No Matches

Kto powalczy o medale? Zapowiedź sezonu Lato 2024!

Życie nie znosi próżni. Ledwie zakończyliśmy sezon wiosenny, a już startujemy z rozgrywkami letnimi! Tym razem rywalizacja toczyć się będzie na jedenastu poziomach rozgrywkowych, oznacza to więc, że na murawie pojawi się łącznie blisko 110 ekip! W tym miejscu spodziewaliście się zapewne zapowiedzi pierwszej kolejki, tym razem postanowiliśmy jednak nieco zmienić naszą koncepcję. Zamiast tego będziecie mieli okazję przeczytać zapowiedź sezonu widzianą naszymi oczami – kto w danej lidze jest faworytem, kto może zaskoczyć i okazać się „czarnym koniem”, a kto powinien skupić się na walce o utrzymanie. Mamy nadzieję, że ocena potencjału poszczególnych drużyn pozwoli wam łagodnie przejść z rozgrywek wiosennych do letnich i momentalnie zorientować się w nowych ligowych realiach. Zapraszamy do lektury!

SuperLiga6:

Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym naszej ligi letniej dojdzie do małej rewolucji. W najbliższych tygodniach na murawie występować będą bowiem jedynie dwie drużyny, rywalizujące wiosną w elicie – eXc Mobile Ochota oraz Gramy Czasami. Pierwszej z tych drużyn nie trzeba nikomu przedstawiać, są to multimedaliści Ligi Bemowskiej, a także dwukrotni mistrzowie Polski SL6, którzy reprezentowali nasz kraj na arenie międzynarodowej. GC są z kolei po bardzo solidnym, premierowym sezonie w SuperLidze6, w której zajęli szóstą lokatę. Do ligi letniej przystąpią dodatkowo podbudowani awansem na mistrzostwa Polski. To sprawia, że upatrujemy w tych drużynach poważnych kandydatów do zajęcia lokat na podium.

Poziom niżej – także na szóstkach – rywalizowały SS Cyrkulatka i FK Almaz. Oba te zespoły mają natomiast doświadczenia związane z grą w elicie, co więcej – w przeszłości zdobywały tam nawet medale. W ostatnim czasie w ich poczynania wkradła się pewna stagnacja, wobec czego nie mogą wydostać się z zaplecza SL6, ale okres letni może być znakomitą okazją, aby zbudować odpowiednie fundamenty pod jesienny awans. Jednych i drugich z pewnością na to stać, choć wiele też będzie zależało od zestawień personalnych. Tyczy się to zwłaszcza ekipy z Zamojszczyzny, która niejednokrotnie utrudniała sobie sprawę na skutek braków kadrowych.

„Czarnym koniem” rozgrywek może zostać Cool Team II. O drużynie Andrzeja Krawczyka niejednokrotnie pisaliśmy, że jeśli tylko stawia się na mecz w „galowym” zestawieniu, zdolna jest rywalizować z faworytami jak równy z równym. Latem będziemy mieli okazję dobitnie się o tym przekonać. Kapitan najwyraźniej zmontował bardzo solidną paczkę, skoro postanowił sprawdzić się na tle najlepszych w teorii rywali. Czy ekipa w czerwonych trykotach faktycznie będzie potrafiła spłatać figla i powalczyć o medale? Chętnie się o tym przekonamy.

Stawkę uzupełnią natomiast trzy drużyny występujące na co dzień w Lidze Siódemek – Haratacze, Team Ivulin Rabona oraz FC Otamany II. Nie są to natomiast pierwsze lepsze zespoły. Wszystkie trzy ekipy rywalizowały wiosną na najwyższym poziomie rozgrywkowym, zajmując odpowiednio szóste, pierwsze, a także drugie miejsce. Musimy zatem rozpatrywać je jako poważnych kandydatów do medali, choć wiele będzie zależało od tego, jak przebiegnie proces adaptacji na nieco mniejszym boisku. Jeśli nastąpi to dość „bezboleśnie”, mogą włączyć się nawet do walki o końcowy triumf.

