Podsumowanie występu Reprezentacji Ligi Bemowskiej na EMF Eurocup 2019

W ostatnich dniach dużo miejsca poświęciliśmy wyjazdowi Reprezentacji Ligi Bemowskiej na międzynarodowy turniej Eurocup 2019 we Włoszech, organizowany przez EMF. I było czemu poświęcać, bo jako jedyna liga w Warszawie i jedna z dwóch w Polsce wysłaliśmy drużynę, by reprezentowała nas na arenie międzynarodowej. Dużo z Was pyta:  jak to się udało i jak wyglądało od środka? Czy nie dało się ugrać więcej? Co dalej z reprezentacją i jakie są plany na przyszłość? Odpowiedzi na te pytania postaramy się udzielić w poniższym tekście, podobnie jak opowiedzieć nieco o całym turnieju.


European Minifootball Federation, czyli Europejska Federacja MiniFutbolu to jedna z dwóch największych organizacji zrzeszająca drużyny i rozgrywki w całej Europie. Od lat, corocznie organizowana jest przez nich Liga Mistrzów w piłce nożnej w wydaniu sześcioosobowym, a co dwa lata Mistrzostwa Europy dla Reprezentacji Narodowych. W tym roku, wzorem piłki 11 – osobowej utworzone zostały nowe rozgrywki, Eurocup, które mają być odpowiednikiem Ligi Europy i to tam właśnie pojechaliśmy, by sprawdzić się  na tle drużyn z różnych zakątków Europy.

Przede wszystkim to była dość spontaniczna decyzja, a na przygotowanie całego projektu mieliśmy dość mało czasu. Uwierzcie, że zorganizowanie takiego wyjazdu w 1,5 miesiąca to nie jest taka prosta sprawa: wyselekcjonowanie zawodników, zaproszenie ich do gry, przekonanie do pomysłu, poszukanie sponsorów, zorganizowanie strojów, transportu, zakwaterowania i wyżywienia dla 15 osób oraz cała logistyka i kontakt z organizatorami i zgłoszeniem drużyny. Każdy z chłopaków musiał sobie zorganizować urlop w pracy, każdy musiał też wyłożyć znaczną kwotę pieniędzy, mimo, że stroje dla naszej drużyny ufundowała firma VITASPORT, do transportu dorzuciła nam się firma, WIESHEU POLSKA, a sporą część kosztów wzięła też na siebie LIGA BEMOWSKA. Mimo gorącego okresu związanego ze startem sezonu jesiennego, udało nam się wszystko dopiąć i ruszyć.

Sam turniej został zorganizowany bardzo profesjonalnie. Cztery boiska, na które wstęp miały tylko drużyny ze swoimi sztabami. Doskonały ośrodek do przeprowadzenia takich zawodów, w dobrej lokalizacji, blisko plaży, gdzie można było odetchnąć po boiskowych stresach J Warunki zakwaterowania może nie były wybitne, ale na pewno w zupełności wystarczające – nikt nie przyjechał tam na wczasy, tylko, żeby zagrać w piłkę i sprawdzić się w międzynarodowym towarzystwie!

 

Skład i personalia

Staraliśmy się wybrać grupę najlepszych zawodników w Lidze Bemowskiej, która jednocześnie będzie w stanie w krótkim czasie stworzyć grupę, zgrać się jako zespół. To zawsze będą subiektywne wybory, które mogą wzbudzać kontrowersje, tak jak kontrowersje wzbudzają powołania do Reprezentacji Polski, czy wybory Złotej Piłki. Niestety, z różnych powodów, nie wszyscy, których wytypowaliśmy mogli z nami pojechać. Kogoś zatrzymała praca, ktoś w ostatniej chwili wypadł z powodu kontuzji. Pojechał jednak grupa zawodników, którzy stale wyróżnia się w naszych rozgrywkach. Grupa zawodników o wysokich umiejętnościach technicznych. Być może z perspektywy ekranu wyglądało to inaczej, ale chylę czoła przed chłopakami. Podeszli do tego w absolutnie 100% na poważnie, skoncentrowani na celu i wiem, że na boisku dali z siebie absolutnego maksa! Co więcej, udało nam się stworzyć coś, co nie zawsze się udaje:  powstała drużyna, w grupie wytworzyła się doskonała atmosfera i już dziś mogę powiedzieć, że ten projekt będzie kontynuowany, o czym więcej, za chwilę;

 

Wynik sportowy. Czy można było ugrać więcej?

