Pohybel
Jesień 2017 Druga Liga
Kolejka 1
2
vs
1
Chłopcy do bicia
niedziela, 17 wrzesień 2017 • 08:00

Skład

Pohybel Chłopcy do bicia

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Bartosz Tomanek (1)
Przemysław Girgiel (1)
Dawid Fernówka (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Mateusz Maleta (1)
Marcin Kolator (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Radosław Gromadka (1)

 Podsumowanie

Zmagania drugiego szczebla rozgrywek Bemowskiej ligi siódemek w sezonie jesiennym 2017 zaczęliśmy od starcia dwóch dobrych znajomych z tych że właśnie rozgrywek. Naprzeciw siebie stanęła siódma oraz trzecia drużyna wiosennej kampanii, czyli Pohybel podejmował Chłopców Do Bicia. Od pierwszych minut oglądaliśmy dużo walki z jednej i drugiej strony, jednak więcej ochoty do gry przejawiali nominalni gospodarze. Potwierdzili to w ósmej minucie kiedy to Przemek Giergiel pokonał bramkarza rywali i Pohybel prowadził 1:0. Mało tego Chłopcy do Bicia grali słabo i zupełnie bez pomysłu. Tymczasem gracze w zielonych trykotach bardzo szybko przemieszczali się z futbolówką co chwila stwarzając zagrożenie na połowie rywali.  Gdy wszyscy myśleli, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa spotkania „Chłopcy” przypomnieli wszystkim, że są bardzo doświadczoną ekipą, która wie co to gra do końca. Piłkę w pole karne wrzucił Marcin Kolator, a precyzyjną główką popisał się Dawid Fernówka i po 25 minutach był remis 1:1. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. To Pohybel wyglądał dużo lepiej jednak ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Po raz kolejny w tym meczu decydująca była ostatnia minuta, tym razem drugiej połowy. W 25 minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, który kapitalnie obronił Marcin Perekitko, jednak przy dobitce Bartosza Tomanka był już bezradny i mecz zakończył się w naszym odczuciu zasłużonym zwycięstwem Pohybla 2:1. Najlepszym zawodnikiem tego meczu został obrońca Radosław Gromadka, który niczym profesor przez bite 50 minut rozbijał ataki rywala, będąc dla nich zaporą nie do przejścia.