Czekamy na kolejnych złotych medalistów – zapowiedź 9. kolejki Ligi Bemowskiej!

Jesteśmy już niemal na finiszu, więc jest ogromna szanse, że w ten weekend kolejne drużyny sięgną po mistrzowski wazon. W Pierwszej Lidze Siódemek nowo koronowany mistrz FC Hermes w derbowym meczu spotka się z Dynamo. Na drugim szczeblu Civas, jak wygra z BKS 04 Górki, sięgnie po złoto, stopień niżej prowadzący Legion zmierzy się z Orłami Leszka. W czwartej klasie rozgrywkowej Kristal podejmie Raptusy Ursów, w piątej zaś kropkę nad „i” może postawić Tornado UA, o ile pokona GKS Tachimetr Warszawa. Na szóstym levelu FC Stała Gwardia sprawdzi formę nieobliczalnego Le Cabaretu. W SuperLidze6 idący jak burza KS Browarek może już w tę niedzielę przypieczętować tytuł, lecz ich najbliższy rywal, Grottgera Team, z pewnością zrobi wszystko, by opóźnić koronację. Na pierwszym froncie ciekawie powinno być w meczu Gramy Czasami z FC NaNkacu, na drugim za to szlagierowo zapowiada się konfrontacja La Zabavy z FC Warsaw Teamem. Sporo będzie się działo na trzecim poziomie, gdzie będący o włos od złota East Crew będzie rywalizował ze Spartą. A szczebel niżej obejrzymy korespondencyjną potyczkę  KTS Chimery, FC Kanwy i Szybkiego Shotem o dwa pozostałe miejsca na podium. Zapraszamy na zapowiedź 9. kolejki w Lidze Bemowskiej!

 

1. Liga Siódemek:

Mistrza już znamy, FC Hermes w kapitalnym stylu sięgnął po złote medale 1.Ligi Siódemek. Przed tygodniem gracze w błękitnych trykotach w meczu o „majstra” po wielkiej dramaturgii pokonali Chemika Bemowo. Ostatni mecz w sezonie zagrają zaś w niedzielę o jedenastej, kiedy to derbach Ukrainy zmierzą się z Dynamem. Hermes będzie walczył już tylko o status niepokonanej drużyny, goście zaś będą bronić pozycji na podium. Nie będzie łatwo, bo nawet zwycięstwo może nie być tego gwarancją. Raptem 1 punkt za nimi są byli już mistrzowie, którzy zagrają jeszcze dwa razy. Tak czy siak starcie Ukraińskich zespołów powinno dostarczyć nam sporej dawki emocji. Spodziewamy się szybkich, otwartych zawodów i choć to gospodarze wygrali dotąd wszystko, to naszym zdaniem wynik tego meczu jest sprawą otwartą. Dynamo musi wygrać. Eugenii Mogielnicki i Kostya Didenko są naprawdę w dobrej formie, a drugi z nich jest drugim asystentem, tracąc do prowadzącego Adriana Giżyńskiego (Gladiatorzy) tylko dwa zagrania. Naszym zdaniem remis. Tymczasem wicelider, Chemik Bemowo stanie w szranki z Altusem, który teoretycznie ma jeszcze szanse na brązowy medal, ale do tego potrzebny jest niemal cud. Nie mniej jednak gospodarze są podrażnieni, bo długo byli w ścisłej czołówce. Dobrze punktują Maciej Domka, Piotr Osiecki czy Jakub Muzyka ale na Chemika to może być za mało. Ekipa Adriana Bery jeżeli chce zakończyć sezon na drugim miejscu musi wygrać i jest faworytem tego meczu. O króla strzelców ponadto walczy Szymon Więckowski, a więc stawka jest ogromna. Czas na czwartych w stawce Gladiatorów, którzy zmierzą się z beniaminkiem, Harataczami. Tutaj murowanym faworytem są byli już mistrzowie, którzy wciąż mają szansę na srebro. Tracą do Chemika 4 punkty ale zagrają jeszcze dwa razy. Wicelider musie zatem wygrać, bo każde inne rozstrzygnięcie otworzy drogę do wicemistrzostwa Gladiatorom. Mało tego, tylko jednego gola straty do lidera klasyfikacji strzelców ma Michał Dryński, a to może być okazja to powiększenia dorobku. To nie koniec bo wspomniany Giżyński, jest liderem asystentów. Stawiamy na Gladiatorów i to nie podlega wątpliwości. Pozostało nam starcie Moszny Squad z FC Warsaw United, a więc drużyn, które plasują się w drugiej połowie tabeli. Gospodarze są jednak spokojni o utrzymanie, zaś goście są wprawdzie trzeci od końca, ale mają tyle samo punktów co przedostatni zespół w tabeli. Moszna wobec niestabilnej kadry prezentuję słabo. Z podobnym problemem mierzą się rywale, których od kilku sezonów charakteryzują problemy ze składem. Wobec tego wszystkiego postawimy na podział punktów.

Zjazd – Zmarnowane Talenty  X
Moszna Squad – FC Warsaw United  X
FC Hermes – Dynamo  X
Altus – Chemik Bemowo  2
Haratacze – Gladiatorzy  2

 

2. Liga Siódemek:

Już w sobotni poranek możemy poznać mistrza 2.Ligi Siódemek. 9.kolejkę rozpocznie starcie BKS-u 04 Górki z Civasem i jeżeli goście wywalczą choćby 1 punkt zostaną złotymi medalistami. Gospodarze jednak mają o co grać i łatwo skóry nie sprzedadzą. Zajmują piątą pozycję z 6 punktami straty do rywala, który przewodzi w tabeli. Jednych i drugich oprócz tego czeka jeszcze jedno starcie, a wiec BKS ma jeszcze szanse na złoto. Oczywiście Civas musiał by przegrać oba mecze, co wydaje się mało prawdopodobne. Wielu z nich właśnie wróciło z Koszyc z Euro 2022, a więc mowa o reprezentantach Polski. Natomiast Górki oba swoje mecze musiałyby wygrać. Mamy nadzieje, że ekipa Mikołaja Tchorzewskiego stawi się najmocniejszym składem i stworzy wraz z Civasem świetne widowisko. My jednak w roli faworyta widzimy gości, których do zwycięstw prowadzi duet Łukasz Pruszyński – Kamil Modzelewski. Jak wspominaliśmy obie drużyny zagrają po dwa razy, a na drugi mecz wybiegną w niedzielę. BKS 04 Górki na inaugurację niedzielnych zmagań zmierzą się z FC Hermesem i wiele wskazuję, że będzie to mecz o medal. Obie drużyny dzieli tylko punkt, a gracze w niebieskich trykotach okupują najniższy stopień podium. Tutaj może wydarzyć się wszystko. Hermes na tym szczeblu nie prezentuję się tak nieskazitelnie jak w pierwszej lidze. Tutaj stracił punkty już trzy razy, natomiast jego rywal potknął się jeden raz mniej. Będą emocje to nie podlega wątpliwości, a my postawimy na remis. Tymczasem Civas po raz drugi zagra na koniec kolejki podejmując Old United. To będzie równie ciężki mecz. Ekipa Mariusza Kurczyńskiego obecnie plasuję się na czwartym miejscu, ale ma tyle samo punktów co Hermes, a do wicelidera traci 2 oczka. Ostatnio błysnął formą Raymond Ntiege, a do tego równą dyspozycję prezentuje choćby Łukasz Biernacki, najlepiej punktujący zawodnik OU. Gracze w czerwonych trykotach słyną z waleczności i walki do ostatniego gwizdka sędziego. Czy to wystarczy na lidera? Może nie wystarczyć, ale jedno jest pewne czeka go bardzo ciężka przeprawa. Mimo wszystko w roli faworyta widzimy Civasa. To nie koniec walki o medale. Sobotnie mecze zamknie starcie ostatniego w tabeli, Dynamitu Warszawa z wiceliderem, Defenders. Gospodarzom delikatnie mówiąc nie idzie. Ostatnio udało im się urwać punkty sąsiadowi w tabeli. Goście z kolei po nierównym początku kampanii wygrali cztery mecze z rzędu, co daje im drugie miejsce w tabeli. Tracą obecnie do lidera 3 punkty i tak naprawdę matematycznie mogą sięgnąć po najwyższe laury. Oczywiście potrzebny jest do tego precyzyjnie sprzyjający wiatr. Tak czy siak jeżeli ekipa Konrada Dobrowolskiego wygra, a na to obstawiamy, to zapewni sobie medal. Tymczasem chwilę wcześniej w szranki staną KP Kozia oraz Los Lamusos. Obie ekipy nie mogą być zadowolone z tego sezonu. Gospodarze przystępowali do niego jako beniaminek, który zimą dołożył medal w 6 lidze. Spodziewaliśmy, że połowa tabeli to minimum, tymczasem wobec kontuzji, Kozia gra poniżej oczekiwań, zajmując przedostatnie miejsce. Goście zakotwiczyli wprawdzie trzy miejsca wyżej, ale po nich wymagaliśmy więcej. Jesienią na tym szczeblu ekipa Roberta Różyckiego wywalczył kapitalne drugie miejsce. Niestety wobec braków kadrowych w tej kampanii wyglądało to słabo. Obie ekipy są zagrożone spadkiem, a więc w grę wchodzą tylko 3 punkty. My spodziewamy się starcia godnych siebie rywali i nie widzimy faworyta. Pozostał nam mecz drużyn, które także walczą o utrzymanie w drugiej lidze. Dokładnie Lyreco podejmie FC Zaborów. Gospodarze plasują się na siódmym miejscu, lokatę wyżej od rywala. Obie drużyny mają spory potencjał, który odpowiednio wykorzystany mógłby ich wywindować do strefy medalowej. Niestety gospodarzom pokrzyżowały szyki trochę kontuzje, trochę niekorzystny terminarz. W ekipie Darka Kopća zaś coś nie zatrybiło. Przecież Zaborów sięgał po wicemistrzostwo tego szczebla, a składu praktycznie nie zmienił. W każdym bądź razie liczymy na ogrom emocji i dramaturgii ale sprawę wyniku pozostawimy otwartą.