Z jednej strony na pewno tak, bo za cel stawialiśmy sobie wyjście z grupy, choć tak naprawdę nie mieliśmy żadnego punktu odniesienia. Na miejscu przekonaliśmy się, że nie zabrakło nam czystej sportowej jakości, bo tą każdy z zawodników indywidualnie posiadał. Zabrakło przede wszystkim zgrania, przygotowania taktycznego, stałych fragmentów gry etc. To czym zaskoczyli nas rywale to ich poziom profesjonalizmu, przygotowania oraz ich doświadczenie. Drużyny,  z którymi przyszło nam się mierzyć posiadały często kilkuosobowe sztaby z trenerami, masażystami itp. Pierwszy mecz zagraliśmy z rumuńskim FC Boromir. O poziomie i przygotowaniu rumuńskich drużyn, niech świadczy fakt, że na całym turnieju zagrało ich aż 8, z czego dwie spotkały się w wielkim finale. My na inaugurację zapłaciliśmy klasyczne „frycowe”. Czysto piłkarsko był to na pewno zespół do ogrania, natomiast zabrakło nam doświadczenia, co doskonale pokazuje choćby fakt, że pierwszego gola straciliśmy, gdy rywale strzelili go nam po aucie i wypracowanym wcześniej na treningach wariancie rozegrania. To co odczuliśmy, to że na europejskim poziomie, praktycznie każdy błąd, od razu kosztuje bramkę. Te punkty straciliśmy przez brak doświadczenia, ale jesteśmy przekonani, że te zabrane w Lignano Sabbiadoro zaprocentują w przyszłości.

Drugi mecz zagraliśmy późnym wieczorem, z mistrzem Słowacji, FC Letka Trenczyn. Rywale prezentowali się naprawdę dobrze. Również mogła się podobać ich organizacja gry, ale my zagraliśmy swój najlepszy mecz na tym turnieju:  bardzo twardo i konsekwentnie w obronie oraz skutecznie w ataku. Dziś, jestem absolutnie pewien, że to spotkanie niesamowicie zbudowało ten zespół.

W trzecim meczu zmierzyliśmy się z węgierskim Ecece Energofish i… to na pewno jest mecz, którego mamy prawo żałować. Szybko objęliśmy prowadzenie, długo je utrzymywaliśmy i mieliśmy kilka okazji na jego podwyższenie. Zabrakło nam zimnej krwi, a tej nie brakowało z kolei rywalom, którzy 5 minut przed końcem doprowadzili do wyrównania. Jak się później okazało, właśnie tych dwóch punktów zabrakło nam, by awansować z grupy. Węgrzy, od których w przekroju całego spotkania byliśmy lepsi, awansowali do fazy pucharowej i tam dotarli do ćwierćfinału, co pokazuje, że z jednej strony był to rezultat w naszym zasięgu, a z drugiej, obrazuje jak bardzo wyrównany, wysoki poziom prezentowała większość zespołów na tym turnieju.

W ostatnim spotkaniu zagraliśmy z On Gal z Izraela i dostaliśmy prawdziwą lekcję futbolu sześcioosobowego. Rywale byli od nas absolutnie lepsi w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła i zasłużenie polegliśmy 1:6. Znakomita organizacja gry, doskonałe wyszkolenie techniczne, duży spokój w rozegraniu, choć oczywiście nie zabrakło też im szczęścia, bo gdy mecz jeszcze nie zdążył się na dobre rozpocząć, prowadzili już 1:0 po golu takiej urody, że sam strzelec, aż złapał się za głowę, nie dowierzając co właśnie zrobił. Rywale ostatecznie doszli aż do półfinału i zajęli 4. miejsce na 40 drużyn, grając w fazie pucharowej już bez swojego najlepszego zawodnika, który odniósł kontuzję w meczu z nami, więc mimo wszystko, jesteśmy zdania, że nie mamy się czego wstydzić.

 

Co dalej z Reprezentacją Ligi Bemowskiej i jakie są plany na przyszłość?

Drużyna będzie dalej istnieć i występować w turniejach w najbliższej przyszłości. Chcemy w przyszłym roku wrócić silniejsi, bogatsi o zdobyte doświadczenia i przede wszystkim dużo lepiej przygotowani. Stworzyła się bardzo zżyta grupa, jednak miejsce w drużynie jest sprawą otwartą. Uważasz, że to Ty powinieneś pojechać w miejsce któregoś z zawodników w przyszłym roku? Bardzo chętnie sprawdzimy Cię w treningu, bo od nowego roku mamy zamiar przygotowywać się do przyszłorocznych zawodów. Drzwi do naszej kadry są otwarte i grając w Lidze Bemowskiej, będziecie mieli możliwość dostać się do drużyny, która zagra w turniejach międzynarodowych. Co więcej, prawdopodobnie mistrz Ligi Bemowskiej  również będzie mógł zagrać w Lidze Mistrzów i Eurocup, czyli na turniejach organizowanych przez EMF! Jesteśmy po spotkaniu z prezesem federacji EMF i mamy otwartą drogę, by tak się stało, jednak jesteśmy na etapie pewnych działań, których skutki będziemy mogli ogłosić w okolicach końca roku. Wychodzimy z założenia, że lepiej najpierw działać, a potem mówić, ale tym razem postanowiliśmy uchylić rąbka tajemnicy, bo widzieliśmy jak dużym zainteresowaniem cieszyła się gra naszej drużyny we Włoszech.

Z tego miejsca w imieniu swoim i drużyny chciałem Wam bardzo serdecznie podziękować zarówno za wsparcie, jak i słowa krytyki, które docierały do nas z Polski przez media społecznościowe i nie tylko. Naprawdę bardzo czuliśmy Wasz doping i to było coś, co na pewno bardzo motywowało nas do ciężkiej pracy. Obserwujcie nas, bo w najbliższych dniach opowiemy Wam też nieco więcej o zmianach i nowościach jakie pojawią się w Lidze Bemowskiej w najbliższym czasie. Jeżeli doceniacie nasza pracę: zostawcie lajka, udostępnijcie ten materiał, by nasze rozgrywki dzięki Wam mogły się dalej rozwijać! Dziękujemy też naszym partnerom i sponsorom, którzy wsparli naszą inicjatywę:  

  • firmie VITASPORT, która bezinteresownie przekazała nam dwa komplety meczowy Reprezentacji Polski. Dzięki nim mogliśmy poczuć się i wyglądać jak profesjonaliści!  
  •  firmie WIESHEU POLSKA, która również wsparła nasz projekt, redukując nieco koszty związane z transportem. 
  • firmie  NAVIGO, która zapewniła nam bezpieczny i komfortowy transport w  korzystnej cenie. 
  • Dagmarze Godleś Fotograf, dzięki której mogliśmy Wam nieco przebliżyć kulisy naszych zmagań i która kilka razy dziennie przygotowywała dla Was fotorelacje.

Dziękujemy.

Michał Burzyński

 

Liga Bemowska - FC Boromir (RUM) 2:5 (1:2)

⚽ Brzuchacz

⚽ Brzuchacz

 

Liga Bemowska - FC Latka Trenczyn (SLK) 4:1 (1:0)

⚽ Ocipka

⚽ Ocipka

⚽ Pająk

⚽ Brzuchacz

 

Liga Bemowska - Ecece Energofish (HUN) 1:1 (1:0)

⚽ Brzuchacz

 

Liga Bemowska - On Gal (IZR) 1:6 (0:3)

⚽ Brzuchacz

 

Skład: Maciej Miękina, Kamil Jagiełło, Paweł Pająk, Maciej Kurpias, Michał Dryński, Kamil Kuczewski, Paweł Staniszewski, Michał Głębocki, Michał Ocipka, Piotr Grabowski, Adrian Brzuchacz

Sponsor techniczny
Sponsorzy