Gladiatorzy mistrzem Ligi Siódemek!

Gladiatorzy pewnie i wysoko pokonali Zjazd, pieczętując tym samym tytuł mistrzowski w lidze siódemek. Gratulacje dla ekipy Pawła Pająka, który poprowadził swój zespół do mistrzostwa, wygrywając jednocześnie obie klasyfikacje: na najlepszego strzelca oraz asystenta ligi. Poznaliśmy też ostatnie rozstrzygnięcia w pozostałych ligach, dowiedzieliśmy się kto awansował w poszczególnych ligach poznaliśmy zwycięzców klasyfikacji indywidualnych. W cieniu (niestety!) mundialowej porażki Polaków warto zapoznać się z ostatecznymi rozstrzygnięciami zarówno w lidze szóstek, jak i lidze siódemek!

1. Liga Siódemek

W minioną niedzielę w akompaniamencie żaru lejącego się z nieba rozegraliśmy ostatnią wiosenną kolejkę Ligi Bemowskiej. Emocje było czuć w powietrzu zanim drużyny wybiegły na murawę, a to za sprawą tego, że pretendentów do tytułu było jeszcze trzech AnonyMMous, Gladiatorzy i Chemik Bemowo. Najpierw ekipa Macieja Miękiny nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem Lantry, gromiąc czwartą drużynę wiosennej kampanii aż 12:0. Wielkim wyczynem popisał się najlepszy na placu Michał Ocipka, który zdobył aż dziewięć bramek i niespodziewanie wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji najskuteczniejszych snajperów. Anonimowi  tym samym pozostali na czele tabeli, zapewniając sobie wicemistrzostwo i czekali co zrobią Gladiatorzy, bo już tylko oni mogli im wyszarpać pierwszy w historii „Wazon”. Paweł Pająk i spółka mieli na tą kolejkę zaplanowane dwa mecze i oba musieli wygrać. Zadanie jednak ułatwiły im Wideorelacje.com, które zmuszone były oddać walkowera. Zatem wszystko rozstrzygnęło się w konfrontacji ze Zjazdem. Gladiatorzy tylko w pierwszej połowie męczyli się z rywalem, natomiast po przerwie urządzili sobie ostre strzelanie, które zakończyło się ich wysokim zwycięstwem, aż 10:0. Do zwycięstwa poprowadził ich jak zwykle wyróżniający się Paweł Pająk, który odpowiedział Ocipce pięcioma golami i ostatecznie zgarnął koronę króla strzelców. Co więcej, zaliczył tego dnia trzy asysty, które dodatkowo sprawiły, że został również najlepszym asystentem pierwszej ligi. Tym samym medale zostały rozdane. Debiutujący w naszych rozgrywkach Gladiatorzy zostali mistrzem Ligi Bemowskiej, srebro zgarnęli Anonimowi, a brąz przypadł Chemikowi Bemowo.  W pozostałym spotkaniu ostatniej kolejki o godne pożegnanie z wiosennym sezonem zadbali Emeryci, którzy trochę nieoczekiwanie, bo dość łatwo pokonali Old United 10:3. Do drugiego zwycięstwa w sezonie poprowadził ich Marcin Sobiesiak autor czterech goli i jednej asysty. Tym samym FC Emeryci przeskoczyli w tabeli swojego niedzielnego rywala kończąc sezon na siódmym miejscu.

09 01 8mra9

2. Liga Siódemek:

W drugiej lidze rozegraliśmy tylko dwa mecze, które nie miały już wpływu ani na strefę medalową, ani spadkową. O ósmej rano równocześnie rozegraliśmy oba spotkania, ale tylko w jednym z nich były emocje. Mogący się jeszcze wygrzebać z ostatniego miejsca w tabeli Pohybel stworzył dobre, emocjonujące widowisko w meczu ze SSIJ. Damian Metryka i spółka zagrali świetne pierwsze dwadzieścia minut, w których strzelili wszystkie cztery gole. Jeszcze przed przerwą jednak Radek Janecki i spółka zdołali dwukrotnie odpowiedzieć, sprawiając że po przerwie mieliśmy mnóstwo emocji. Pohybel szarpał, atakował ale tylko raz pokonał dobrze broniącego Daniela Grynczela, który w jednej z ostatnich akcji meczu uratował swojej drużynie zwycięstwo. Ostatecznie SSIJ zwyciężył 4:3, ale nie zmieniło to jego pozycji w tabeli, ponieważ w drugim z rozegranych meczów wysokie zwycięstwo odnieśli Canarinhos. „Kanarkowi” trochę nieoczekiwanie, bo bardzo łatwo ograli brązowych medalistów obecnej edycji  Zieloną Polanę. Do zwycięstwa 11:5 poprowadził ich autor siedmiu goli i jednej asysty Oskar Górecki, który tym samym został królem strzelców drugiej ligi. Canarinhos tym samym zakończyli sezon wiosenny na czwartym miejscu.

09 02 j28bl

3. Liga Siódemek:

Na trzecim szczeblu rozgrywek znaliśmy tylko mistrza, natomiast kwestia srebrnych oraz brązowych medali miała się rozstrzygnąć właśnie tej niedzieli. Najpierw do boju ruszyła KP Kozia, której zwycięstwo gwarantowało wicemistrzostwo oraz awans do drugiej ligi. Jednak na ich drodze stanął dobrze tego dnia dysponowany BaguviX, który po dobrych, zaciętych zawodach zwyciężył 2:1. Tym samym gracze z Koziej, by utrzymać swoją pozycję musieli czekać na to co zrobi Legion. Ten natomiast nie miał zamiaru wypuścić takiej okazji z rąk i bez najmniejszych problemów pokonał Drink Men. To że Legion wygrał nikogo nie zdziwiło, ale to w jakim rozmiarze wprawiło wszystkich w osłupienie. Podobnie z resztą jak to czego dokonał w tym meczu Jakub Lipa. Kapitan Legionu strzelił, aż dziewięć goli do czego dołożył pięć asyst i zgarnął podwójną koronę w klasyfikacjach indywidualnych. Wielkie Gratulacje !!!. Legion tym samym został wicemistrzem trzeciej ligi, za co również otrzymał promocję szczebel wyżej, natomiast KP Kozia ostatecznie finiszowała na najniższym stopniu podium. W ostatnim meczu trzecioligowej wiosny o pierwsze zwycięstwo w sezonie pokusiła się ekipa Nie Ma Mocnych, która po zaciętym boju pokonał Anteniarzy 4:2. Niemal cały mecz obie ekipy jechały łeb w łeb i dopiero dwa gole Przemka Mazurka w drugiej połowie przesądziły o zwycięstwie jego drużyny. Tym samym NNM godnie pożegnali się wiosenną edycją Ligi Bemowskiej.    

09 03 opywy

4. Liga Siódemek:

W czwartej lidze emocji mieliśmy najwięcej, bo i sytuacja w tabeli była na tyle zagmatwana że przed tą niedzielą o mistrzostwo walczyły jeszcze trzy drużyny: Odwróć Tabelę, PRE Wwa i TSP Szatańskie Pęto. Zaś o medale innego koloru biły się jeszcze Chyże Rosomaki i Izba Wytrzeźwień, ale po kolei. Najpierw swoje zadanie wykonała Izba, która po niezłym spotkaniu odprawiła z kwitkiem Czupakabry Warszawa  5:2. Tym samym Michał Krawczyk i spółka przesunęli się w tabeli na drugie miejsce i czekali co zrobią rywale. Następnie byliśmy świadkami starcia o być albo nie być, w którym PRE Wwa podejmowało Szatańskie Pęto. „Gospodarzom” zwycięstwo gwarantowało tytuł mistrzowski, natomiast tryumf w tym meczu TSP otwierał tej drużynie szanse na dalszą rywalizację o mistrzostwo. W żarze lejącym się z nieba lepsze okazały się „Pęta”, które pewnie wygrały 3:0. Dla PRE oznaczało to, że obecną kampanię zakończą przynajmniej na trzecim miejscu. Chwilę potem jednak Bartek Ochman i koledzy kontynuowali swój marsz po medal. Mieli przed sobą równie ciężką przeszkodę, która biorąc pod uwagę niesamowity upał i trud poprzedniego meczu stała się barierą nie do osiągnięcia. Tym bardziej, że na ich drodze stanął inny pretendent to złotych krążków, ekipa Odwróć Tabelę. OT nie dali najmniejszych szans zmordowanemu rywalowi i pewnie wygrali 8:0, zostając dość nieoczekiwanie mistrzem trzeciej ligi. Do zwycięstwa poprowadził ich Artur Jankowski, który pięcioma golami zapewnił sobie koronę króla strzelców tego szczebla rozgrywek. Gratulacje!!! Tym samym poznaliśmy już mistrza i wicemistrza, którym ostatecznie została Piłkarska Reaktywacja Emerytów, a jedyną niewiadomą była obsada najniższego stopnia podium. W równoległym meczu o brązowe krążki walczyły jeszcze Chyże Rosomaki, które musiały wygrać. Zespół Jacka Dobraczyńskiego miał teoretycznie najłatwiejsze zadanie, bo na ich drodze stanęła „czerwona latarnia” czwartej ligi – Ludzie Rezonansu. Rosomaki rozstrzygnęły losy meczu już w pierwszej połowie, którą wygrały 4:1, a całe zawody, ostatecznie 5:1. Do brązowych krążków w sezonie wiosennym poprowadził ich Dominik Podlewski, który tego dnia zanotował dwa gole i dwie asysty. Popularnego „Domela” szczególnie ucieszyły dwa ostatnie podania, które przypieczętowały jego zwycięstwo w klasyfikacji końcowej najlepszych asystentów czwartej ligi. Reasumując mistrzem czwartej ligi została ekipa Odwróć tabelę, srebrne krążki wywalczył PRE Wwa, a na najniższym stopniu podium obecną kampanię zakończyły Chyże Rosmaki. Oczywiście dwie pierwsze ekipy wywalczyły promocję do trzeciej ligi. Serdeczne Gratulacje !!!

