Young Boys Legionowo
2018 Pierwsza Liga Halowa
Kolejka 5
10
vs
6
AnonyMMous
niedziela, 4 luty 2018 • 10:30

Skład

Young Boys Legionowo AnonyMMous

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Michał Gąska (1)
Jakub Ślubowski (1)
Bartosz Koperkiewicz (1)
Bartek Kowalski (3)
Martin Kućmierowski (4)
Michał Matynia (1)
Krzysztof Pawlak (3)
Rafał Szewczyk (1)
Bartek Podobas (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Michał Gąska (2)
Bartosz Koperkiewicz (1)
Bartek Kowalski (1)
Michał Matynia (1)
Bartek Podobas (1)
Paweł Staniszewski (1)
Tomek Lichański (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Bartek Kowalski (1)

 Podsumowanie

W ostatnim spotkaniu piątej kolejki pierwszej ligi rewelacja tej edycji i zarazem debiutant w Lidze Bemowskiej- Young Boys Legionowo podejmował AnonyMMous. Obie drużyny przed kolejką były w gronie czterech drużyn, które z siedmioma punktami przodowały w tabeli, a więc emocje mieliśmy gwarantowane. Wynik już w drugiej minucie otworzył Bartek Kowalski, co podrażniło morale gości. Próby doprowadzenia do wyrównania w końcu powiodły się w dziesiątej minucie, kiedy to bramkarza gospodarzy pokonał Łukasz Pawlak. Maciej Miękina i spółka „poczuli krew” i ruszyli na rywala. Niestety wpadli w pułapkę własnych błędów i niedokładności i w kilka minut dali sobie wbić pięć goli, co sprawiło że wynik brzmał już 6:1. YBL to młoda ale świetnie zgrana drużyna, która mimo młodego stażu już z nie jednego pieca chleb jadła i takich prezentów nie marnuje. Chwile późnie na 6:2 trafił Pawlak, ale do końca pierwszej połowy gospodarzom udało się wbić jeszcze dwa gole i po pierwszej odsłonie YBL wygrywał z AnonyMMous, aż 8:2. Po zmianie stron dość szybko wynik na 9:2 podwyższył Martin Koćmierowski i było praktycznie po meczu. Ci co spakowali już walizki i opuścili trybuny mają czego żałować, bo emocji w tym meczu było jeszcze co nie miara. „Anonimowi” rozpoczęli odrabianie strat, strzelając cztery bramki w kilka minut i na siedem minut przed końcem meczu przegrywali już tylko 9:6 (!), a więc wynik jak najbardziej do nadrobienia. Jednak im bliżej końca meczu tym sił było mniej, a do tego gospodarze w końcówce zacisnęli szyki obronne nie dając się już pokonać . Wynik tego spotkania ustalił Martin Koćmierowski, który w tym meczu zgromadził na swoim koncie cztery gole i zgarnął tytuł zawodnika tego spotkania. Ostatecznie YBL pokonał AnonyMMous 10:6 i awansował na pozycje wicelidera.