Victoria
Wiosna 2017 Druga Liga
Kolejka 3
1
vs
0
Chłopcy do bicia
sobota, 8 kwiecień 2017 • 09:00

Skład

Victoria Chłopcy do bicia

Wydarzenia

images/com_joomleague/database/events/soccer/i_goal.pngBramki
Michał Stykowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_assist.pngAsysty
Paweł Stykowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_yellow.pngŻółte kartki
Bartek Chlewiński (1)
Andrzej Oszmański (2)
Kuba Rybałtowski (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_red.pngCzerwone kartki
Andrzej Oszmański (1)
images/com_joomleague/database/events/soccer/i_mvp.pngMVP
Robert Kozer (1)

 Podsumowanie

W jedynym sobotnim spotkaniu drugiej ligi Victoria podejmowała Chłopców do Bicia. Nominalni gospodarze sprawili niespodziankę w pierwszej kolejce, natomiast w drugiej byli bardzo blisko kolejnej sensacji lecz ostatecznie przegrali minimalnie. Chłopcy z kolei wygrali pierwsze dwa mecze i przed pierwszym gwizdkiem sędziego byli pełni optymizmu. Całe zawody to bezdyskusyjna dominacja Chłopców do Bicia, którzy jednak walili głową w przysłowiowy mur. Victoria z kolei bardzo mądrze ustawiła się w obronie i skutecznie rozbijała ataki rywali, sporadycznie kontrując. Jedna z takich akcji zakończyła się sukcesem. Uśpiona obrona gości popełniła karygodny błąd przy kryciu Michała Stykowskiego, który balansem ciała urwał się obrońcy i pognał za piłką rzuconą z autu przez jego brata Pawła, po czym pewnym strzałem z prostego podbicia umieścił piłkę pod porzeczką bramki rywali. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona spotkania. Na początku drugiej połowy po obejrzeniu drugiej żółtej kartki z boiska wyleciał Andrzej Oszmański i gospodarze musieli się bronić jednego mniej. Po tym incydencie goście ruszyli do jeszcze bardziej zmasowanych ataków, jednak fakt, iż grają jednego zawodnika więcej wcale nie wpłynął na ich grę korzystniej, a wręcz przeciwnie. Victoria świetnie się broniła, a „Chłopcy” zamiast próbować zaskoczyć bramkarza rywali strzałami z dystansu próbowali wejść z piłką do bramki co w rezultacie zakończyło się dla nich najgorzej jak mogło. W emocjonującej końcówce bramkarz Victorii Robert Kozera nie dał się już zaskoczyć i po raz drugi w sezonie został wybrany najlepszym graczem spotkania, zachowując również po raz drugi czyste konto. Natomiast jego zespół z sześcioma punktami awansował na drugie miejsce w tabeli.