St. Varsovia
Wiosna 2019 Druga Liga
Kolejka 4
2
vs
2
Orły Leszka
niedziela, 12 maj 2019 • 14:00

Skład

St. Varsovia Orły Leszka

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Łukasz Girotas (1)
David Szwakop (1)
Krzysztof Ziejewski (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Marcin Branowski (1)
Marek Ksionek (1)
Wojciech Muranowicz (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_yellow.pngŻółte kartki
Łukasz Girotas (1)
David Szwakop (1)
Korneliusz Troszczyński (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_red.pngCzerwone kartki
Korneliusz Troszczyński (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Krzysztof Ziejewski (1)

 Podsumowanie

W przedostatnim starciu czwartej kolejki drugiego szczebla bemowskich siódemek lider St. Varsovia podejmował piąte w stawce Orły Leszka. Oczywiście murowanym faworytem byli nominalni gospodarze, którzy w trzech meczach uzbierali sześć punktów, podczas gdy ich rywal w dwóch starciach ugrał trzy oczka. Nie zapominajmy jednak, że Michał Witkowski i spółka bronią złotych medali tego szczebla LB z jesieni. Od początku mecz był bardzo zacięty, ale więcej z gry mieli gospodarze, którzy zresztą w dwunastej minucie za sprawą Davida Szwakopa objęli prowadzenie 1:0. Siedem minut potem było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Łukasz Girotas. Varsovia zatem nie dość, że prowadziła grę, to jeszcze miała przewagę dwóch goli, ale Orły jak wiemy zawsze walczą do końca. Gracze w niebieskich trykotach jak tylko mieli okazję uruchamiali z przodu Krzysztofa Ziejewskiego, który męczył defensywę gospodarzy. Dwie minuty przed przerwą sędzia podyktował rzut wolny sprzed pola karnego, którego na bramkę zamienił wspomniany Ziejewski, ustalając tym samym wynik pierwszej odsłony na 2:1. Do ewidentnie dodało wiary gościom, bo ci tuż po zmianie stron zaatakowali ponownie. Wojtek Muranowicz zagrał do niezmordowanego Ziejewskiego, a ten doprowadził do stanu 2:2. Varsovia momentalnie przejęła inicjatywę, ale brak w ofensywie takich armat jak Małż czy Mroczkowski odbiło się na ich skuteczności. Gospodarze stworzyli kilka bardzo groźnych sytuacji, które mogli, a nawet powinni zamienić na bramkę. Z drugiej strony jednak Orły mimo zagęszczonej defensywy wyprowadzali bardzo groźne kontry, które mogły dać im sensacyjne trzy punkty. Nie mniejszą niespodzianką okazał się jednak podział punktów, bo do końca zawodów goli już nie obejrzeliśmy. Finalnie po bardzo ciekawych zawodach St. Varsovia sensacyjnie zremisujowała z Orłami Leszka 2:2. Obie drużyny tym samym w tabeli zgodnie zanotowały regres o jedną pozycję.

Sponsor techniczny

Sponsorzy