Sezon jesienny Ligi Bemowskiej wkracza w decydującą fazę!

Bardzo interesujące mecze obserwowaliśmy na wszystkich szczeblach Ligi Bemowskiej. W pierwszej lidze na Obrońców Tobruku „tradycyjnie” wygrała pierwsza dwójka. W drugiej mimo porażki Zielonej Polany na podium zachowany został „status quo”. Na trzecim szczeblu pauzę prowadzącej dwójki (Pocisk Legionowo, iKakakacji) wykorzystali Anteniarze, obejmując przodownictwo w tabeli. Z kolei na najniższym poziomie przetasowało się całe podium, a nowym liderem zostało Nie Ma Mocnych. Na „Irzyku” również było bardzo interesująco. Na najwyższym oraz najniższym szczeblu bemowskich szóstek prowadząca trójka wygrała swoje mecze, a co za tym idzie podium nawet nie drgnęło. W drugiej zaś lidze tylko lider utrzymał swoją pozycję, natomiast na „pudło” wrócił ASPN Bemowo, kosztem Yelonek. Zapraszamy na krótkie podsumowanie tego co działo się w miniony weekend na boiskach Ligi Bemowskich.

I Liga Siódemek:

Na pierwszym froncie bez większych zmian. Liderujący Gladiatorzy po trudnym spotkaniu pokonali Lantrę 3:0, a do zwycięstwa poprowadził ich duet Paweł Pająk - Daniel Kaczyński. W odpowiedzi na ten rezultat drugi w tabeli Chemik Bemowo ograł w ligowym klasyku Moszna Squad. Pierwsza połowa była niesamowicie zacięta, do przerwy był remis 3:3. Jednak po zmianie stron kontrolę nad tym spotkaniem przejęła ekipa Adriana Bery, strzelając pięć goli i nie tracąc już przy tym żadnego. Kluczem do zwycięstwa była postawa bramkarza Norberta Margasa, MVP tej serii gier Marcina Konopki, tradycyjnie dużo w ofensywie dali Maciej Skurzyński i Piotr Dzisiów. Po stronie przegranych na pewno można pochwalić Macieja Latosiewicza i Stanisława Kędzierskiego. Zawodnicy Moszny mieli szybką okazję do rehabilitacji, gdyż w tej kolejce nadrabiali ligowe zaległości. W swoich drugim meczu tego dnia wysoko pokonali Za Te Pieniądze Lepiej Nie Będzie 9:4. Bohaterem spotkania okazał się wspomniany wcześniej Kędzierski, który zdobył cztery gole, dołożył do tego trzy asysty. Dzięki temu imponującemu występowi popularny „Stasiu” objął przewodnictwo w klasyfikacji najlepszych strzelców. W ekipie Pawła Maula na duże brawa zasługiwali też Michał Sobolewski i (ponownie) Maciej Latosiewicz. Po stronie ZTPLNB robili, co mogli Marcin Białorudzki z Wojtkiem Wawrzusiszynem, ale tego dnia to było za mało na dobrze dysponowanego rywala. Dzięki tej wygranej MS wyprzedzili Lantrę i na tę chwilę zajmują czwarte miejsce, które promuje ich do gry w grupie mistrzowskiej. Pozycję wyżej przed tą kolejką zajmował zespół AnonyMMous, i po pokonaniu ostatniego w tabeli Zjazdu 6:3, pozostali na najniższym stopniu podium. Ekipa Macieja Miękiny dobrze zaprezentowała się jako kolektyw, ale na szczególną uwagę zasługują występy Michała Matyni, Macieja Sidorowicza i Sebastiana Urbańczyka. U przegranych na plus zagrał na pewno autor hat-tricka Emil Piwnik, jednak nie pomogło to drużynie Tomka Drzała w zdobyciu pierwszego punktu w tym sezonie.