BKS 04 Górki – Civas  2
KP Kozia – Los Lamusos  X
Dynamit Warszawa – Defenders  2
FC Hermes II – BKS 04 Górki  X
Lyreco – FC Zaborów  X
Civas – Old United  1

 

3. Liga Siódemek:

Dziewiątą kolejkę 3.Ligi Siódemek zaczniemy od jedynego sobotniego starcia pomiędzy Wariatami Kuchara a KS Na Pełnej. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w połowie tabeli. Punkt więcej mają goście, ale jedni i drudzy mają jeszcze szanse na medale, a więc stawka jest duża, tym bardziej, że przegrany odpadnie z tej rywalizacji. Wariaty ostatnio niespodziewanie ograli drużynę z pierwszej trójki, dzięki czemu wrócili do gry. Goście dokładnie tak samo i mało tego oni w ten weekend zagrają dwa razy. Dwa zwycięstwa mogą dać im miejsce na podium. Spodziewamy się wyrównanej rywalizacji, w której wynik jest sprawą otwartą. Mateusz Skowroński i jego świta po raz drugi zamelduję się z samego rana w niedzielę by podjąć trzecią drużynę w tabeli, Agil at Agord. Goście ostatnio przegrali, ale utrzymali miejsce na podium i szanse na mistrzostwo. Gospodarze tak jak wspominaliśmy są w grze o końcowe podium, ale muszą wygrywać. Notabene jeżeli w sobotę wygrają swój mecz, to do tego starcia podejdą z drugiego miejsca. Może wydarzyć się absolutnie wszystko. Wiele będzie zależało od zestawień w jakich zjawią się oba zespoły. My zaś dyplomatycznie postawimy na podział punktów. Chwile potem Pohybel podejmie Chyże Rosomaki, a więc obejrzymy bój drużyn walczących o utrzymanie. Punkt więcej uzbierali goście, ale oni też mają więcej rozegranych meczów. Gospodarze zaś plasują się na pozycji która „gwarantuję” spadek. Jednych i drugich interesują trzy punkty. Obie ekipy stawiają na zespołowość, ale więcej indywidualności znajdziemy w Pohyblu. Tomasz Janus to obecnie najlepszy strzelec rozgrywek,  który na pewno będzie szukał kolejnych goli. Wobec tego wszystkiego nie widzimy faworyta i stawiamy na remis. Punkt o 10 w szranki staną St. Varsovia oraz Agil at Agord, czyli para, która od zawsze gwarantowała emocje. Gospodarze jednak tej wiosny grają fatalnie, co jest powodem kłopotów kadrowych. Goście tymczasem mogą nawet objąć prowadzenie w tabeli, muszą jednak wygrać oba mecze i liczyć na porażkę lidera. Tak czy siak to AaA prezentuję się zdecydowanie korzystniej i to na niego postawimy. Czas na lidera, który o 13 podejmie Orły Leszka. Teoretycznie powinien być to spacer, w końcu mierzą się ze sobą pierwsza i ostatnia drużyna w tabeli. Legion wygrał 5 ostatnich spotkań i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że tym razem będzie tak samo. Goście grają bardzo ambitnie i nieustępliwie i na pewno postarają się o jak najkorzystniejszy rezultat. Gospodarze mają jednak Bartka Adamiaka, Pawła Grzelę czy Tomka Cyryłowskiego , którzy prowadzą ich do zwycięstw. Naszym zdaniem tak będzie też tym razem. Na koniec hit kolejki, którego stawką może być podium. Na murawie zameldują się druga i czwarta drużyna w tabeli, a dokładnie Szczęki Szczęśliwice podejmą Drink Men. Gospodarze są ostatnio w dołku. Przegrali dwa ostatnie mecze i tylko cud sprawił, że utrzymali się na pozycji wicelidera. Przez większość sezonu grali rewelacyjnie, a formą błyszczeli Barnaba Chlipalski czy Mikoła Ostoja-Ciemny. Niestety coś się zacięło. Goście z kolei przed tygodniem przegrali z Legionem mecz o pozycję lidera i ich margines błędu się wyczerpał. Spodziewamy się dobrego, ciekawego widowiska, w którym nie widzimy faworyta.

Wariaty Kuchara – KS Na Pełnej  X
KS Na Pełnej – Agil at Agord  X
Pohybel – Chyże Rososmaki  X
St. Varsovia – Agil at Agord  2
Legion – Orły Leszka  1
Szczęki Szczęśliwice – Drink Men  X

 

