Young Boys Legionowo
2018 Pierwsza Liga Halowa
Kolejka 9
5
vs
7
Moszna Squad
niedziela, 11 marzec 2018 • 14:00

Skład

Young Boys Legionowo Moszna Squad

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Michał Gąska (1)
Martin Koćmierowski (1)
Bartosz Koperkiewicz (2)
Kuba Pawlak (1)
Stanisław Kędzierski (1)
Grzegorz Kowerski (1)
Maciej Latosiewicz (2)
Rafał Szkamruk (3)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Michał Gąska (1)
Martin Koćmierowski (1)
Jakub Ślubowski (1)
Stanisław Kędzierski (1)
Grzegorz Kowerski (3)
Maciej Latosiewicz (2)
Kamil Sowa (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Maciej Latosiewicz (1)

 Podsumowanie

W ostatnim spotkaniu pierwszej ligi świeżo upieczony mistrz zimowej edycji Ligi BemowskiejYoung Boys Legionowo podejmował pretendenta do wicemistrzostwa – Mosznę Squad. Zainteresowanie tym meczem było ogromne, ponieważ od jego wyniku zależała końcowa kolejność na podium. MS aby marzyć o srebrnych krążkach musiał wygrać, natomiast każdy inny wynik sprawiał, że na podium zostawały drużyny AnonyMMous oraz Chemika Bemowo. Zachodziły obawy czy gracze z Legionowo pewni już końcowego tryumfu stawią się: po pierwsze mocną kadrą, a po drugie odpowiednio zmotywowani. Nasze obawy okazały się próżne, ponieważ YBL przyjechał swoim wyjściowym składem i od pierwszych minut oglądaliśmy zawody na najwyższym poziomie. Pierwsi do głosu doszli goście, których w dziewiątej minucie na prowadzenie wyprowadził Stasiu Kędzierski. YBL próbował odpowiedzieć, kilkukrotnie będąc bardzo blisko celu, ale między słupkami ekipy Pawła Maula kapitalnie bronił Arkadiusz Siwiński. MS nie pozostawał dłużny, często kontrując napierających rywali. Jedną z takich akcji pewnie wykorzystał Rafał Szkamruk i Moszna Squad prowadził 2:0. Momentalnie jednak odpowiedział Michał Gąska, który niespełna minutę potem strzelił gola kontaktowego, ustalając tym samym wynik pierwszej odsłony na 2:1. Po zmianie stron wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Najpierw dwie bramki strzelili gospodarze, wychodząc na prowadzenie 3:2. Następne słowo należało do Moszny, który odpowiedział dwoma trafieniami, obejmując ponownie prowadzenie. Kilka minut później do głosu znowu doszli świeżo upieczeni mistrzowie, którzy zripostowali także dwa razy, przechylając rezultat na swoją stronę (5:4). Do końca meczu pozostawało pięć minut i na tą chwilę Pawła Maula i spółka żegnali się z medalami. Wtedy jednak wydobyli z siebie resztkę sił, a tytaniczną pracę w tym fragmencie wykonał Grzesiek Kowerski (gol i trzy asysty). Popularny „Kower” zagrał na tak zwaną „ścianę”, walcząc w ataku jak lew i obsługując kolegów ostatnimi podaniami. Najpierw wyrównał Latosiewicz, a ostatnie słowo należało do Rafała Szkamruka, który dołożył jeszcze dwa trafienia, kompletując tym samym hattricka. Ostatecznie Moszna Squad pokonał po wielkiej dramaturgii Young Boys Legionowo 7:5 i został wicemistrzem zimowej edycji Ligi Bemowskiej. Gratulacje !!!. Najlepszy na placu był autor dwóch goli i takiej samej liczby asyst Maciej Latosiewicz, ale warty odnotowania jest wyczyn Martina Koćmierowskiego, który zdobył w tym meczu jednego gola i zrównał się w klasyfikacji najlepszych strzelców z Adrianem Buckim z Contry, co sprawia że finalnie mamy dwóch Królów Strzelców Ligi Bemowskiej.