Chemik Bemowo
2019 Pierwsza Liga Zimowa
Kolejka 6
5
vs
5
Moszna Squad
niedziela, 10 luty 2019 • 14:00

Skład

Chemik Bemowo Moszna Squad

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Sebastian Martyński (1)
Erwin Nowik (1)
Krzysztof Rogus (1)
Maciej Skurzyński (1)
Wiktor Ziółkowski (1)
Łukasz Bednarski (1)
Grzegorz Kowerski (1)
Maciej Latosiewicz (3)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Erwin Nowik (1)
Łukasz Szala (1)
Łukasz Bednarski (2)
Stanisław Kędzierski (1)
Paweł Maul (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Maciej Latosiewicz (1)

 Podsumowanie

Klasyk Ligi Bemowskiej ponownie nie zawiódł oczekiwań! Mimo osłabień z obu stron, jedni i drudzy stworzyli kapitalne widowisko. Gra toczona była w naprawdę dobrym tempie, a do tego nie zebrakło wielkich emocji. Po krótkim okresie wzajemnego badania sił, wynik otworzył Chemik Bemowo, a konkretnie Erwin Nowik, który kapitalnie uderzył zza pola karnego. Później, choć nieco więcej z gry miał Moszna Squad, zespół z Bemowa był niezwykle konkretny i w swoim stylu, jak rasowy bokser, punktował rywali, do przerwy wychodząc na pewne, trzybamkowe prowadzenie. Gdy po zmianie stron, po błędzie defensywy rywali wynik na 4:0 podwyższył Sebastian Martyński, wydawało się, że jest już po meczu. Tymczasem podrażniona wynikiem ekipa Pawła Maula nie zwiesiła głów, tylko ambitnie ruszyła do ataku, konsekwentnie odrabiając straty. Kapitalne zawody rozgrywał wszędobylski Maciej Latosiewicz, który raz po raz nękał defensywę rywala, harując przy tym na całej długości i szerokości boiska. I nieoczekiwanie, kilka minut przed końcem, MS odrobiłą stratę, doprowadząc do remisu. Końcówka, to był prawdziwy rollercoaster. Zespół Adriana Bery raz jeszcze zaatakował i ponownie wyszedł na prowadzenie, ale rywale ponownie zdołali odpowiedzieć i mecz zakończył się chyba dość sprawiedliwym podziałem punktów. Brawa dla jednych i drugich za stworzenie świetnego widowiska. Choc wynik z pewnością nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, to ani Chemikowi nie zamyka on drogi do mistrzostwa, ani Mosznie do utrzymania w pierwszej lidze.

Sponsor techniczny

Sponsorzy