4. Liga Siódemek:

Pięć meczów obejrzymy w 9.kolejce czwartego szczebla ligi siódemek, gdzie w tabeli prowadzi Kristal przed Chlejsami oraz Energetykiem. Lider ma dwa punkty przewagi nad drugim i pięć nad trzecim zespołem w tabeli. Zagra jednak dwa razy, natomiast dwa pozostałe zespoły wybiegną na murawę jeszcze jeden raz. Mało tego Los Blancos, który ma punkt mniej od Energetyka zagra jeszcze cztery razy. Nie zapominajmy, że kolejne dwa zespoły w stawce mają tyle samo punktów co LB, a zatem może się wydarzyć jeszcze wiele. Zaczniemy od starcia TK Ubezpieczenia z Energetykiem. Gospodarze mają jeszcze przed sobą 4 mecze, a więc mają jeszcze sznasę by wygrzebać się ze strefy spadkowej. Goście z kolei ostatnio obniżyli loty. Przegrali z najgroźniejszymi rywalami, pokazując nam swoje słabsze strony. Ta najsłabsza to niestabilna kadra, ale mamy nadzieje że Rafał Stefanek zmobilizuje kolegów na najważniejsze mecze i utrzymają pozycję na podium. Naszym zdaniem przynajmniej po tej serii tak się stanie, bo stawiamy na ich zwycięstwa. W drugim sobotnim starciu Bemovia spróbuję powstrzymać Chlejsy FC i włączyć na dobre do walki o medale. Gospodarze tracą do strefymedalowej 1 punkt, a więc jest to jak najbardziej realne. Nie będzie łatwo, a właściwie to goście są faworytem. Wprawdzie przegrali najpierw przegrali batalię z obecnym liderem o drugie miejsce, ale przed tygodniem udanie się zrehabilitowali, pokonując ekipę ze Stegien i wracając na pozycje wicelidera. Goście może nie prezentują porywającego poziomu, ale są zdyscyplinowani, cierpliwi i potrafią zadać decydujący cios. To będzie wyrównany i zacięty bój, ale bliżej nam do zwycięstwa wicelidera. Niedzielne zmagania zaczniemy od starcia lidera z siódmą drużyną w tabeli, czyli Kristal podejmie Raptusy Ursus. Tutaj faworyt nasuwa się sam. Gospodarze grają w debiutanckim sezonie bardzo dobrze. Kolla Franklin do lider strzelców, zaś Taras Tsolkovskyi to drugi asystent rozgrywek. Ten pierwszy jednak nie zagra za kartki, podobnie jak Valery Shulha. To z kolei jest efekt zbyt ostrej i bezpardonowej gry lidera, który zbiera najwięcej kartek w sezonie. Tak czy siak nie widzimy innej opcji jak jego zwycięstwo. Chwile potem zagramy dwa ostatnie mecze. Na pierwszym sektorze Random Team podejmie R-Gola. W tabeli obie drużyny dzieli pięć miejsc, ale tak naprawdę dzieli je jedno zwycięstwo. Gospodarze są bardzo blisko podium, ale niemal tyle samo mają do strefy spadkowej. Stawka jest zatem kolosalna. Goście okupują ostatnie miejsce, ale sytuacja jest tak wyrównana, że do siódmego miejsca tracą tylko punkt, ale tylko im pozostał do zagrania 1 mecz. R-Gol jest nieobliczalny, ale wciąż zmaga się z problemami kadrowymi. Stawiamy na RT. Bardzo ciekawie zapowiada się na drugim boisku, gdzie goniący stawkę Reytan podejmie czwartą drużynę w stawce, Los Blancos. Obie dryżyny dzielą dwa punkty na korzyść gości, którzy z kolei są tuż za podium. Co ciekawe LB mają przed sobą jeszcze 4 mecze, a więc walczą o mistrzostwo. To będą ciekawe zawody. Gospodarze to doświadczona ekipa, która potrafi wygrywać. Goście jednak pokazali się z bardzo dobvrek strony. Hussam Hussain to drugi strzelec i drugi asystent rozgrywek. To ich najgroźniejsza broń, ale do tego potrafią walczyć i trzymać dyscyplinę. Reytan tano skóry nie sprzeda, ale to ich rywala widzimy w roli faworyta.

TK Ubezpieczenia – Energetyk  2
Chlejsy FC – Bemovia  1
Kristal – Raptusy Ursus  1
Random Team – R-Gol  1
Reytan – Los Blancos  2

 

5. Liga Siódemek:

Bardzo ciasno jest w 5.Lidze Siódemek, gdzie wprawdzie ze znaczną przewagą prowadzi Tornado UA, ale za nim jest bardzo ciasno. Między drugim, a piątym miejscem są tylko 4 punkty różnicy. 9.kolejkę rozpocznie starcie właśnie drużyn z tych skrajnych miejsc. Dokładnie piąty w stawce Gyros Gaming podejmie wicelidera, Abnegat. Obie ekipy przed tygodniem wygrały bardzo ważne mecze. Gospodarze dzięki temu pozostali w walce o medale, goście zaś wywalczyli awans na drugie miejsce. Stawka jest ogromna. Jedni i drudzy muszą wygrać. Abnegat czuje na plecach oddech rywali, którzy są bardzo blisko. Spodziewamy się bardzo zaciętej rywalizacji ale nie widzimy w niej faworyta. W drugiej sobotniej parze faworyt jest murowany. Po kapitalnej poprzedniej kolejce w wykonaniu Zielonego Stolika teraz podejmie on „czerwoną latarnię” piątej ligi, Wybrzeże Klatki Schodowej. Gospodarze muszą, a nawet powinni wygrać, bo po pierwsze każde potknięcie może oznaczać wypadniecie z gry o medale, a po drugie mierzą z drużyną, która przegrała wszystkie sześć meczów. Po cichu liczą też na potknięcie wicelidera, by zająć jego miejsce. Stawiamy na Zielony Stolik, który z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Tymczasem niedzielę meczową zaczniemy od starcia Nie Ma Mocnych z FC Kazubów, czyli drużyn, które mają jeszcze szanse na podium. Obie drużyny nie wspominają najlepiej ostatniej kolejki. Gospodarze przegrali batalię o drugie miejsce w stawce, goście zaś ulegli w starciu o miejsce trzecie. To skomplikowało ich sytuacje, ale znając obie drużyny będą walczyły do końca. Zdecydowanie większe doświadczenie jest po stronie ekipy Piotra Burdacha, która zna już smak medalu. Goście jednak grają bardzo ambitnie i także mają sporo piłkarskich argumentów. Liczymy na emocje, ale stawiamy na podział punktów. Mecz numer 4 to już konfrontacja drużyn niemal z dna tabeli. NKS Piotrovia podejmie w niej Gur-Bud i chociaż w tabeli obie drużyny dziali tylko jedno miejsce, to w punktach ma to zupełnie inną wymowę. „Budowlańcy” najzwyczajniej zawodzą. Uzbierali tylko 1 punkt, podczas gdy NKS ma ich aż 9. Postawimy na liczby, czyli na gospodarzy. Na koniec GKS Tachimetr Warszawa, siódmy zespół w tabeli podejmie lidera, Tornado UA. Gospodarze przed tygodniem zagrali ze zmiennym szczęściem, a mogli zbliżyć się do podium na 1 punkt. Przegrali jednak z ZS oraz rozgromili NKS, ale na walkę o medale jest już za późno. Pozostała wprawdzie matematyka, ale to tylko iluzorycznie szanse. Lider zwycięstwa zaś przypieczętuje świetny sezon, którego zwieńczeniem będzie mistrzowski tytuł i awans szczebel wyżej. Naszym zdaniem nastąpi to najbliższą niedzielę. 

