Wystartowała Letnia Liga Bemowska!

W mijającym powoli tygodniu zainaugurowaliśmy rozgrywki Ligi Letniej. Do rywalizacji w tym roku przystąpiła rekordowa liczba 40 zespołów, podzielonych na 4 ligi. Ekipy stawiły się w mocnych zestawieniach, i potwierdziły, ze mimo zapowiedzi o spokojnym, wakacyjnym kopaniu, czeka nas emocjonująca rywalizacja i wysoki poziom piłkarski. Już w pierwszej kolejce nie zabrakło emocji i kilku topowych starć. Zapraszamy na pierwsze tego lata, podsumowanie kolejki!

 

Pierwsza Liga Letnia:

Bardzo ciekawa była inauguracyjna kolejka w Pierwszej Lidze Letniej. Już na „dzień dobry” czekał nas szlagier z udziałem dwójki pretendentów do tytułu, czyli Contry i OMS. Obie drużyny jak zwykle nie zawiodły i stworzyły ciekawe i emocjonujące widowisko na wysokim poziomie piłkarskim. Lepsi okazali zawodnicy w białych trykotach, ogrywając oponentów 4:6, a kluczem do ich wygranej była postawa Tomasza Dobrzyńskiego między słupkami i Mateusza Sieciechowicza w ataku, który popisał się hattrickiem, a do tego dorobku dołożył też asystę. W końcówce sezonu wiosennego AnonyMMous zanotowali potężną zwyżkę formy i na początku lata potwierdzili swoją dobrą dyspozycję, pokonując Dakafil 7:3. Było to naprawdę dobre spotkanie, w którym o końcowym rezultacie zadecydowały zwyczajnie wyższe umiejętności piłkarskie i zgranie „Anonimowych”, chociaż trzeba też oddać Vadymowi Butenko, że jego drużyna zagrała w bardzo okrojonym i eksperymentalnym składzie. Niemniej już do przerwy zespół Macieja Miękiny prowadził 4:2, a po zmianie stron tylko potwierdził swoją wyższość. Świetnie prezentował się zwłaszcza Grzegorz Dryka (cztery gole), ale doskonałą pracę wykonali też Tomasz i Robert Lichańscy. U pokonanych błysnął za to Emsy Okoko, autor dwóch trafień. Wrażeń nie zabrakło też w potyczce Papadensów z U-35. Do przerwy obserwowaliśmy klasyczny mecz z gatunku „cios za cios”, w którym nieco lepiej zaprezentowała się drużyna Dominika Podlewskiego, prowadząc po pierwszej połowie 4:3. Lecz ekipa Michała Dalby w drugiej odsłonie całkowicie przejęła inicjatywę. Prym wiódł w tym zwłaszcza Norbert Taras, którego cztery bramki i dwa ostatnie podania pomogły w ostatecznym rozrachunku na triumf w wysokości 4:9. Z dobrej strony pokazali się mistrzowie z wiosny, czyli All4One. Maciej Rataj i jego ferajna w konfrontacji z FC Warsaw United rozkręcali się powoli, do szatni schodząc z wynikiem 2:0, ale w drugiej części nie pozostawili przeciwnikom złudzeń, finalnie ogrywając ich 7:0. Świetną formę potwierdził zwłaszcza najlepszy piłkarz minionego sezonu w lidze szóstek, Maks Himel, ale cały kolektyw zasłużył na słowa uznania. I to właśnie All4One zostali pierwszym liderem tego lata.

01 01 w259o

 

Druga Liga Letnia:

Na drugim szczeblu również nie próżnowaliśmy i rozegraliśmy aż pięć spotkań, z czego większość była bardzo wyrównana. Taka była z pewnością potyczka MELOdramatu z FC NaNkacu, która zakończyła się wynikiem 3:2. Lepiej to starcie zaczęły, wydatnie wzmocnione przed tym sezonem popularne „Kace”, bo od prowadzenia 0:1 po strzale Dominika Baćko. Ale jeszcze przed upływem pierwszej połowy Adrian Cuch zdobył dwie bramki i do przerwy było 2:1. W drugiej odsłonie obie ekipy szybko zdobyły po golu, ale później mimo wielu szans rezultat się już nie zmienił. Interesująco było też w potyczce Zakonu Bonifratrów z Kasztanami. Nominalni goście w końcówce sezonu wiosennego prezentowali się znakomicie i na starcie letnich zmagań potwierdzili klasę, zwyciężając 2:5. Błysnęli zwłaszcza najlepszy bramkarz ostatniego Natural Cup, Łukasz Nowakowski i Robert Dębski, który dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców, a do tego zanotował też jedną asystę. Zacięte widowisko obserwowaliśmy też w konfrontacji starych znajomych z „siódemek”, czyli Argentina FC i St. Varsovii. Od pierwszego gwizdka oba zespoły ambitnie starały się o zwycięstwo, i choć Varsovia przystąpiła do rywalizacji z dwoma piątkami do gry w polu, a Argentyńczycy ledwo skompletowali skład, żadnej z ekip nie udało się odskoczyć rywalowi i do szatni był remis 2:2. W drugiej części nadal było sporo walki, a o końcowym wyniku zadecydowało jedno trafienie. Jak się okazało, zdobył je wyróżniający się na placu Karol Mroczkowski i zawodnicy w różowych trykotach wygrali 2:3. U „Albicelestes” zaś na dobre słowa zasłużył debiutant, Matiasa Pinto, który zdobył dwa gole. Chociaż po pierwszej części oglądaliśmy bezbramkowy remis, to emocji nie zabrakło też w meczu Drink Men z Mazovią. Pierwsza na prowadzenie na początku drugiej połówki wyszła ekipa z Urzędu Marszałkowskiego Woj.Mazowieckiego za sprawą Kamila Nalewki, ale szybko do wyrównania doprowadził Łukasz Skwarko. I gdy wydawało się, że obie strony podzielą się punktami, dwa zabójcze ciosy w końcówce spotkania zadał Paweł Gidelski i finalnie było 3:1 dla Mirka Wyszczelskiego i jego kompanów. Na sam koniec, Dziki Futbolu skonfrontowały się z Yelonkami. Początek należał do drużyny Adriana Rączki, która prowadziła już 2:0, ale potem swojego show zaczął Daniel Ziółkowski wpierany przez Alberta Szlagę. Ekipa z Jelonek całkowicie odwróciła losy tego widowiska, wygrywając ostatecznie 3:8 i jako pierwsza meldując się na fotelu lidera. Do nich też trafił pierwszy tytuł Najlepszego piłkarza kolejki, który powędrował  w ręce wspomnianego Daniela Ziółkowskiego za zdobycie pięciu goli i dołożenie do tego jednej asysty.

01 02 9ux6p

 

3 Liga:

Zmagania trzeciej ligi letniej edycji bemowskich szóstek rozpoczęliśmy jedynym wtorkowym starciem FC Devs z TN Pociskiem, zakończonym minimalnym zwycięstwem popularnych „Diabłów”. Starcie to od początku do końca było bardzo zacięte i wyrównane. Po pierwszej połowie mieliśmy bezbramkowy remis, natomiast po zmianie stron pierwsza do głosu doszła ekipa z Legionowa, która objęła dwubramkowe prowadzenie. To jednak, jak się później okazało podziałało na FCD jak płachta na byka, ponieważ gospodarze wbili cztery gole pod rząd i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W jedynym środowym starciu trzeciej ligi, w którym Legion podejmował KP Kozią doczekaliśmy się podziału punktów. Mecz była bardzo wyrównany. Po pierwszej bezbramkowej połowie, w drugiej pierwsi zaatakowali gospodarze, którzy po dwóch golach aktywnego Bartka Adamiaka prowadzili 2:0. Kozia jednak się nie poddała i ambitną postawą zdołała doprowadzić do stanu 2:2, urywając tym samym punkt faworyzowanemu rywalowi. W czwartkowy wieczór obejrzeliśmy trzy starcia, a jako pierwsze na murawie zameldowały się ekipy Bemovii oraz ASPN-u Bemowo, a my znów byliśmy świadkami podziału punktów. Ta konfrontacja również należała do bardzo wyrównanych. Po pierwszej połowie skromnie 1:0 prowadziła ekipa z znana z występów w lidze siódemek. Po zmianie stron, Bemovia zdołała osiągnąć przewagę dwóch goli (3:1), ale potem do roboty wzięła się ekipa Maćka Rataja, która szybko doprowadziła do remisu 3:3. Chwile później to znów gracze w czerwonych trykotach byli na prowadzeniu, ale ostatecznie remis 4:4 uratował ASPN-owi, Karol Szafirowski. Chwilę potem, aktualny mistrz trzeciej ligi bemowskich szóstek, Fast Trans nie bez problemów pokonał debiutanta w naszych rozgrywkach, Dental Doctor 5:3. Pierwsza połowa, po której gracze w biało-błękitnych trykotach prowadzili 3:0 nie zapowiadała takich emocji po przerwie. Tymczasem DD szybko doskoczył na jedną bramkę i był bardzo bliski wyrównania, ale ostatecznie FT przetrzymał napór rywala i sam zadał decydujący cios. Bohaterem spotkania został autor czterech trafień, Karol Mroczkowski. Równocześnie na drugim boisku, FC Melange również nie bez kłopotów odprawił z kwitkiem Defenders. To były zacięte i wyrównane zawody, w których o zwycięstwie FCM zdecydowały dwie kwestie: skuteczność, która była zdecydowanie po ich stronie oraz świetna postawa między słupkami najlepszego na placu Bartka Jakubiela.  

01 03 7eg4g

4 Liga:

Wystartował również czwarty szczebel letniej edycji Ligi Bemowskiej, gdzie również rozegraliśmy pełna kolejkę pięciu spotkań. W meczu otwierającym zmagania w czwartej lidze dobrze nam znani z tego samego szczebla, Złotopolscy Warszawa po bardzo ciekawym i zaciętym starciu pokonali debiutujący w naszych rozgrywkach Car Net Polska 6:4. Tym samym Złotopolscy po słabym sezonie wiosennym w swoim wykonaniu, świetnie zainaugurowali letnie rozgrywki, a do zwycięstwa poprowadził ich autor czterech goli Daniel Kierlewicz. Wśród przegranych z bardzo dobrej strony pokazał się kapitan CNP, Maciej Mazurkiewicz, który zaliczył hattricka, ale to było za mało, by pokusić się tego dnia o punkty. Chwile potem na drugim boisku jeszcze lepiej sezon rozpoczął Walec, który bez najmniejszych problemów pokonał kolejnego debiutanta w naszych rozgrywkach, Awanturę Warszawa 10:4. W tym przypadku pierwsze skrzypce zagrało trio: Kamil Iwanowicz (gol i cztery asysty) – Michał Burzyński (cztery gole i asysta) – Bartek Woźniak (dwa gole, trzy asysty i tytuł gracza meczu). W ostatnim wtorkowym starciu, stali bywalcy naszej letniej formuły rozgrywek, Haratacze dość gładko pokonali trzeciego już nowicjusza w LB, HapiFootball. Ekipa Patryka Rosłańca szybko objęła bezpieczne prowadzenie, a potem spokojnie kontrolowała przebieg meczu. Zwycięzców charakteryzował tego wieczora kolektyw, a najlepiej o tym świadczy fakt, że aż siedmiu zawodników zapisało się statystykach. Pozostałe dwie konfrontacje rozegraliśmy już w czwartek i obie toczyły się równocześnie. Na boisku A, TSP Szatańskie Pęto po wielkich emocjach pokonało Rekiny Biznesu 4:2. W meczu tym oglądaliśmy klasyczny zwrot akcji, bowiem pierwsi do głosu doszli goście, którzy prowadzili już 2:0. Potem jednak gole strzelali już wyłącznie gracze w bordowych koszulkach, którzy najpierw do przerwy doprowadzili do remisu 2:2, natomiast po zmianie stron przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na boisku B tymczasem obejrzeliśmy równie zacięty i wyrównany bój, w którym Janusze Na Pikniku zremisowały z KTS Chimerą 3:3. Bliżej zwycięstwa w tej potyczce byli Ci pierwsi, którzy nie dość, że prowadzili po pierwszej odsłonie 1:0, to jeszcze po przerwie osiągnęli przewagę dwóch goli (3:1). Chimera pokazała jednak charakter i zagrała do końca, doprowadzając jak już wspomnieliśmy do podziału punktów.  

01 04 pkcw1

 

Na naszej stronie internetowej jest już dostępny terminarz na cały sezon letni. Prosimy się o zapoznania i powiadomienie kolegów z drużyny. Jednocześnie prosimy o wyrozumiałość, gdyż tradycyjnie staraliśmy się go możliwie najdokładniej dopasować do Waszych próśb i sugestii, jednak pogodzenie ich wszystkich nie było niestety możliwe.

Tagi:

Sponsor techniczny

Sponsorzy