2. Liga Szóstek:

Także na zapleczu SL6 nie powinno zabraknąć emocji. Mamy tu bowiem szereg zespołów, które mogą realnie włączyć się do walki o najwyższe cele. Moszna Squad wiosną rywalizował w 1. Lidze Siódemek, gdzie w ostatniej kolejce zaprzepaścił szansę na medale, Klaunfiesta z hukiem spadła co prawda z SL6, ale na drugim poziomie rozgrywkowym może być jednym z kandydatów do awansu, a Eternis to ubiegłoroczni zwycięzcy 2. Ligi Letniej, którzy w najbliższych miesiącach będą chcieli powtórzyć swój sukces. Jeśli dodamy do tego znakomicie spisujące się w naszych rozgrywkach biznesowych Marwick, Niski Press, Ultimę, Inferno Team czy GGiP Adwokaci – otrzymamy naprawdę bardzo mocne zestawienie, gdzie chętnych do zgarnięcia złotych medali jest naprawdę wielu.

Nie możemy zapominać także o dwóch debiutantach – FC Huraganie i FC Spoceńcach. Jak na razie ekipy te stanowią dla nas enigmę, ale nie mamy wątpliwości, że skoro postanowiły podjąć rywalizację od razu na tak wysokim poziomie, muszą prezentować odpowiednie umiejętności. Na ich weryfikację będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, mamy natomiast nadzieję, że jedni i drudzy będą stanowić powiew świeżości i wniosą do naszej ligi nieco kolorytu, a także – co najważniejsze – piłkarskich umiejętności.

 

3. Liga Szóstek:

Na trzecim poziomie rozgrywkowym faworytem wydają się być gracze KS-u Syfon, a więc złoci medaliści trzeciej ligi szóstek z sezonu Wiosna ’24. Plany będą natomiast chcieli pokrzyżować im m.in. Los Aspirantos, którzy w minionych miesiącach z dobrej strony pokazywali się w drugiej lidze siódemek, a także Eko-Raff – zespół, który po przygodzie z jedną z konkurencyjnych lig postanowił teraz zawitać w nasze skromne progi. Każdy z tych zespołów prezentuje odpowiednią jakość, która predestynuje je do walki o najwyższe cele. Podobnie możemy natomiast napisać w przypadku FC Devs czy Lexusa W-wa Wola. Szczególnie niebezpieczny wydaje się drugi z wymienionych zespołów, który w cuglach wygrał rozgrywki 3. Ligi Letniej w 2023 roku. Czy teraz uda im się powtórzyć ten sukces? Trudno powiedzieć, niemniej do rywalizacji przystępują jako jeden z faworytów.

Oprócz wymienionych wyżej drużyn, do rozgrywek przystąpi także czterech debiutantów – FC Inferno Team (nie mylić z drużyną występującą szczebel wyżej), BERRY Kolektyw Kreatywny MFC, FC Kocham Martusie i FC Nietoperze. Także i w tym przypadku nie jesteśmy w stanie określić poziomu prezentowanego przez te drużyny, wobec czego wstrzymamy się jeszcze z ich oceną. Stawkę uzupełnią natomiast Saints United, którzy swojego debiutu w LB nie zaliczą do udanych, ale dobry wynik na wiosnę (brązowe medale w trzeciej lidze biznes) nakazują sądzić, że mogą tym razem napsuć sporo krwi faworytom.

 

4. Liga Szóstek:

Sporo znajomych twarzy zobaczymy z kolei w czwartej lidze letniej. Właśnie na tym poziomie rozgrywkowym rywalizować będą drużyny doskonale znane z Ligi Bemowskiej – KP Kozia, Tornado UA, Retro Squad, Zmarnowane Talenty, Dream Team Warsaw i FC Wtorki. Każda z tych ekip posiada odpowiednią kadrę i umiejętności, aby bić się o czołowe lokaty. Tyczy się to zwłaszcza ekipy Maćka Szpakowskiego (DTW) i KPK, które mają już duże doświadczenie w grze na „szóstkach”. Jeśli jednak Ukraińcy z Tornado czy ZT będą w stanie przestawić się na nieco inny, sześcioosobowy styl gry, także mogą być bardzo groźne.

Wskazując na faworytów, nie możemy natomiast ograniczać się jedynie do drużyn z Ligi Bemowskiej. Na tym poziomie rozgrywkowym znalazł się także szereg zespołów występujących na co dzień w naszej lidze biznesowej – La Masia, Lamico czy Jogadores. Zawodnicy tych ekip niejednokrotnie pokazywali w przeszłości, że wiedzą o co chodzi w tym sporcie i nie zadowolą się lokatami w środku stawki. Rywalizacja o miejsca medalowe zapowiada się zatem elektryzująco, a lista chętnych do zdobycia tytułu mistrzowskiego jest naprawdę długa. W tym momencie naprawdę niemożliwym wydaje się wskazanie jednego faworyta, górującego wyraźnie nad innymi.

Być może o niespodziankę postara się jednak jedyny debiutant w tej klasie rozgrywkowej – FC Svarychiv. Jest to zespół złożony z zawodników z Ukrainy, dla którego będzie to pierwsza styczność z Ligą Bemowską. Zakładamy w ciemno, że jest to drużyna prezentująca szereg cech, którymi charakteryzują się gracze zza naszej wschodniej granicy – waleczność, ambicja, charakter i twarda gra. Jeśli dołożą do tego także jakość piłkarską, mogą pokusić się o zaskoczenie niejednego faworyta.

 

5. Liga Szóstek:

Także w lidze nr 5 gros występujących w niej drużyn to przedstawiciele Ligi Bemowskiej lub SL6 Biznes. Znajdziemy w tym towarzystwie m.in. wicemistrzów czwartej ligi siódemek – Team Ivulin Wola, czwartą drużynę trzeciej ligi siódemek – Los Blancos czy zespół z drugiej ligi siódemek – Chlejsy FC. Oprócz tego do rywalizacji przystąpią również 1926 (srebrni medaliści szóstej ligi szóstek), FC Marina, FC Marina czy RKS Pendrachy. Po stronie „biznesowej” będziemy mieli okazję obserwować El Barrio F.C., którzy – choć wiosny z pewnością nie zaliczą do udanych – wciąż są drużyną o sporej jakości, zdolną do regularnego punktowania.

Swoistym spoiwem pomiędzy wymienionymi zespołami będzie Finansova, której gracze rywalizowali wiosną zarówno w lidze biznesowej, jak i weekendowej. O rywalizacji w tej drugiej najchętniej by zapomnieli – sezon zakończył się spadkiem – w tygodniu szło im natomiast zdecydowanie lepiej, rozgrywki zakończyli bowiem na piątym miejscu. Ich potencjał nakazuje nam jednak sądzić, że stać ich na jeszcze więcej i przy odrobinie szczęścia mogą włączyć się do gry o medale.

Jednym z faworytów do końcowego triumfu będzie z pewnością Eternis Księgowość. Jest to bezpośrednie zaplecze zespołu występującego na drugim szczeblu rozgrywkowym, wobec czego możemy spodziewać się, że część zawodników występować będzie w jednej i drugiej ekipie. Jeśli tak w istocie się stanie, będziemy mieli poważnego kandydata do złota. Przed rokiem gracze EK musieli obejść się smakiem – zajęli wówczas czwartą lokatę – teraz ich apetyty są jednak zdecydowanie większe i sięgają złotych medali.

 

6. Liga Szóstek:

Faworycie szóstej ligi? Wydaje się, że w pierwszej kolejności musimy tutaj wymienić Elektrowoźniaka i Team Ivulin TUT. Ukraińcy mają za sobą znakomite miesiące, dwukrotnie zdobywając złote medale w lidze weekendowej, będąc bezkonkurencyjnymi zarówno zimą, jak i wiosną. Co więcej, przed kilkudziesięcioma godzinami z bardzo dobrej strony pokazali się podczas turnieju eliminacyjnego do MP, gdzie udało im się wyjść z grupy, a swoją przygodę zakończyli dopiero na 1/8 finału. Białorusini wiosną rywalizowali z kolei na Siódemkach, rzutem na taśmę zgarniając tam złote medale. Jeśli tylko będą potrafili przestawić się na grę na zdecydowanie mniejszym placu, rywalizacja tych dwóch ekip może być naprawdę pasjonująca. Pisząc o faworytach nie możemy zapominać również o Rossonierich, którzy wiosną triumfowali w szóstej lidze biznesowej i z pewnością mają teraz chrapkę na powtórzenie tego sukcesu.

