Defenders
Jesień 2018 Czwarta Liga
Kolejka 9
8
vs
1
Złotopolscy Warszawa
niedziela, 11 listopad 2018 • 15:00

Skład

Defenders Złotopolscy Warszawa

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Konrad Dobrowolski (2)
Gabriel Piwnik (2)
Konrad Strzeszewski (1)
Mariusz Wójcik (1)
Wojciech Woźniak (2)
Daniel Kierlewicz (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Paweł Abramczyk (1)
Mateusz Nyśk (3)
Maciej Rak (1)
Wojciech Woźniak (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_red.pngCzerwone kartki
Tomasz Kurlanc (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Wojciech Woźniak (1)

 Podsumowanie

Spotkanie drugich w tabeli Defenders z zajmującymi czwarte miejsce Złotopolskimi Warszawa awizowane było jako hit kolejki. Ekipa Konrada Dobrowolskiego, potrzebowała zaledwie punktu, żeby zapewnić sobie awans do trzeciej ligi, z kolei drużyna Bartosza Michalaka musiała wygrać i liczyć na stratę punktów Bemovii. Mecz lepiej zaczął się dla nominalnych gospodarzy. Podanie Wojciecha Woźniaka wykorzystał Dobrowolski i było już 1:0. Zespół w czerwonych strojach nie zamierzał się tym zadowalać i szybko chciał podwyższyć prowadzenie, jednak nie udawało im się wykorzystać kolejnych szans. Skuteczni byli za to ich przeciwnicy, a konkretnie Daniel Kierlewicz, strzelec gola na 1:1. Jeszcze przed przerwą miała miejsce sytuacja, która miała kluczowy wpływ na dalszy przebieg spotkania. Za zagranie ręką czerwoną kartkę Tomasz Kurlanc i goście musieli sobie radzić jednego mniej przez całą drugą połowę. I po zmianie stron Defenders szybko wykorzystało przewagę. Na 2:1 strzelił Woźniak z podania Macieja Raka, ten sam zawodnik po zagraniu Mateusza Nyśka popisał się ładnym uderzeniem na 3:1. Nyśk miał udział też przy golu na 4:1, gdzie popisał się świetną wrzutką do Dobrowolskiego, a ten świetnie trafił głową w samo okienko. Kolejnego gola zdobył Mariusz Wójcik po podaniu Woźniaka, a trafienie na 6:1 to było z serii „stadiony świata”. Nyśk z rożnego zagrał do Konrada Strzeszewskiego, a ten z uderzył z pierwszej piłki z woleja w same widły. Na 7:1 podwyższył Gabriel Piwnik (asysta Pawła Abramczyka), on też ustalił wynik meczu na 8:1. Defenders w świetnym stylu przypieczętowali awans i trzeba przyznać, że z przekroju całego sezonu zasłużyli na to swoją grą. Pochwalne peany należą się też Złotopolskim, którzy byli prawdziwym okdryciem tych rozgrywek i do końca bili się o podium. Zabrakło niewiele, ale za minioną już kampanie należą się, podobnie jak ich przeciwnikom, duże brawa.