AnonyMMous
2018 Pierwsza Liga Halowa
Kolejka 9
7
vs
4
Zjazd
niedziela, 4 marzec 2018 • 10:30

Skład

AnonyMMous Zjazd

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Grzegorz Dryka (1)
Tomek Lichański (1)
Krzysztof Pawlak (1)
Bartek Podobas (1)
Paweł Staniszewski (1)
Marcin Taras (1)
Łukasz Winek (1)
Piotr Królczak (1)
Mariusz Rogowski (1)
Krystian Szmagliński (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Tomek Lichański (2)
Marcin Osowski (1)
Krzysztof Pawlak (1)
Bartek Podobas (1)
Rafał Szewczyk (1)
Marcin Taras (1)
Piotr Królczak (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Krzysztof Pawlak (1)

 Podsumowanie

AnonyMMous przyjechali na mecz ze Zjazdem jako piąta drużyna w tabeli. Jednak świadomi tego że w odróżnieniu od innych drużyn bijących się jeszcze o podium, to oni mają do rozegrania dwa mecze i w przypadku obu wygranych wskoczą na pozycję wicelidera, a co najważniejsze zagwarantują sobie medal. O jego kolorze zadecydowałby wtedy mecz Moszny ze świeżo już upieczonym mistrzem YBL, który odbędzie się dopiero w następną niedziele. Gracze Macieja Miękiny wyszli na ten mecz bardzo skoncentrowani, co chyba początkowo trochę „skrępowało im nogi”. To Zjazd zadał pierwszy cios i to podwójny. W czwartej minucie wynik otworzył Krystian Szmagliński, a cztery minuty później na 2:0 podwyższył Piotr Królczak. Z minuty na minutę gracze w czarnych trykotach rozkręcali się, by w trzynastej minucie zadać podwójne uderzenie i w ciągu minuty doprowadzić do wyrównania. Najpierw do bramki gości trafił Łukasz Winek, a chwilę później na listę strzelców wpisał się Bartek Podobas. Trzy minuty przed przerwą po raz kolejny w tej odsłonie szybki atak wykorzystał Zjazd, który bezlitośnie na bramkę zamienił Mariusz Rogowski i to gracze w żółtych strojach znów prowadzili tym razem 3:2. Wynik pierwszej połowy ustalił Paweł Staniszewski, który w dziewiętnastej minucie wyrównał stan meczu. Po zmianie stron najpierw oglądaliśmy chwilową wymianę ciosów (Szmagliński dał Zjazdowi po raz trzeci prowadzenie w tym meczu, ale chwile później wyrównał Grzegorz Dryka), a później do głosu doszli „Anonimowi”, którzy konsekwentnie parli do przodu, strzelając jeszcze trzy gole nie tracąc żadnego. Na listę strzelców wpisali się jeszcze: Tomek Lichański, Krzysztof Pawlak oraz Marcin Taras, który pięknymi nożycami ustalił wynik tego spotkania na 7:4. AnonyMMous, tym samym zrobili pierwszy krok w stronę medalu. Warto zaznaczyć postawę zespołową zwycięskiej drużyny, w której  niemal każdy zawodnik zapisał się w statystykach.