Rekiny Biznesu
2018 Trzecia Liga Letnia
Kolejka 7
6
vs
2
St. Varsovia
wtorek, 14 sierpień 2018 • 19:45

Skład

Rekiny Biznesu St. Varsovia

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Damian Anczkiewicz (1)
Dawid Fernówka (2)
Michał Rychlik (1)
Łukasz Żendzian (2)
Hubert Sierzpowski (2)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Damian Anczkiewicz (1)
Maciej Banasek (1)
Kamil Bieńkowski (1)
Maciej Paluchowski (2)
Marcin Branowski (1)
Michał Witkowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_yellow.pngŻółte kartki
Maciej Banasek (1)
Marcin Osowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Maciej Paluchowski (1)

 Podsumowanie

W drugim środowym meczu siódemej kolejki trzeciej ligi letniej edycji bemowskich szóstek doczekaliśmy się hitu. W szranki stanęli bowiem czwarte w tabeli Rekiny Biznesu oraz lider tego szczebla rozgrywek St. Varsovia. Nominalni gospodarze po remisie w poperzedniej kolejce, a przypomnijmy, że to ich pierwsze stracone punkty tego lata, stracili miejsce na podium i bardzo szybko chcieli na niego wrócić. Z kolei ekipa popularnego "Witka", która kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa wcale nie miała im zamiaru tego ułatwić. Jednak lider stawił się dość okrojonym składem, co w konfrontacji z pierwszym garniturem Rekinów od razu było widoczne. Gospodarze niemal od początku zyskali minimalna przewgę optyczną, którą z resztą udowodnili golami Damiana Anczkiewicza oraz Dawida Fernówki, po których przez większość pierwszej połowy prowadzili 2:0. Dopiero dwie minuty przed przerwą po potężnej bombie Huberta Sierzpowskiego Varsovia wróciła do gry. Mało tego tuż po przerwie Sierzpowski powtórzył swój wyczyn i mecz zaczął się od nowa. Odpowiedź Rekinów była jednak niemal natychmiastowa. Najpierw na listę strzelców wpisał sie Michał Rychlik, a kilka minut później na dwubramkowe prowadzenie wyprowadził gospodarzy po raz drugi w tym meczu Fernówka. Goście próbowali zmienić niekorzystny rezultat, ale ich ataki bardziej przypominały bicie głową w mur. Z biegiem czasu ich determinacja rosła, co w konsekwencji skutkowało pojawieniem sie coraz wiekszych luk w ich obronie, co z kolei skrupulatnie wykorzystał rywal. Dokładnie Łukasz Żendzian, który dwoma golami w samej końcówce ustalił wynik tego starcia. Ostatecznie Rekiny Biznesu zasłużenie pokanały St. Varsovie 6:2 i przynajmniej do czawrtku wróciły na najniższy stopień podium. Varsovia z kolei wprawdzie dała się dogonić FC Melange, ale pozostała na pozycji lidera.