Haratacze
2018 Czwarta Liga Letnia
Kolejka 7
1
vs
3
Augusto Penguins
wtorek, 14 sierpień 2018 • 20:30

Skład

Haratacze Augusto Penguins

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Andrzej Załucki (1)
Marcin Janczurewicz (1)
Bartłomiej Kuliński (1)
Albert Zimoch (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Mariusz Tarnowski (1)
Piotr Adamiec (1)
Marcin Janczurewicz (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Damian Pypeć (1)

 Podsumowanie

W spotkaniu Grupy B mierzyły się ze sobą ekipy Harataczy i Augusto Penguins. O pierwszej połowie można powiedzieć, że to pełna dominacja nominalnych gospodarzy. Szybko to się przełożyło na wynik, gdyż ten otworzył mocnym strzałem w długi róg Andrzej Załucki. Później Haratacze mieli mnóstwo sytuacji, żeby podwyższyć prowadzenie, ale mieli też jeden problem - golkipera Pingwinów Damiana Pypća, który dokonywał cudów w bramce. Wiele razy interweniował w sytuacjach niemal beznadziejnych, dzięki czemu utrzymywał swoją ekipę przy życiu. Do przerwy było zatem tylko 1-0, chociaż wynik mógł i powinien być wyższy. W drugiej połowie, choć Pypeć wciąż miał pełne ręce roboty, przebudzili się goście i zaprezentowali nam coś, czego tego dnia nie mieli ich oponenci - skuteczność. Najpierw stan rywalizacji wyrównał Albert Zimoch, potem pięknym strzałem od poprzeczki popisał się Marcin Janczurewicz i dość nieoczekiwanie to AP wyszli na prowadzenie. Wtedy to gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale ponownie murem nie do przebicia dla nich był Damian Pypeć. Za to Pingwiny przeprowadzali groźne kontry. Po jednej z nich, w ostatniej akcji meczu, na zaskakujący strzał zdecydował się Bartłomiej Kuliński i było 1-3. Takim też wynikiem zakończył się ten mecz. Haratacze, którzy tego dnia prezentowali się bardzo dobrze (zwłaszcza w pierwszej odsłonie), kończą spotkanie bez punktów. Augusto Penguins trzeba z kolei pochwalić za dużą skuteczność i za to, że przetrwali okresy naporu ich przeciwników. Na oddzielną laurkę zasługuje ich golkiper Pypeć, który był bezdyskusyjnie najjaśniejszym punktem tego widowiska.