06 01 fgx6w

II Liga Siódemek:

Siódma seria gier w II Lidze Siódemek zaczęła się od małej sensacji. W pierwszym sobotnim meczu znajdująca się w strefie spadkowej Argentina FC ograła wicelidera Zieloną Polanę 3:1. Spotkanie to miało bardzo zacięty przebieg, a do wygranej zespół z Argentyny poprowadzili najlepszy zawodnik kolejki kapitan Paco Parrello, bramkarz Anibal Fernandez i zdobywca gola i dwóch asysty Jony Kraayenbrik. Dzięki tej nieoczekiwanej wygranej A FC awansowali aż na szóste miejsce. W drugim sobotnim meczu ostatnia tabeli Victoria pokonała ósmą w tabeli drużynę Canarinhos 4:0. Ekipa Michała Stykowskiego w końcu się przełamała, a do wygranej poprowadził ich ofensywny duet Stykowski – Andrzej Oszmański. Jednak najlepszy na placu był Paweł Kozłowski, który do świetnej gry w defensywie dorzucił dwie asysty. Wygrana ta może dać Victorii sporo tlenu w walce o utrzymanie. Za to drużyna Adama Schliefa mocno skomplikowała sobie sytuację w tabeli, zwłaszcza że walkowerem oddała niedzielny mecz z Zieloną Polaną. Jeśli nie poprawi się sytuacja kadrowa w tym zespole, to spadek z ligi może stać się faktem. Zajmujący przed tą kolejką trzecie pozycję Wariaty Kuchara pewnie pokonali FC Warsaw United 3:0 i obronili ostatnie miejsce na podium. Bramkarz Nobert Margas, Bartek Bakuła i najlepszy na placu Marcin Taras byli kluczem do tej wygranej. Z walki o miejsce premiowane medalami nie zrezygnowali zawodnicy Legionu, którzy pokonali zespół SSIJ 3:1. Graczem meczu był Piotr Różycki, ale jego koledzy Jakub Lipa, Dariusz Sienkiewicz i Artur Perekitko mieli też ogromny udział przy wygranej. U pokonanych pochwalić można było strzelca honorowego gola Daniela Grynczela. W ostatnim spotkaniu lider St. Varsovia pokonała dobrze spisującą się w tych rozgrywkach ekipę BKS 04 Górki 4:1. Najlepsi na placu byli Marek Ksionek i Piotr Ptaszyński, zaś u przegranych kolejny dobry występ zanotował Mikołaj Tchorzewski. Dzięki tej wygranej ekipa Michała Witkowskiego utrzymała pierwsze miejsce w tabeli, udało im się odskoczyć od Zielonej Polany na dwa punkty.

06 02 r9bz8

 

III Liga Siódemek:

W tej kolejce pauzowały dwie drużyny, które do tej pory zanotowały komplet zwycięstw, czyli lider iKakakacji i drugi w tabeli Pocisk Legionowo. Stąd też była szansa dla Anteniarzy, żeby wspiąć się na szczyt ligowej klasyfikacji. I popularne „Antenki” nie zmarnowały swojej szansy, pewnie pokonując ekipę Odwróć Tabelę 8:1. Świetne spotkanie zagrał najlepszy zawodnik kolejki Tomasz Jagiełło, wtórowali mu Adam Deptuch, Paweł Dąbrowski i Jerzy Adamuszewski. Ważne zwycięstwo z punktu widzenia walki o utrzymanie zanotował beniaminek PRE Wwa, który pokonał przeżywający spory kryzys Pohybel 2:1. Udany występ zaliczył Artur Igras, okrasił go golem po pięknej indywidualnej akcji. Ekipa Radka Janeckiego wciąż pozostaje w strefie spadkowej i musi pilnie zacząć punktować, by zostać na trzecim szczeblu rozgrywek. To samo się tyczy drużyny Drink Men, która po wyrównanym boju uległa dobrze się spisującym w tym sezonie Orłom Leszka 0:1. Mimo dobrej postawy Jose Hostii, to ekipa Pawła Przyborskiego mogła dopisać sobie po tym spotkaniu trzy punkty, a o zwycięstwie zadecydowała bramka Piotra Ziajewskiego. Orły po tej serii gier utrzymują kontakt z czołówką, za to drużyna Mirosława Wyszczelskiego nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Niewiele lepsza przed tą kolejką była pozycja ekipy KP Kozia, która miała mierzyć się z BaguviXem. Ostatecznie mecz skończył się wygraną zespołu Michała Gerymskiego 3:0, a dobry występ zanotowali autor dwóch goli Daniel Grynczel i Damian Metryka. U pokonanych nieźle prezentowali się Piotr Szymański i Martine Gjenestad.

