Chemik Bemowo
Wiosna 2018 Pierwsza Liga
Kolejka 2
4
vs
4
Zjazd
niedziela, 8 kwiecień 2018 • 09:00

Skład

Chemik Bemowo Zjazd

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Maciej Baranowski (1)
Piotr Dzisiów (1)
Piotr Urbański (2)
Janusz Kostrzewski (1)
Jakub Pawlak (1)
Mariusz Rogowski (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Maciej Baranowski (1)
Michał Głazowski (1)
Michał Maliński (1)
Tomasz Drzał (1)
Michał Koter (1)
Piotr Królczak (1)
Mariusz Rogowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_yellow.pngŻółte kartki
Maciej Baranowski (1)
Piotr Królczak (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Maciej Baranowski (1)

 Podsumowanie

Drugą kolejkę pierwszoligowych zmagań Bemowskiej Ligi Siódemek broniący tytułu z jesieni Chemik Bemowo podejmował dobrego znajomego z tych samych rozgrywek, ekipę Zjazdu, która wspomnianą jesień zakończyła w środku stawki. W pierwszej kolejce gospodarze pauzowali, zaś ekipa Tomka Drzała rozpoczęła ten sezon od zwycięstwa nad Widorelacje.com. Chemik jak na mistrza przystało od razu próbował przejąć inicjatywę, ale rozgrywanie piłki w pierwszej połowie szło gospodarzom jak po grudzie. Mało tego już w piątej minucie nadziali się na kontrę, którą skutecznie wykończył Kuba Pawlak i Zjazd prowadził 1:0. Bardzo dobrze funkcjonowała obrona gości, która długimi fragmentami tego starcia przypominała przysłowiową „obronę Częstochowy”. Jednak Zjazd miał swoją tajną broń, której już raz użył, mianowicie kapitalnie przechodził z obrony do ataku, a ich kontry jeszcze dwa razy znalazły drogę do bramki. W trzynastej minucie na 2:0 podwyższył Janusz Kostrzewski, a trzy minuty później Mariusz Rogowski zdobył dla „żółtych” bramkę numer trzy. Zdezorientowani gospodarze zachowali jednak koncentrację i nadal konsekwentnie kreowali grę, zapędzając się coraz bliżej bramki Michała Dalby. W końcu pięć minut przed przerwą bramkę kontaktową zdobył Piotr Urbański, ustalając jak się później okazało wynik pierwszej połowy. Po zmianie stron powtórzył się scenariusz z pierwszej części, ale tylko na początku. Już po siedmiu minutach Zjazd prowadził bowiem 4:1, a po raz drugi tego dnia na listę strzelców wpisał się Mariusz Rogowski. Wiele drużyn po takim ciosie by się nie podniosła. Jednak ekipa Adriana Bery nadal konsekwentnie pchała piłkę do przodu. W końcu Michał Głazowski zagrał do Macieja Baranowskiego ,a ten zmniejszył wynik do dwóch goli. Chemik poczuł krew i poszedł za ciosem. Kilka minut później było już tylko 4:3, a drugą bramkę w tym meczu zdobył Urbański, który wykorzystał zagranie Michała Malińskiego. ChB wciąż atakował, a emocję sięgały zenitu. Pięć minut przed końcem meczu popularny „Barry” zaliczył asystę, a do wyrównania doprowadził Piotr Dzisiów. Ostatnie pięć minut to walka o każdy centymetr boiska, ale mimo kilku okazji żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i ostatecznie Chemik Bemowo dość niespodziewanie ale zarazem szczęśliwie zremisował ze Zjazdem 4:4. Dla gospodarzy był to pierwszy punkt w sezonie, natomiast goście z czteroma „oczkami” zakotwiczyli na trzecim miejscu.