Lantra
Wiosna 2018 Pierwsza Liga
Kolejka 7
3
vs
5
Chemik Bemowo
niedziela, 20 maj 2018 • 10:00

Skład

Lantra Chemik Bemowo

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Jarosław Juraszek (1)
Paweł Matryba (1)
Igor Mushko (1)
Maciej Baranowski (1)
Paweł Błociszewski (1)
Michał Politowski (1)
Maciej Skurzyński (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Eryk Białecki (1)
Paweł Matryba (1)
Adam Rybicki (1)
Maciej Baranowski (1)
Michał Politowski (1)
Łukasz Szymański (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_yellow.pngŻółte kartki
Adam Rybicki (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Paweł Błociszewski (1)

 Podsumowanie

W drugim niedzielnym starciu siódmej kolejki pierwszej ligi starli się ze sobą Lantra oraz Chemik Bemowo. Murowanym faworytem tego pojedynku, bynajmniej na papierze byli obrońcy mistrzowskiego tytułu z jesieni. Gospodarze jednak w tej kampanii spisują bardzo dobrze i do tej pory uzbierali tyle samo punktów co Chemik, mało  tego zwycięzca tego pojedynku gwarantował sobie trzecie miejsce w tabeli. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Lantra zagrała w swoim stylu, czyli pewnie i twardo z tyłu, co sprawiło że najwięcej oglądaliśmy gry w środku pola. Chemik oczywiście więcej utrzymywał się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Mało tego w dwudziestej minucie Igor Mushko skutecznie wykończył jedną z nielicznych akcji podbramkowych gospodarzy i Lantra objęła prowadzenie 1:0. Goście poderwali się do odrabiania strat i jeszcze przed przerwą udało im się za sprawą Pawła Błociszewskiego doprowadzić do wyrównania. Tak więc do przerwy mieliśmy remis 1:1. Po zmianie stron Chemik podkręcał tempo, z minuty na minutę stwarzając coraz więcej zamieszania pod bramką rywali. W końcu sygnał do ataku dał bardzo aktywny Maciej Baranowski, który dał gościom prowadzenie 2:1. Gracze w zielonych trykotach złapali wiatr w żagle i poszli za ciosem dość szybko strzelając kolejne trzy gole. Najpierw dwa razy do bramki rywali trafił Maciej Skurzyński, a gola na 5:1 zdobył Michał Politowski i było praktycznie po meczu. Wprawdzie w końcowej fazie spotkania ambitnie walcząca Lantra zdobyła jeszcze dwa gole (Paweł Matryba, Jarek Juraszek), ale na więcej nie pozwolił im ani czas ani rywal. Ostatecznie aktualny mistrz zasłużenie lecz nie bez problemów pokonał beniaminka 5:3, wywalczając tym samym miejsce na najniższym stopniu podium.