Gyros Gaming – Abnegat  X
Zielony Stolik – Wybrzeże Klatki Schodowej  1
Nie Ma Mocnych – FC Kazubów  X
NKS Piotrovia – Gur-Bud  1
GKS Tachimetr Warszawa – Tornado UA  2

 

6. Liga Siódemek:

Przedostatnią kolejkę najniższego szczebla ligi siódemek zaczniemy od starcia Gołkowa Crew z Czupakabrami Warszawa. Obie drużyny plasują się w drugiej połowie tabeli, odpowiednio na siódmym i przedostatnim miejscu, a dzielą je 3 punkty. Gołków ma jeszcze matematyczne szanse na podium, ale patrząc na postawę drużyn z górnej połowy tabeli jest to raczej wątpliwe. Nie mniej jednak to właśnie gospodarzy widzimy w roli faworyta. W drugim sobotnim spotkaniu Izba Wytrzeźwień podejmie Drogę i tutaj też będziemy mieli do czynienia z drużynami walczącymi o utrzymanie. Gospodarze ugrali 4 punkty więcej, a dokładnie taki jest ich dorobek, podczas gdy rywal wciąż szuka premierowych punktów w Lidze Bemowskiej. Izba w tym sezonie nie zachwyca, ale z tej konfrontacji powinna wyjść zwycięską ręką. Tacy zawodnicy jak Łukasz Grabowski, czy cały klan Giżyńskich powinni sobie bez problemu poradzić z rywalem. Naszym zdaniem drugie zwycięstwo w sezonie ekipy Michała Krawczyka. W ostatnim meczu tego dnia na murawie zameldują się Warszawa Utd oraz TS Kopernik i tutaj już stawka będzie dużo większa. Zmierzą się wicelider z trzecią drużyną w stawce, które dzielą raptem dwa punkty. Tyle samo straty mają gospodarze do lidera. Przy sprzyjających wiatrach gracze rodem z Włoch mogą wspiąć się na sam szczyt tabeli, jednak najpierw muszą pokonać sobotniego oponenta, a następnie przegrać musi lider. Nie będzie to szkuta łatwa bo Kopernik nie ma zamiaru się położyć, ba jego celem jest pozycja wicelidera, do czego potrzebują trzech punktów. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko, w którym postawimy na podział punktów. Tymczasem niedzielne zmagania rozpoczniemy od starcia lidera z piątą siłą ligi, czyli FC Stała Gwardia zmierzy się z Le Cabaret. Gospodarze są rewelacją tego szczebla. Wygrali wszystkie sześć spotkań a Franek Hass, Michał Polak czy Adam Smoleń to ścisła czołówka klasyfikacji indywidualnych. Goście tymczasem ostatnio obniżyli loty, a mieli już taki moment tej wiosny kiedy to dawali sygnały, że mogą walczyć o medale. Na pewno w piłkę grać potrafią i na pewno gospodarze nie będą mieli łatwej przeprawy, ale i tak to ich widzimy w roli faworyta. Pozostał nam mecz TSP Szatańskiego Pęta z FC Buchem, czyli starcie ekip, które muszą wygrać by pozostać w walce o końcowy podium. Goście mają trzy punkty więcej, ale tracą do strefy medalowe cztery oczka. Jedni i drudzy zagrają z „nożem na gardle”, ale większy problem mają gospodarze, bo to oni są raptem trzy punkty nad strefą spadkową. Przeważają jednak nad rywalem zgraniem, bo jakby nie było ekipa Macieja Szpakowskiego istnieje raptem pół roku. Naszym zdaniem to nie będzie miało większego znaczenia. Spodziewamy się zaciętych zawodów, ale sprawę wyniku pozostawiamy otwartą.

Gołków Crew – Czupakabry Warszawa  1
Izba Wytrzeźwień – Droga  1
Warszawa Utd – TS Kopernik  X
FC Stała Gwardia – Le Cabaret  1
TSP Szatańskie Pęto – FC Buch  X

 

SuperLiga6:

W SuperLidze6 już w ten weekend może być wszystko pozamiatane. Stanie się tak, jeśli KS Browarek pokona Grottgera Team. W rundzie zasadniczej udała im się ta sztuka (9:3), chociaż doskonale pamiętamy, że do przerwy był remis 3:3. Zobaczymy czy i tym razem KS B z Tomkiem Pietrzakiem i Patrykiem Modzelewskim na czele powtórzą ten wyczyn, nam się wydaję, że motywacji im nie zabraknie, by sięgnąć po mistrzowski wazon już w tej kolejce. Na boisku obok obejrzymy w tym samym czasie kolejny hit, czyli konfrontację eXc Mobile Ochoty z In-Plus Pojemną Haliną. Ostatnio lepiej w starciach tych drużyn radzą sobie Kamil Jurga i jego ferajna i teraz też postawimy na taki scenariusz. Kluczem do zwycięstwa może być tu postawa defensywy oraz wszechstronność Bartka Goździewskiego, ale Ochota będzie musiała uważać na Bartka Przyborka i znaleźć sposób na strzały z dystansu golkipera Gerwina Preisa. To wszystko jeśli chodzi o grupę mistrzowską grupie spadkowej zaczniemy od FC Franklin Clubu i FK Almaz. Te teamy mierzyły się tydzień temu i wtedy drużyna rodem z Ukrainy wprost zdeklasowała przeciwnika (20:6). Koncertowo spisywało się trio Ihar Bakun – Andrij Dutchak – Jurii Newdanc, ale w zasadzie wszyscy zawodnicy w jasnozielonych koszulkach prezentowali się znakomicie. Czy wysoka wygrana Almazu z zeszłej kolejki powtórzy się? Wbrew pozorom nie jest to łatwe pytanie, gdyż FC FC to wyjątkowo nieobliczalna paka i jak mają swój dzień, to mogą ograć każdego. Niemniej nasz typ to bardziej solidny FK A. Na koniec Boca Seniors zmierzy się SS Cyrkulatką. I tutaj łatwo wskazać faworyta, będzie nim rzecz jasna brygada z Zamojszczyzny z Patrykiem Krygielem i Damianem Sokołowskim na pokładzie. Boca w tym sezonie zbiera frycowe i jest to dla nich dość bolesne, ale naszym zdaniem doświadczenie zebrane w SuperLidze6 zaowocuje w przyszłości. I jesteśmy pewni, że BC tu powalczą, ale jak wspomnieliśmy wcześniej, to SS C powinni tutaj sięgnąć po trzy punkty.

KS Browarek - Grottgera Team 1
eXc Mobile Ochota - In-Plus Pojemna Halina 1
FC Franklin Club - FK Almaz 2
Boca Seniors - SS Cyrkulatka 2

 

1. Liga Szóstek:

Czas na Pierwszą Ligę Szóstek, gdzie już na dzień dobry czeka nas ciekawe starcie pomiędzy Bad Boys Zielonki i All4One. Obie strony mierzyły się ze sobą na inaugurację i wtedy pewnie zwyciężyli Granatowo-niebiescy (8:3), ale teraz wydaję nam się, że nie będzie tak łatwo. Paweł Szczepaniak i jego świta dołek z początku sezonu mają już za sobą i dodatkowo walczą o miejsce na pudle, stąd też motywacji nie powinno im zabraknąć. Lecz będą musieli uważać na będącego w gazie Karola Kubickiego, który nieraz w pojedynkę przesądzał o wyniku. Następnie na placu zobaczymy FC Zielony Alkobus oraz Kindybały FC. Chociaż K FC podnieśli się po serii porażek i w dwóch ostatnich grach zanotowali komplet oczek, to tym razem team, w którym prym wiedzie Filip Sikorski, nie będzie faworytem. Będzie nim Alkobus z duetem Karol Nowak – Kuba Wróbel na czele. FC ZA co prawda w poprzedniej serii gier przegrali, ale nadal są głównym kandydatem do zwycięstwa w grupie spadkowej i już teraz, przy sięgnięciu po pełną pulę, mogą sobie zapewnić piątą pozycję na finiszu. Naszym zdaniem tak się stanie, chociaż nie przekreślamy szans K FC. Następnie w akcji zobaczymy Gramy Czasami i FC NaNkacu. Pod koniec rundy zasadniczej, co miało miejsce ledwie dwa tygodnie temu, GC nie bez kłopotów, przy ogromnej pomocy golkipera Krzyśka Michałowskiego, finalnie pokonali Kace. I tym razem bukmacherzy stawiają na aktualnego lidera, który tak naprawdę jest już o włos od tytułu. Jak tutaj Czerwoni sięgną po trzy punkty, to będą mieli autostradę do mistrzostwa, ale coś nam się wydaje, że Paweł Wojsław z kolegami zrobią wszystko, by do tego nie dopuścić. I na koniec Drink Team podejmie W1nners. Norbert Taras i jego ferajna będą tu pewniakiem, zresztą szybki rzut oka na rezultaty W1 mówi sam za siebie. Granatowo-czerwoni mieli kilka niezłych momentów tej wiosny, są już pewni spadku i ciężko nam przypuszczać, że mogą się tu przełamać i zanotować pierwszą w tym sezonie victorię. Dlatego stawiamy na DT i coś czujemy, że Jarek Łowicki znowu zanotuje dobry występ.

Bad Boys Zielonki - All4One X
FC Zielony Alkobus - Kindybały FC 1
Gramy Czasami - FC NaNkacu 1
Drink Team - W1nners 1

 

2. Liga Szóstek:

Na otwarciu 9. kolejki Drugiej Ligi Szóstek czeka nas prawdziwy hit, w którym zmierzą się walcząca o srebro La Zabava z nowo koronowanym złotym medalistą FC Warsaw Team. Warszawiacy po mistrzowski wazon sięgnęli już dwa tygodnie temu, co chyba nieco ich rozprężyło i w efekcie zeszłej niedzieli przegrali swój pierwszy mecz w tym sezonie. Czy ten scenariusz powtórzy się dla Emila Gadomskiego i jego świty? Chyba jednak nie, chociaż rywal jest silny, zmotywowany i ma w składzie między innymi takich asów jak Rafał Dębski czy Krzysztof Sobolewski. Tutaj naprawdę ciężko jest o jakieś prognozy, ale według nas najbardziej realny jest podział punktów. Następnie na placu zobaczymy Marketing Match i Motive. Marketerzy po znakomitym początku piłkarskiej wiosny wpadli w dołek i w ostatnich pięciu grach zdołali zdobyć ledwie jedno oczko. Team Macieja Bartosiewicza z kolei, mimo że jest sąsiadem w ligowej tabeli, to jednak wygląda solidnie, a w poprzedniej serii gier pokazał się ze znakomitej strony, pokonując mocne Gramy Swoje. I to nas skłania by postawić na Motive, ale być może MM z Mateuszem Piziorskim na pokładzie zgarną pełną pulę? Zobaczymy. Marketing Match po tym spotkaniu będzie grało jeszcze z FC. Pierdołą i tutaj akurat zespół w czarnych koszulkach będzie faworytem. FC. P jako debiutant zbierają frycowe, a ich przeciwnikom akurat doświadczenia nie brak. Łukasz Jankowski z pewnością zrobi wszystko, by Pierdoły się przełamały, ale my wielkich pieniędzy na taki scenariusz byśmy nie postawili. Ale może się mylimy? Także Motive będzie w najbliższy weekend grał dwa razy jednego dnia. W drugiej potyczce czeka ich sprawca największej sensacji zeszłotygodniowych zmagań, czyli Powiew Czarnobyla. PW poprzednio ograli zdobywców tytułu FC Warsaw Team i sami jesteśmy ciekawi, czy Mateusz Przystupa i jego ferajna pójdą za ciosem. Ich oponent grać w piłkę potrafi, chociaż jest dość nieobliczalny, stąd też trudno jest przewidzieć, jaki tu padnie wynik. My jednak postawimy na Powiew, który naprawdę nam zaimponował w zeszłej kolejce.

La Zabava - FC Warsaw Team X
Marketing Match - Motive 2
Last Dance - The Old Stars Ochota 1
Marketing Match - FC. Pierdoła 1
Powiew Czarnobyla - Motive 1

 

3. Liga Szóstek:

Sporo będzie się działo w Trzeciej Lidze Szóstek i to od samego rana. Już w pierwszym meczu możemy poznać zdobywcę tytułu. East Crew wystarczy remis w konfrontacji ze Spartą, by sięgnąć po mistrzowski wazon. I mimo że zespół rodem z Ukrainy będzie tu faworytem, gdyż przez całą wiosnę nie pomylił się ani razu i od początku prezentuje się wprost wybornie, to coś czujemy, że Spartanie z Mateuszem Zawadzkim na czele tanio skóry nie sprzedadzą. W końcu sami, przy pomyślnych wiatrach, mogą jeszcze myśleć o złocie. Niemniej my stawiamy na zwycięstwo East Crew, którzy postawią kropkę nad „i”. I coś czujemy, że znowu Marian Melnyk pokaże klasę. Następnie w akcji zobaczymy ekipy z samego dołu tabeli, czyli Januszy na Pikniku i KS Syfon. Zarówno jedni, jak i drudzy, grali w tej kampanii wybitnie pechowo i naprawdę ich dorobek powinien być większy. Futbol jednak bywa okrutny. Teraz w bezpośredniej rywalizacji tej dwójki jesteśmy pewni, że zobaczymy walkę na całego, by sięgnąć po honorową wygraną. Kto ma na to większe szanse? To zależy od dyspozycji dnia takich asów jak Marcin Jabłoński czy też Alek Opolski. Według nas najbardziej realny jest podział punktów. Podobnie jak w potyczce Króliczków Playboya i Old Boys J&J. Zobaczymy tu na placu drużyny o zbliżonym potencjale, w których nie brak ofensywnie usposobionych zawodników. Wspomnimy tylko Daniela Dzięgielewskiego czy też Antona Schevchenko. Przeczuwamy jednak, że obejrzymy tu otwarte widowisko, obfite w gole i emocje. Wynik jest tu, rzecz jasna, sprawą otwartą, dlatego zagramy na bezpieczny „X”. Potem na murawie zameldują się Moonfox i Semper Victoria. Łukasz Rysz z kolegami mają już zapewnione miejsce w strefie medalowej na koniec sezonu, ale z walczą jeszcze o srebro. Ich zadanie jest proste. Muszą pokonać SV i liczyć na wpadki ich konkurenta do wicemistrzostwa Sparty. Nam się wydaję, że Lisy będą patrzyli się tylko na siebie i zgarną pełną pulę, chociaż doskonale wiemy, że Pomarańczowi, w których prym wiodą Krzysztof Henrych i Bartek Zgódka mogą tu się pokusić o triumf. To team, który potrafi sprawiać niespodzianki. Wspomnieliśmy o Sparcie nie przez przypadek. Zieloni otwierali 9. kolejkę, Zieloni ją też zamkną. I to w ligowym szlagierze przeciwko Miód Malinie. MM mają jeszcze cień szansy na top3 i z pewnością ekipa Pawła Kłaka zrobi wszystko, co w ich mocy, by przedłużyć nadzieje na podium. Lecz tu faworytem, minimalnym co prawda, będą nominalni gospodarze. Malina ma mocną pakę, ale coś ostatnio się zacięła i przegrała trzy razy z rzędu. Spartanie zaś poza jedną wpadką, wyglądają naprawdę dobrze i to na nich tu postawimy.

Sparta - East Crew 2
Janusze na Pikniku - KS Syfon X
Króliczki Playboya - Old Boys J&J X
Moonfox - Semper Victoria 1
Sparta - Miód Malina 1

 

4. Liga Szóstek:

W Czwartej Lidze Szóstek mistrza poznaliśmy już tydzień temu, ale bój toczy się o pozostałe dwa miejsca na pudle. I niedzielne starcia zaczniemy od jednego z kandydatów do medali, czyli Szybkiego Shotu, który zmierzy się z Filarecka Fighters. I tutaj ekipa Kacpra Słowikowskiego jest zdecydowanym pewniakiem w rywalizacji z czerwoną latarnią ligi. Shoty muszą tu zgarnąć pełną pulę i wtedy będą czekali na rozwój wypadków (o czym napiszemy niżej). Według nas uda im się ta sztuka, ale nie mogą lekceważyć rywala z Filipem Skrzętą na szpicy. FF ostatnio wyglądają naprawdę przyzwoicie i wcale nie stoją na straconej pozycji. FC KBDB rozkręcili się w drugiej połówce sezonu i gdyby nie słabszy start, mogliby nawet powalczyć o medale. Mi-Home Team, czyli ich najbliższy rywal, w tej kampanii grają sporo poniżej oczekiwań, chociaż doceniamy niezłą dyspozycję Krzysztofa Szafrańskiego. Jednak to może być za mało w potyczce z drużyną w błękitnych trykotach, w której prym wiodą Viet czy Michał Ninh. Następnie w akcji obejrzymy nowo koronowanego złotego medalistę Zofijki FC. Beniamin Kuligowski i jego świta przegrali raz, tylko na inaugurację, w dodatku nieznacznie. Od tego jednak momentu szli jak burza i w efekcie sięgnęli po mistrzowski wazon. Nie wiemy, jak ten sukces na nich wpłynie w spotkaniu z mocnym i bijącym się o top3 przeciwnikiem, jakim niewątpliwie jest KTS Chimera. I chociaż faktycznie Paweł Janas i jego ferajna będą bardziej zmotywowani, gdyż muszą tu zgarnąć pełną pulę, by marzyć o podium, to coś czujemy, że Zofijki im tak łatwo nie odpuszczą. My tu typujemy bezpieczny remis, ale nie wykluczamy żadnego scenariusza. Spośród zespołów bijących się o pozostałe dwa miejsca w czołowej trójce w najlepszej sytuacji jest FC Kanwa. Ekipie w granatowych koszulkach wystarczy jedno oczko, by zapewnić sobie srebro, jednak ewentualna porażka z zawsze groźną Teraz Kolską z Marcinem Siniarskim i Krystianem Leszko na pokładzie może ich wyrzucić ze strefy medalowej. My jednak nie przewidujemy takiego rozwoju wypadków. FC K z Klaudiuszem Górką na szpicy powinni sobie tu poradzić. Według nas naj bardziej realny jest ich triumf, ale i plan minimum w postaci jednego oczka także jest do zrealizowania. Na koniec w akcji zobaczymy Zespół R i TS Amebę. ZR w pierwszej połówce rozgrywek szli na mistrza, w drugiej wpadli w dołek i jeśli tu nie sięgną po pełną pulę, to nie znajdą się nawet w górnej połówce tabeli. Dodatkową motywacją będzie też walka o króla strzelców dla Kuby Chorostowskiego. TS A z kolei ostatnio mieli bardzo trudny terminarz, stąd też przyszły aż trzy porażki z rzędu. Chociaż Jakub Szafirowicz akurat nie zawiódł i w każdym z tych meczów wpisywał się na listę strzelców. Nasza prognoza? Pachnie nam tu „X”, ale w zasadzie wszystko tu może się zdarzyć.

Szybki Shot - Filarecka Fighters 1
FC KBDB - Mi-Home Team 1
Zofijki FC - KTS Chimera X
FC Kanwa - Teraz Kolska 1
Zespół R - TS Ameba X

Sponsorzy
Partnerzy