Chemik Bemowo
Wiosna 2018 Pierwsza Liga
Kolejka 4
6
vs
2
Gladiatorzy
niedziela, 29 kwiecień 2018 • 13:00

Skład

Chemik Bemowo Gladiatorzy

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Paweł Giel (4)
Michał Głazowski (1)
Michał Politowski (1)
Piotr Płatek (1)
Michał Raciborski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Maciej Skurzyński (2)
Piotr Urbański (2)
Michał Głazowski (2)
Maciej Skurzyński (2)
Piotr Urbański (2)
Krzysztof Gołos (1)
Partyk Gmurczyk (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Paweł Giel (1)

 Podsumowanie

Na ten mecz czekali wszyscy. W absolutnym hicie kolejki aktualny mistrz Bemowskich „Siódemek” Chemik Bemowo podejmował lidera aktualnych rozgrywek – Gladiatorów. Mecz od początku stał na najwyższym poziomie. Lepiej zaczęli go goście, ale tylko wizualnie, ponieważ pierwsza groźniejsza akcja gospodarzy w piątej minucie zakończyła się golem. Michał Głazowski uruchomił Pawła Giela i było 1:0. Goście spoglądali na siebie, a gracze w zielonych trykotach się rozkręcali. Trzy minuty potem Gielu błysnął po raz drugi. Tym razem podaniem obsłużył go Piotr Urbański i było 2:0. Gladiatorzy próbowali odpowiedzieć, ale spokój, opanowanie i doświadczenie było po stronie gospodarzy. Trzy minuty przed przerwą kolejna akcję ofensywną wykorzystał Głazowski i Chemik prowadził do przerwy 3:0. Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Goście ruszyli do ataku, ale szybko zostali „skarceni” przez Giela, który tym samym skompletował hattricka. Emocje wróciły na chwilę między piętnasta, a siedemnastą minuta drugiej połowy. Wtedy to Galdiatorzy za sprawą Michał Raciborskiego oraz Piotra Płatka zbliżyli się do oponenta na dwa gole (4:2). Ostatnie słowo należało jednak do obrońców tytułu. Najpierw po raz czwarty w tym meczu na listę strzelców wpisał najlepszy na placu Paweł Giel, a wynik tego starcia ustalił Michał Politowski. Ostatecznie Chemik Bemowo zweryfikował formę Gladiatorów i bardzo penie wygrał 6:2, sprawiając że walka o tytuł będzie dużo ciekawsza. Dla ekipy Karola Troszczyńskiego była to pierwsza starta punktów w sezonie, co kosztowało ich regres w tabeli na drugie miejsce.