Swoje ambicję mają również takie ekipy jak FC Obłupani, Walec, Explo FC, Reytan czy Tornado UA II. Ekipy te ze zmiennym szczęściem radziły sobie w minionych rozgrywkach, ale każda z nich udowodniła, że nie jest w ciemię bita i stać ją na osiąganie solidnych wyników. W zdecydowanie najlepszych humorach do letniej kampanii przystąpią FCO, którzy mogli niedawno świętować zdobycie srebrnych medali na piątym szczeblu rozgrywkowym naszych szóstek. Ten młody zespół będzie musiał jednak szybko zapomnieć o tym sukcesie i po raz kolejny udowodnić wysokie aspiracje. Konkurencja bowiem nie śpi, a grono drużyn chcących zgarnąć medale jest spore.

Oprócz wymienionych powyżej zespołów, na tym poziomie rozgrywkowym zobaczymy również dwie drużyny debiutujące w naszych rozgrywkach – Stacja Warszawa i FC Zachód. Przyznamy szczerze, że jedni i drudzy stanowią dla nas obecnie zagadkę, dlatego też z ogromną niecierpliwością czekamy na ich pierwsze spotkania. Weryfikacja będzie zresztą konkretna, pierwszy z wymienionych zespołów zmierzy się bowiem z Elektrowoźniakiem, drugi natomiast z FC Obłupanymi. Tak mocne przetarcie odpowie nam natomiast na pytanie, czy wśród debiutantów znajdują się potencjalni kandydaci do ugrania medali.

 

7. Liga Szóstek:

Niesamowicie zróżnicowana będzie w najbliższych rozgrywkach siódma liga. Z jednej strony będziemy mieli niezwykle doświadczone drużyny, takie jak FC Melange czy Bulbez Team Bemowo, z drugiej natomiast młodzież – Byczki Otousa, NKS Piotrovię czy RKS Pendrachy II. Starcia rutyny z młodością zapowiadają się doprawdy ekscytująco, a nie możemy zapominać o międzynarodowym towarzystwie, które jeszcze podkręci rywalizację. Oprócz polskich drużyn, na szczeblu tym występować będą także Włosi z Warszawy Utd, Białorusini z Razamu, a także Ukraińcy z FC Mrija. Możemy chyba śmiało napisać, że rywalizacja o czołowe lokaty będzie niezwykle zażarta i tak naprawdę nie sposób wskazać konkretnej ekipy, która uchodziłaby za głównego faworyta.

Stawkę uzupełnią natomiast Fakel i Young Falenica. Także w tym przypadku nie możemy zbyt wiele powiedzieć o debiutantach, dlatego też z niecierpliwością czekamy na pierwszą serię gier. Co ciekawe, już na inaugurację oba zespoły zmierzą się w bezpośrednim starciu. To zresztą zwiastuje nam potencjalnie świetne widowisko, jedni i drudzy będą bowiem chcieli rozpocząć swoją przygodę z Ligą Bemowską od zgarnięcia pełnej puli. Komu się to uda? Trudno powiedzieć, choć nie ma wątpliwości, że prawdziwa weryfikacja nastąpi dopiero w dalszej części rozgrywek.

 

8. Liga Szóstek:

Drużyny typowo szóstkowe zdominują z kolei ósmy poziom rozgrywkowy. Będziemy tutaj mogli podziwiać w akcji takie drużyny jak Semper Victoria, Sigma Strikers, KTS Chimera, Sparta, Forteca Bielany i FC Obłupani II. Głównym faworytem do końcowego triumfu wydaje się być pierwszy z wymienionych zespołów. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Henrycha ma za sobą kapitalną wiosnę, zdobywając wicemistrzostwo siódmej ligi, a zwycięzcom z Elektrowoźniaka ustępując jedynie przez przegrane bezpośrednie starcie. Teraz będą chcieli wykonać kolejny krok naprzód, choć rywale z pewnością nie ułatwią im zadania. Większość z nich w ostatnich miesiącach mierzyła się co prawda z mniejszymi lub większymi problemami, mocno liczymy jednak, że te już za nimi. To gwarantowałoby nam bowiem naprawdę ciekawą rywalizację.

Swego rodzaju „rodzynkami” są tutaj przedstawiciele Ligi Siódemek – Walec II oraz Agil At Agord. Ekipa w zielonych trykotach występowała wiosną na piątym szczeblu rozgrywkowym, gdzie zakończyła zmagania tuż za podium. Całkiem solidnie zaprezentował się też zespół Damiana Metryki, zajmując szóstą lokatę o dwa poziomy wyżej. Są to więc ekipy o ugruntowanej pozycji i określonych umiejętnościach, zdolne do walki o najwyższe cele. Kluczowe będzie natomiast przestawienie się na grę na mniejszym boisku. Powtarzamy to jak mantrę, ale naprawdę ma to ogromne znaczenie – mecze na szóstkach wymagają zdecydowanie większej świadomości taktycznej, przestrzenie są dużo mniejsze, a gra bardziej techniczna.

Bardzo jesteśmy natomiast ciekawi, jak poradzą sobie KTS Zeszło oraz Hetman FC. Pierwsza z wymienionych ekip debiutowała u nas latem zeszłego roku, wówczas jednak nie mogli zaliczyć rozgrywek do udanych (ósme miejsce w siódmej lidze). Wiosną występowali w naszej lidze biznesowej, gdzie także nie poszło im najlepiej, ale to doświadczenie – mamy nadzieję – zaprocentuje już w najbliższym czasie. Hetman FC jest z kolei stuprocentowym debiutantem z tego też względu jesteśmy bardzo ciekawi ich postawy. Ich rywalem na inaugurację będą FC Obłupani II, będzie to zatem pierwsza okazja, aby zweryfikować prezentowany przez nich poziom.

 

9. Liga Szóstek:

Wydaje się, że zdecydowanym faworytem dziewiątej ligi będzie E.ON Polska. Zespół ten z bardzo dobrej strony pokazał się wiosną w „biznesówce”, a w jego szeregach możemy znaleźć takich zawodników jak m.in. Grzegorz Kowerski, Damian Metryka, Krzysztof Pawlak czy Dominik Kliczek. Jeśli frekwencja na meczach będzie dopisywać, a kluczowe postacie utrzymają dyspozycję z minionych tygodni, będzie to bardzo poważny kandydat do końcowego triumfu.

Kto może zagrozić E.ON-owi? Pierwszą myślą jest w tym przypadku Dental Doctor. Drużyna ta wywalczyła przed kilkunastoma dniami brązowe medale w czwartej lidze biznes, a motorem napędowym ich ofensywnych poczynań jest niezwykle kreatywny duet Marek Sanecki Jan Śmigielski. Zaledwie punkt za DD zakotwiczyła z kolei Żabka Polska, której zawodnicy mają z pewnością chrapkę na poprawienie tego rezultatu. Jest to możliwe, o ile częściej na ich meczach gościć będzie Rafał Barzyc. Zawodnik ten w połączeniu z Maciejem Olszewskim może zapewnić swojej drużynie wiele goli, a kto wie – być może nawet tytuł mistrzowski?

Swoje ambicje mają jednak również takie drużyny jak GNS Warszawa, Airwent, Pure Play, Alea Iacta Est czy Zimmer Biomet. I choć na ten moment nie widzimy w nich faworytów do końcowego triumfu, jesteśmy pewni, że dadzą z siebie wszystko i być może będą w stanie sprawić niespodziankę. Futbol widział już nie takie rzeczy, tym bardziej, że każdy z tych zespołów potrafi grać w piłkę, co w przeszłości niejednokrotnie pokazywał. Jednocześnie jesteśmy bardzo ciekawi postawy debiutantów – Match-Trade Technologies i Automarketu. Jedni i drudzy jak do tej pory stanowią dla nas enigmę, ale nie wykluczamy, że któraś z tych ekip zaprezentuje na tyle wysoki poziom, że z miejsca stanie się jednym z faworytów do „pudła”.

 

10. Liga Szóstek:

W lidze nr 10 dojdzie do spotkania starych znajomych – ABK oraz Bonifikarty Enjoyers. Obie ekipy rywalizowały wiosną na dziewiątym szczeblu naszych szóstek. Górą byli wówczas ci drudzy, bo choć w bezpośrednim starciu padł remis 5:5, to właśnie w ręce „Czerwonych” powędrował wazon mistrzowski. Ich rywale musieli natomiast zadowolić się czwartą lokatą. Nie mamy natomiast wątpliwości, że gracze ABK wyciągnęli z tego niepowodzenia odpowiednie wnioski, dzięki czemu latem będą jeszcze mocniejsi. Obie ekipy widzimy zresztą w gronie głównych kandydatów do zgarnięcia medali. Jakiego koloru? O tym zadecyduje już zielona murawa.

Ambicje sięgające czołowych lokat mają również takie ekipy jak Choking Bemowo, Gur-Bud czy PAOK Syfoniki. Pierwsza z wymienionych ekip debiutowała w LB wiosną, od razu kończąc zmagania na trzecim miejscu w dziesiątej lidze i zgarniając premierowe medale. Pozostałe dwie drużyny minionych rozgrywek nie zaliczą z kolei do najbardziej udanych, ale nie zmienia to faktu, że wciąż dysponują dużą jakością, która upoważnia ich do myślenia o zajęciu którejś z czołowych lokat. Tyczy się to zwłaszcza G-B, którego zawodnicy zimową kampanię zakończyli na podium.

Stawkę na tym poziomie uzupełnią PKO Ubezpieczenia (wiosną trzecie miejsce w szóstej lidze biznesowej), Neostands i Huragan Czeczotka (odpowiednio siódma i ósma lokata w tych samych rozgrywkach), a także dwa nowe zespoły – Mazurska Afera, a także FC Szrot. O debiutantach jak na razie nie jesteśmy w stanie zbyt wiele powiedzieć, z pozostałych drużyn najwyżej oceniamy natomiast szanse graczy PKO. Wiosną udowodnili oni naprawdę wysoką formę i niewykluczone, że także latem pokuszą się o zajęcie miejsca w czołowej trójce. Stawka jest natomiast bardzo wyrównana.

 

11. Liga Szóstek:

Również w jedenastej lidze znajdziemy sporo drużyn rywalizujących na co dzień w bemowskich „szóstkach”. Możemy do tego grona zaliczyć Immortal Eagles, PNP Mehisto, Skepton Bonito, Zespół R czy ISpot Poland. Przyznamy szczerze, że jako główny faworyt jawi nam się trzecia z wymienionych drużyn, której gracze z bardzo dobrej strony pokazali się wiosną. Ostatecznie nie udało im się zgarnąć medali, niemniej jednak pokazali się z bardzo dobrej strony.

Całkiem wysoko oceniamy także szanse na triumf zespoły z pozostałych rozgrywek: Ligi Siódemek (Ojcowie RKS-u) czy Ligi Okręgowej Izby Lekarskiej (Chłopcy do bicia). Oba te zespoły wyglądały wiosną bardzo solidnie i jeśli tylko utrzymają tę dyspozycję, mogą poważnie włączyć się do walki o najwyższe cele. Bardzo jesteśmy natomiast ciekawi postawy Interu Warszawa oraz Cool Teamu III. Pierwsza z wymienionych ekip rywalizowała w LB latem zeszłego roku, wówczas nie mogła jednak zaliczyć tego epizodu do udanych. CT III jest natomiast kolejną odsłoną projektu Andrzeja Krawczyka, możemy mieć zatem pewność, że ujrzymy na boisku mieszankę rutyny z młodością. Stawkę uzupełnią Aplikacje Krytyczne – gracze tego zespołu rywalizowali w minionych miesiącach na szóstym szczeblu rozgrywkowym SL6 Biznes, gdzie nie poszło im niestety najlepiej. Pora więc na rehabilitację!

Sponsorzy