Orły Nawałki
2018 Trzecia Liga Letnia
Kolejka 7
1
vs
4
0,7 Zgłoś się
czwartek, 16 sierpień 2018 • 20:30

Skład

Orły Nawałki 0,7 Zgłoś się

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Ernest Wójcik (1)
Emil Gozdołek (1)
Krzysztof Panfil (2)
Jerzy Wenzel (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Paweł Paczek (1)
Dominik Skowroński (1)
Jerzy Wenzel (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_red.pngCzerwone kartki
Marek Sanecki (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Jerzy Wenzel (1)

 Podsumowanie

W ostatnim meczu siódmej kolejki czwartego szczebla letniej edycji Ligi Bemowskiej spotkali się ze sobą sąsiedzi z samego końca tabeli, czyli Orły Nawałki podejmowały 0,7 Zgłoś się. Przed tą kolejką pozycję wyżej plasowali się nominalni goście, ale Orły w tym tygodniu już grały i odniosły pierwsze zwycięstwo w sezonie, zamieniając się miejscami w tabeli ze swoim oponentem. Mecz zapowiadał się więc bardzo ciekawie. Od pierwszych minut to jednak Paweł Paczek i spółka wyglądali zdecydowanie lepiej, a do tego nie grzeszyli skutecznością. W szóstej minucie Krzysztof Panfil wykorzystał dośrodkowanie Jerzego Wenzela i strzałem głową otworzył wynik tego starcia. Minutę potem Emil Gozdołek podwyższył na 2:0 wykańczając podanie Paczka. Orły próbowały się odgryźć, ale skrzydła podcięli sobie sami, ponieważ dość szybko z boiska wyleciał Marek Sanecki – ostoja ofensywy gospodarzy, który przypomnijmy był bohaterem wspomnianego pierwszego zwycięstwa w tej edycji. Tymczasem swoją dobrą grę kontynuował Wenzel, który w siedemnastej minucie sam zapisał się na liście strzelców, podwyższając na 3:0. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona. Po zmianie stron mocno zaczęli gospodarze, którzy ewidentnie się ożywili i już po czterech minutach za sprawą Ernesta Wójcika złapali kontakt. Mało tego ich ataki wyglądały dużo lepiej, ale na ich drodze stanął świetnie tego wieczora dysponowany bramkarz gości Marcin Kosmala, który nie dał się już pokonać. Tymczasem goście jeszcze raz ukąsili rywala, a szczęśliwym strzelcem został po raz drugi w tym meczu Panfil, który wykorzystał zagranie najlepszego na placu popularnego „Gigiego”, ustalając tym samym wynik tego starcia na 4:1 dla 0,7 Zgłoś się. Tym samym obie ekipy ponownie zamieniły się ze sobą miejscami w tabeli.