09 04 qejyh

I Liga Szóstek

Przed ostatnią już kolejką Pierwszej Ligi Szóstek obsadzone zostały już co prawda dwa pierwsze miejsca, ale wciąż trwała zacięta walka o najniższy stopień podium, w której uczestniczyły aż cztery drużyny. Jako pierwsi do rywalizacji stanęli gracze All4One, którzy najpierw dostali darmowe trzy punkty za walkower oddany przez Yelonki, a następnie zmierzyli się z Papadensami. Mimo, że ekipa Dominika Podlewskiego grała bez żadnych zmian, podczas gdy ich rywale mogliby wystawić trzy składy, to przez długi czas wynik pozostawał bardzo wyrównany. Dopiero kontuzja Arka Kulczyckiego i konieczność gry w piątkę ostatecznie pogrzebała szanse Papadensów na dobry wynik i drużyna Macieja Rataja bez większych problemów wypunktowała ich w końcówce, wygrywając cały mecz 7:2. Kolejną ekipą, która wciąż zachowywała szanse na brązowe medale był Drink Team, jednak oni mieli przed sobą zdecydowanie najtrudniejszą przeprawę, bo na ich drodze stanął świeżo upieczony mistrz. Contra już do przerwy prowadziła pewnie 3:0, a gracze w czerwonych koszulkach na dobre przebudzili się dopiero na początku drugiej połowy. W pierwszych minutach po zmianie stron przejęli oni inicjatywę, jednak prowadzona do zwycięstwa przez Adriana Buckiego Contra szybko odzyskała swój rytm gry i ostatecznie wygrała zdecydowanie 10:4. Jako następni na boisku zjawili się pewni już wicemistrzostwa Bad Boys Zielonki oraz zajmujący trzecią pozycję przed ta kolejką zawodnicy FC NaNkacu, a mecz ten z całą pewnością był najbardziej zażartym pojedynkiem ostatniej serii gier. Pierwsza jego część to była iście bokserska wymiana ciosów raz z jednej, raz z drugiej strony, która zakończyła się remisem 3:3. Zupełnie inaczej gra wyglądała po zmianie stron, i o ile walka wciąż była zażarta, to do końca starcia obejrzeliśmy już tylko jedną bramkę. Paweł Wojsław swoim golem w drugiej części spotkania nie tylko skompletował hat-tricka, ale również bardzo przybliżył NaNkacu do miejsca na podium. O tym jednak, która ekipa zgarnie brązowe krążki zadecydować miał następny pojedynek, w którym zmierzyły się w swoich drugich starciach tego dnia FC NaNkacu oraz Drink Team. Przez większość tego starcia sytuacja na boisku była bardzo wyrównana i dopiero od stanu 5:6 szósty bieg włączyli gracze w czarno-białych koszulkach. Dzięki bardzo dobrej grze zespołowej udało im się odskoczyć rywalom na kilka trafień, dowożąc do ostatniego gwizdka sędziego wynik 10:7, który tym samym zagwarantował im miejsce na najniższym stopniu. Gratulacje!

10 05 p1vwn

W drugiej lidze szóstek, do rozegrania zostały tylko zaległe spotkania, w których jednak rozgrywała się walka o pozostanie na drugim poziomie rozgrywkowym. Najpierw, utrzymanie zapewnili sobie Młodzi Perspektywiczni, którzy otrzymali walkower od mającej przez cały sezon olbrzymie problemy ze skompletowaniem składu Teraz Kolskiej. Godzinę później, MP wybiegli już na boisko, by zmierzyć się z wciąż niepewnymi drugoligowego bytu, Kindybałami FC. Ekipa Tomka Muszyńskiego wygrała dość pewnie, a tym samym Kindybały zmierzyły się w ostatnim meczu sezonu w bezpośrednim starciu utrzymanie w drugiej lidze z Inter Cars IT. Po mocno jednostronnym meczu, przekonujące zwycięstwo odniosła młoda ekipa Kindybałów, które do wygranej poprowadził aktywny pod bramką rywali Bartłomiej Wojdat.

W trzeciej lidze natomiast, obył się jeden zaległy mecz. Po ciekawym, zaciętym boju Gramy Czasami podzielili się punktami One4All. Ostatecznie nie zmieniło to niczego w układzie tabeli, gdzie obie te ekipy zmieściły się na podium One4All już wcześniej pewni byli tryumfu i awansu do drugiej ligi. GC uplasowali się na najniższym stopniu podium. Ponadto, walkower od kończącego swój piłkarski żywot Golden Romana otrzymało FC PoNalewce.

Tagi: