz Walec II. Ci pierwsi, odprawili z kwitkiem zamykające tabelę Czupakabry Warszawa, a druga drużyna Maćka Zarzyckiego rozgromiła Rekiny Biznesu. W drugim meczu królem polowania okazał się Michał Burzyński, który miał bezpośredni udział przy aż siedmiu z dziesięciu bramek dla swojego zespołu.

09 06 pieja

 

Przy okazji, po raz kolejny zapraszamy na nasze uroczyste Zakończenie Sezonu Zima 2019, które odbędzie się w piątek, 15 marca o godzinie 20:00 w Spin City Bemowo. Rozdamy puchary i nagrody dla najlepszych, ale będzie to też doskonała okazja do integracji drużyny przed zbliżającym się sezonem wiosennym. W przyszłym tygodniu tymczasem, spodziewajcie się na naszych „łamach” podsumowań poszczególnych lig!

Tagi:

Kontakt

Masz jakieś pytania związane z LIGĄ BEMOWSKĄ? Chciałbyś zapisać swoją drużynę do naszych rozgrywek? Napisz lub zadzwoń:

kontakt@ligabemowska.pl
Michał Burzyński 661 536 685

Śledź nas na Facebooku

Sponsor techniczny

Sponsorzy