06 03 fhg8u

 

IV Liga Siódemek:

Do sporych roszad doszło na podium w czwartej lidze siódemek. Dotychczasowy lider Bemovia w meczu kolejki uległ zajmującym trzecie miejsce Defendersom 0:1, a gola na wagę trzech punktów zdobył ich kapitan Konrad Dobrowolski. Ten rezultat wykorzystali znajdujący się ostatnio w kapitalnej dyspozycji zawodnicy Nie Ma Mocnych. Po dobrym meczu ograli FC Running Team6:0, a do zwycięstwa poprowadziło ich trio Sylwester Świerczyński, Daniel i Przemysław Mazurkowie. Dobrze też spisywał się w bramce Adrian Kulmaczewski, który drugi raz z rzędu ląduje w siódemce kolejki. Ta wygrana pozwoliła NMM wskoczyć na fotel lidera, druga jest wspomniana wcześniej ekipa Defenders, a z pierwszego miejsce na trzecie spadła Bemovia. Tuż za czołową trójką znalazł się Walec, który po hat-tricku najlepszego zawodnika tej serii gier Michała Błażewicza pokonał TSP Szatańskie Pęto 3:1. Dobry mecz zanotował też Wojciech Jankowski, a jedynego gola dla przegranych strzelił Bartosz Ochman. Drugie spotkanie z rzędu wygrywają za to Złotopolscy Warszawa, którzy tym razem zwyciężyli Chyże Rosomaki 2:1. Znowu kluczowym zawodnikiem ZW był Daniel Kierlewicz, dobrze grał też Marcin Sugier. Po stronie pokonanych jak zwykle starał się Jakub Michalak, ale tego dnia to było za mało na świetnie dysponowanego rywala. Złotopolscy dzięki tej wiktorii znaleźli się już na szóstym miejscu, a poszukujący formy zawodnicy Rosomaków okopali się na przedostatniej pozycji w tabeli. Tuż za nimi są Czupakabry Warszawa, którzy musieli uznać wyższość Izby Wytrzeźwień. Mecz ten zakończył się wynikiem 5:2, a w barwach Izby brylowali głównie Mariusz Grosiak i Tomasz Milewski, po stronie CW jak zwykle dużo dawał najlepszy strzelec ligi Giovanni Calabrese.

06 04 helru

I Liga Szóstek:

Do zakończenia zmagań w sezonie jesiennym Pierwszej Ligi Szóstek pozostały już zaledwie trzy kolejki, a na szczycie tabeli bez większych zmian. W minioną niedzielę komplet punktów dopisali sobie wszyscy faworyci z pierwszej trójki. Na fotelu lidera niezmiennie zasiadają gracze Young Boys Legionowo, którzy tym razem odprawili z kwitkiem wciąż nie mogącą odnaleźć formy z wiosny FC Ochotę. W meczu tym było sporo walki, ale dość szybko uwidoczniła się zdecydowana przewaga YBL, którzy wysoką wygraną 11:4 zawdzięczają przede wszystkim Bartkowi Kowalskiemu, kończącemu to spotkanie z imponującym dorobkiem aż siedmiu trafień na swoim koncie! Dwa oczka za ich plecami niczym cień postępuje z kolei All4One, które w szóstej kolejce miało zdecydowanie trudniejszą przeprawę, bowiem na ich drodze stanęło czwarte w tabeli FC NaNkacu. Już pierwsza połowa pokazała, że będzie to bardzo zażarte starcie i zakończyła się bezbramkowym remisem. Dopiero po zmianie stron ekipie Maćka Rataja udało się wreszcie otworzyć wynik meczu, a zdecydowanie najlepszym graczem na boisku kolejny już raz okazywał się Maks Himel. NaNkacu nie pozwalało rywalom odskoczyć z wynikiem, a samo starał się zniwelować straty, ale to A4O wykazywało się tego dnia lepszą skutecznością, dzięki czemu wygrało skromnie całe spotkanie 3:2. Z kolei najniższy stopień podium wciąż trzymają w swoich rękach gracze OMS, którzy po ciekawym meczu pokonali Bad Boys Zielonki 8:6. W starciu tym sytuacja na boisku zmieniała się niczym w kalejdoskopie, i tak na początku mogliśmy oglądać bardzo wyrównane zawody, które szybko przeszły w zdecydowaną dominację Bad Boysów, żeby wreszcie po przerwie to prowadzony do boju przez Łukasza Brzeszcza OMS włączył piąty bieg i nie tylko odrobił czterobramkową stratę, ale też wygrał ostatecznie całe to spotkanie. W starciach drużyn z niższych rejonów tabeli na pochwałę zasługują z pewnością też Rycerze Świtu, którzy nie pozostawili Yelonkersom najmniejszych złudzeń, rozprawiając się z nimi aż 23:4! Starcie to miał dwóch zdecydowanych bohaterów, czyli zdobywcę dziewięciu goli Kamila Małża i przede wszystkim Michała Araźnego, kończącego te zawody z dorobkiem aż siedmiu trafień i kolejnymi ośmioma asystami! W ostatnim wreszcie meczu tej serii gier stanęli naprzeciwko siebie zawodnicy Drink Teamu i Papadensów. To spotkanie przez długi czas było bardzo wyrównane, ale i w tym pojedynku mogliśmy oglądać popis strzelecki kolejnego z występujących w Lidze Bemowskiej supersnajperów, Łukasza Tippe. To przede wszystkim za jego zasługą Drink Team odjechał w drugiej połowie rywalom i wygrał ostatecznie 11:6, a sam ,,Tippas” zakończył to starcie z dorobkiem siedmiu trafień, co i tak było najniższym wymiarem kary, ponieważ jeszcze kilkukrotnie obijał on słupki i poprzeczkę bramki przeciwników.

06 05 vxa5n

 

II Liga:

Na zaledwie trzy kolejki przed końcem sezonu sytuacja w Drugiej Lidze Szóstek przedstawia się zdecydowanie najciekawiej ze wszystkich lig rozgrywających swoje mecze przy ul. Irzykowskiego, bowiem pierwszą i czwartą w tabeli drużynę dzielą zaledwie dwa punkty. W minioną niedzielę jako pierwsi na boisko wybiegli gracze Fast Trans i Chłopców do Bicia. Ekipa Michała Fijałkowskiego już na początku tego starcia wypracowała sobie kilkubramkową przewagę i mimo, że ich rywale kilkukrotnie niwelowali tę stratę do zaledwie jednego trafienia, to nie udało im się ostatecznie doprowadzić choćby do wyrównania i to Fast Trans wyszedł z tego starcia z kompletem punktów, dzięki czemu awansował na pozycję wicelidera. Największy spadek z kolei zanotowały w minioną niedzielę Yelonki, które w bardzo podobnie przebiegającym starciu uległo niespodziewanie Los Lamusos i z drugiej zjechało na dopiero piąta pozycję. W tym meczu, podobnie jak w poprzednim, również jedna z ekip na początku starcia zbudowała sobie przewagę, którą druga drużyna nieskutecznie starała się odrobić i to właśnie gracze LL, wśród których brylował Krzysztof Stanczykiewicz po ostatnim gwizdku sędziego cieszyli się z wygranej 8:6. Na pierwszej pozycji w tabeli niezmiennie utrzymują się Młodzi Perspektywiczni, którzy tym razem mierzyli się z LGB. Już od pierwszych minut tego starcia sytuacja na boisku była bardzo zażarta, a walka trwała o każdy metr murawy. Przez większość czasu utrzymywał się stykowy wynik i ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. Dopiero przy stanie 4:4 piąty biegł włączył duet Muszyński- Anczkiewicz, dzięki czemu w końcówce MP odskoczyli wreszcie przeciwnikom i wygrali całe to starcie 7:4 zachowując fotel lidera i wciąż mając rozegrany jeden mecz mniej. Najniższy wreszcie stopień podium zajmują po szóstej kolejce gracze ASPN Bemowo, którzy tym razem starli się z Kindybałami FC. Zawodnicy w zielonych trykotach nie zamierzali niczego pozostawić przypadkowi i do zdecydowanych ataków ruszyli już od pierwszego gwizdka sędziego, co też szybko przyniosło im efekty. Prowadzone do boju przez Maćka Rataja ASPN już na starcie wypracowało sobie czterobramkową przewagę i potem mogło już spokojnie kontrolować przebieg gry nie pozwalając rywalom zbliżyć się za bardzo, dzięki czemu wygrali pewnie 8:5. Na zakończenie wreszcie niedzielnej serii gier spotkali się ze sobą gracze Lepiej Nie Pytaj i FC Devs. Dość niespodziewanie starcie to o wiele lepiej zaczęło się dla drugiej z tych ekip, która łatwo wyszła na prowadzenie 3:0. LNP rozpędzało się powoli, ale skutecznie i sukcesywnie odrabiali oni straty doprowadzając najpierw do wyrównania i wreszcie samemu wychodząc na prowadzenie, którego nie oddali już do końca starcia, w czym największą zasługę miał Tomasz Gurtowski, kończący mecz z dorobkiem czterech goli i jednej asysty.

06 06 f6s18

 

III Liga:

Szósta kolejka rozgrywek jesiennych i szóste zwycięstwo z rzędu zanotowali na swoim koncie zawodnicy Gramy Czasami, choć tym razem ekipa Arka Muchy miała zdecydowanie trudniejszy orzech do zgryzienia. Ich starcie z Walcem było zdecydowanie najbardziej emocjonującym i zaciętym pojedynkiem minionej niedzieli w Trzeciej Lidze Szóstek. Od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego trwała nieustanna wymiana ciosów, w której żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć rywalom na bezpieczny dystans. W tym iście bokserskim pojedynku na wyniszczenie ostatni cios należał jednak do liderującego w tabeli GC, które ostatecznie wygrało minimalnie 9:8, a na wyróżnienie zasłużył sobie duet Araźny-Staniszewski. Aż pięć punktów straty, ale przy jednym spotkaniu rozegranym mniej, ma drugi w tabeli Akszon Team, tym razem mierzący się z Teraz Kolską. Początek tego pojedynku był jeszcze dość wyrównany, ale już do przerwy gracze w białych koszulkach wypracowali sobie spokojną przewagę, w czym największą zasługę mieli Piotr Szmidt i Kamil Dźwilewski. Po zmianie stron gra ponownie się wyrównała, ale Akszon nie pozwolił już rywalom choćby trochę zmniejszyć dystans i mecz zakończył się ich wygraną 9:6. Na najniższym stopniu podium umocnił się z kolei Tank Team, który po słabszym początku sezonu radzi sobie coraz lepiej, tym razem rozprawiając się z KTS Chimerą. Zgodnie z przewidywaniami to ekipa Marcina Tymoszczuka weszła w to starcie zdecydowanie lepiej szybko ustawiając jego przebieg pod siebie. Chimera przebudziła się dopiero w końcówce pojedynku, kiedy było już zdecydowanie za późno na myślenie o urwaniu choćby punktu i mecz skończył się wynikiem 7:4. Szósta kolejka przyniosła nam również spotkanie na dole tabeli, w którym starły się dwie ekipy wciąż czekające na pierwsze zwycięstwo na jesieni, czyli Janusze na Pikniku i Nocne Adelante. O ile pierwsza część tego meczu była jeszcze dość wyrównana i zakończyła się remisem 2:2, to sytuacja diametralnie zmieniła się w drugiej połowie. Na boisku po zmianie stron istnieli już tylko gracze w fioletowych trykotach, którzy nie pozostawili swoim przeciwnikom najmniejszych złudzeń i rozgromili ich ostatecznie aż 10:3, notując wreszcie pierwsze trzy punkty w tym sezonie.

06 07 3x9wu

 

Tagi: