Coraz mniej drużyn z kompletem punktów!

W miniony weekend nie zabrakło niespodzianek. Do takich należy zaliczyć porażki Moszna Squadu ze Zjazdem, czy NaNkacu z Drink Teamem. W każdej lidze zostaly już w zasadzie pojedyncze zespoły z kompletem punktów na koncie. Rywalizacja w poszczególnych ligach rozkręciła się na dobre! Zapraszamy na tradycyjne podsumowanie wydarzeń w naszych ligach szóstek i siódemek.

 

1 Liga Siódemek:

W pierwszej lidze wydarzeniem kolejki była porażka Moszna Squadu ze Zjazdem, czyli aktualnego wicelidera z trzecią drużyną w tabeli. Sama przegrana mogłaby nie dziwić, ponieważ zwycięzcy tej potyczki słyną z nieprzewidywalności, ale zadziwia styl w jakim to zrobili. Ekipa Tomka Drzała była od początku do końca po prostu drużyną zdecydowanie lepszą i całkowicie zasłużenie wygrała 6:2. Paweł Maul i spółka w niczym nie przypominali ekipy ,która w najwyższej klasie rozgrywkowej zarówno jesienią jak i zimą zgarniała srebrne krążki. Kapitalne zawody rozegrał duet Piotr Królczak – Jakub Pawlak, z czego tytuł gracza meczu powędrował w ręce drugiego z panów. Zjazd tym samym po trzech kolejkach wskoczył na pozycję wicelidera, spychając jednocześnie MS na najniższy stopień podium. Liderem pierwszej ligi pozostali Gladiatorzy, którzy po świetnym widowisku pokonali Old United  3:2. Mecz ten miał dwa oblicza. W pierwszej odsłonie lepsi byli liderzy rozgrywek, prowadząc do przerwy 2:0. Po zmianie stron role się jednak odwróciły i to United przejęli inicjatywę, doprowadzając do wyrównania. Niesamowita była końcówka tego starcia. Najpierw piłki meczowej nie wykorzystali OU, trafiając w słupek, a chwilę później w ostatniej akcji meczu zwycięstwo Gladiatorom dał Daniel Purchalak. Paweł Pająk i spółka tym samym rzutem na taśmę zgarnęli trzy punkty i z kompletem zwycięstw samotnie przewodzą w tabeli. Do podium z kolei pukają dwie kolejne drużyny, które w niedzielę wygrały swoje mecze. Ostre strzelanie urządził sobie broniący mistrzowskiego tytułu Chemik Bemowo, który rozbił w pył Wideorelacje.com 12:1. Choć wynik jest naprawdę imponujący, to jednak po pierwszej odsłonie wszyscy mieliśmy nadzieję na emocje, ponieważ ekipa Adriana Bery prowadziła tylko 3:1. Po przerwie Mistrz rozkręcił się na dobre, a do zwycięstwa poprowadził go autor czterech goli i dwóch asyst Piotr Dzisiów, którego świetnie wspierali zdobywcy hattrickówPiotr Urbański oraz Michał Politowski. W pozostałym spotkaniu Lantra po bardzo ciekawym meczu pokonała FC Emerytów 3:1. O zwycięstwie  ekipy Pawła Matryby zadecydowała skuteczność w drugiej połowie, w której udało im się strzelić dwa gole więcej. Tym samym było to premierowe zwycięstwo Lantry w najwyższej klasie rozgrywkowej.

03 01 qopzs

 

2 Liga Siódemek:

Na zapleczu najwyższego szczebla bemowskich siódemek rozegraliśmy pięć pełnych emocji spotkań, a aż trzy zespoły zagrały w tej kolejce dwukrotnie. Co więcej, wszystkie te drużyny zgodnie wygrały i przegrały po jednym meczu. Najlepiej wyszedł na tym SSIJ, który utrzymał pozycje wicelidera. Najpierw Damian Metryka i spółka w niedzielny poranek po bardzo wyrównanym spotkaniu pokonał St. Varsovie 3:2. Do zwycięstwa w tym starciu poprowadził ich Karol Kalicki, który najpierw strzelił oba gole w pierwszej połowie , a potem asystował przy zwycięskiej bramce Metryki. Godzinę później gracze SSIJ nie mieli już takich tęgich min. Tym razem w meczu zamykającym trzecią kolejkę nie mieli żadnych szans w starciu z Wariatami Kuchara. Lider drugiej ligi tylko w pierwszej połowie, którą wygrał zaledwie 2:1, męczył się z rywalem. Po zmianie stron już nie było wątpliwości kto jest lepszy. Graczy w złotych trykotach do zwycięstwa poprowadził duet Stanisław KędzierskiMichał Politowski, a obaj panowie zaliczyli po hatrricku. Wariaty Kuchara tym samym z kompletem czterech zwycięstw samotnie przewodzą drugiej lidze. Kolejną drużyną która w ten weekend dwukrotnie wybiegła na murawę jest St. Varsovia. Jak już wspomnieliśmy pierwsza potyczka nie skończyła się dla nich szczęśliwie, jednak druga już zdecydowanie poszła po ich myśli. Michał Witkowski i spółka wprawdzie stoczyli kolejny zacięty bój, ale w drugiej połowie kontrolowali przebieg meczu prowadząc w pewnym momencie z FC Warsaw United już dwoma golami. W końcówce FCWU zadbał o emocje i wbił rywalom jeszcze jednego gola. Ostatecznie jednak Varsovia pokonała po bardzo ciekawych zawodach FC Warsaw United 5:4, broniąc tym samym trzeciego miejsca w tabeli. Również  dla ekipy Piotra Głowackiego był to drugi pojedynek w tej serii. W pierwszym starciu dzień wcześniej dość łatwo pokonali Chłopców Do Bicia 4:0, a do ojcem tego zwycięstwa był autor hattricka, Dariusz Wółkiewicz. W pozostałym spotkaniu emocji też było co nie miara. W meczu pełnym dramaturgii pierwszy tryumf w wiosennej edycji odniósł UKS Południe Czosnów, który po pasjonującej walce minimalnie pokonał Pohybla 3:2. Tym samym UKS awansował w tabeli na szóste miejsce.    

03 02 8dgz3

 

3. Liga Siódemek:

W trzeciej lidze rozegraliśmy maraton, aż sześciu meczów, których liczba mogła być większa, jednak spotkanie KP Koziej z iKakakacji ostatecznie nie doszło do skutku. W pozostałych starciach byliśmy świadkami kilku zaciętych rywalizacji. W jednym z najciekawszym meczów BaguviX w sobotni poranek pokonał właśnie iKakakacji 2:1. Po pierwszej bez barwnej połowie w drugiej obudziły się obie drużyny, stwarzając bardzo emocjonujące widowisko. Zwycięską bramkę na wagę trzech punktów zdobył niezawodny Damian Metryka w ostatniej akcji meczu, a BaguviX przycumował na najniższym stopniu podium. Z kolei liderem rozgrywek pozostał zespół BKS 04 Górki, który w niedzielny poranek pokonał Orły Leszka 3:0. Zwycięstwo ekipy z Górek nie przyszło jednak łatwo, bo do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis. Po zmianie stron zadecydowała skuteczność, która tego dnia była po stronie ekipy w żółtych trykotach. Na drugie miejsce w tabeli awansował Legion, który w trzeciej serii po golach Michałów: Buczka i Perekitko pokonał Anteniarzy 2:1. Mecz miał bardzo wyrównany i zacięty przebieg i także w nim decydująca była skuteczność. Tym samym Legion uzupełnił podium trzeciej ligi. Pierwsze zwycięstwo w sezonie zanotował Kamix, który po bardzo chaotycznym meczu pokonał Drink Men 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów po podaniu wyróżniającego się w tym spotkaniu Dominika Solki zdobył Adam Grabaczyk. Dzień później ekipa Mirka Wyszczelskiego grała swój drugi mecz w tej kolejce i tym razem pokonała Nie Ma Mocnych 3:1. Pierwsi w tym meczu do głosu doszli NMM, jednak jeszcze przed przerwą DM zdołali wyjść na prowadzenie. W drugiej połowie mogło wydarzyć się wszystko, jednak to Drink Men wykazali więcej zimnej krwi, a konkretnie najlepszy na placu, autor wszystkich goli dla zwycięzców – Michał Jabłoński. Dzięki zwycięstwu przesunęli się w sam środek tabeli. W pozostałym spotkaniu byliśmy świadkami jedynego remisu w tej kolejce. W drugim sobotnim starciu Orły Leszka zremisowały KP Kozią 1:1, a najlepszy na placu był bramkarz gości Michał Owsianowski. Obie ekipy po tym mecz pozostały sąsiadami w tabeli, zajmując odpowiednio siódme i szóste miejsce.

03 03 tgdo2

 

 

4 Liga Siódemek:

Na czwartym szczeblu rozgrywek obejrzeliśmy dwa starcia dokańczanej trzeciej kolejki. Oba zakończyły się identycznymi wynikami. Na boisku A dość nieoczekiwanie Pendzonce Świstaki wysoko pokonały faworyzowane TSP Szatańskie Pęto 5:1, będąc przez pryzmat całego meczu drużyną po prostu lepszą. Bohaterem Świstaków został autor hattricka Michał Trusewicz, a zdobyte trzy punkty wywindowały ich na najniższy stopień podium. W drugim meczu czwartej ligi, który równocześnie rozgrywany był na boisku B PRE Wwa w takim samym stosunku rozprawił się z Chyżymi Rosmakami. Do przerwy jednak oglądaliśmy zacięte zawody, w których PRE prowadziło tylko 1:0. Po przewie piąty bieg wrzucił Piotr Czarnecki, który dwoma golami i trzema asystami wydatnie przyczynił się do drugiego zwycięstwa w sezonie, a zdobyte statystyki pozwoliły mu objąć prowadzenie w obu klasyfikacjach indywidualnych.

03 04 4lr0q

 

I liga Szóstek

Po niespodziewanie wysokiej przegranej w pierwszej kolejce rozgrywek coraz lepiej w Pierwszej Lidze Szóstek radzi sobie Drink Team, który w hicie tego weekendu pokonał FC NaNkacu 7:5 i objął fotel lidera. Pierwsza część tego starcia była jeszcze dość spokojna i prawdziwa walka o zwycięstwo rozpoczęła się dopiero po zmianie stron. Pierwsze minuty drugiej połowy spotkania nadal nie wyłoniły triumfatora, jednak nadarzającą się wreszcie okazję wykorzystał duet Garbacki-Taras, wyprowadzając swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie, którego nie oddali już do ostatniego gwizdka sędziego. Pomimo zmiany na fotelu lidera drugą lokatę zachowała Contra, jeden z dwóch ostatnich zespołów z kompletem punktów na koncie. Tym razem jednak ekipa Michała Raciborskiego miała o wiele trudniejsze zadanie niż tydzień temu, stając naprzeciwko głodnego pierwszych punktów zespołu Papadensów. Przez większość meczu trwała zażarta walka o każdy metr boiska i ciężko było wskazać wyraźnego faworyta. Dopiero w jednej z ostatnich akcji meczu Contrze udało się wyjść na prowadzenie 5:4, a ich rywalom zabrakło już czasu na doprowadzenie choćby do remisu i takim wynikiem skończyło się całe spotkanie. Na trzecią lokatę awansowali z kolei gracze Bad Boys Zielonki, którzy również nie stracili tej wiosny ani jednego punktu. W ich starciu z All4One do przerwy obie ekipy grały dość zachowawczo i mimo kilku dogodnych sytuacji każda z nich zanotowała tylko po jednym golu i to dopiero druga część spotkania miała przynieść rozstrzygnięcie. Dużo lepiej weszła w nią ekipa Macieja Rataja, odskakując rywalom na dwa trafienia, jednak nie było im dane długo cieszyć się z tej przewagi. Prowadzona do boju, przez bardzo dobrze dysponowanych tego dnia Kamila Janasza i Pawła Szczepaniaka, ekipa BBZ równie szybko odrobiła te straty, a następnie sama odskoczyła rywalom, wygrywając pewnie całe spotkanie 6:3. W ostatnim wreszcie pojedynku tej kolejki stanęły naprzeciwko siebie dwie ekipy z Jelonek, czyli Yelonki i Yelonkersi. W pierwszych minutach to druga z tych drużyn stwarzała sobie dogodniejsze sytuacje, podczas gdy ekipa Bartka Chmiela musiała gonić za wynikiem. Podrażnione Yelonki, z szalejącym w ataku Tomkiem Jagiełłą,  jeszcze przed przerwą jednak nie tylko odrobiły straty, ale same wyszły na prowadzenie, które po zmianie stron  już tylko powiększali, wygrywając ostatecznie całe spotkanie 9:5.

03 05 c5ega

 

 

II liga Szóstek:

Trzecia kolejka zmagań w Drugiej Lidze Szóstek rozpoczęła się z ,,wysokiego C” i już na jej otwarciu podziwiać mogliśmy prawdziwy festiwal strzelecki, w którym LGB rozgromiło Teraz Kolską. Już po pierwszej połowie, zakończonej wynikiem 8:3, losy meczu były praktycznie rozstrzygnięte, ale ekipa Arkadiusz Karwata nie miała zamiaru zwalniać tempa również po zmianie stron. Świetnie spisujące się trio Janiszewski-Jankowski-Pawlak co i rusz nękało bramkarza rywali, powiększając swoją przewagę aż do stanu 20:4, jakim zakończył się mecz. Dość niespodziewanie z fotelem lidera pożegnał się Fast Trans, rywalizujący w szlagierze tego weekendu z Akszon Teamem. Starcie to od samego początku było dość wyrównane i mimo, że faworytem byli gracze w biało-niebieskich koszulkach, to jednak  więcej z gry mieli rywale, których liderem, standardowo był Aleksander Eibl, wspierany tym razem przez Piotra Szmidta. Już do przerwy wypracowali oni sobie dwubramkową przewagę, a w drugiej połowie skutecznie kontrolowali grę, nie pozwalając rywalom na odrobienie strat i wygrali cały mecz 5:2. Potknięcie rywala wykorzystali goniący go zawodnicy FC Ochoty i Rycerzy Świtu. Obie drużyny w niemal identycznym stylu pokonały wysoko rywali, zachowując komplet punktów na swoich kontach. Najpierw Rycerze bez większych trudności rozprawili się z Kindybałami FC 15:5, a chwilę później prowadzone do zwycięstwa przez Przemka Sawickiego FCO, z niewiele gorszym bilansem bramkowym pokonało Marchewki Zagłady 13:4. Pierwsze zwycięstwo tej wiosny zanotowali w minioną niedzielę również Młodzi Perspektywiczni. O ile w pierwszych dwóch kolejkach zdecydowanie im się nie wiodło, to w starciu Inter Cars IT nie pozostawili najmniejszych wątpliwości, która drużyna jest lepsza. Świetnie współpracujący ze sobą w ataku duet Aleksander Muszyński i Damian Anczkiewicz rozstrzygnął losy tego meczu już do przerwy, a druga połowa była tylko formalnością. Ostatecznie wygrali oni zdecydowanie 16:1 i zanotowali pierwsze punkty w tym sezonie.

03 06 4gvu7

 

III liga Szóstek:

W Trzeciej Lidze Szóstek tempa nie mają zamiaru zwalniać ekipy One4All i Lepiej Nie Pytaj, które również w trzeciej serii gier zanotowały na swoich kontach okazałe zwycięstwa. Ekipa Macieja Rataja nadspodziewanie gładko rozprawiła się z FC Po Nalewce, wygrywając to starcie aż 18:2. Od pierwszej do ostatniej minuty na placu gry istniała tylko jedna ekipa, a na szczególne uznanie zasłużyli sobie Maciej Rataj i Igor Szymańczyk, którzy łącznie zdobyli aż 15 goli i kolejnych 5 asyst! Niewiele gorzej spisało się Lepiej Nie Pytaj, które w pojedynku starych wyjadaczy z Ligi Naturalnej mierzyło się z Golden Romanem. Początek tego starcia był jeszcze dość wyrównany, ale z każdą kolejną minutą coraz wyraźniej widoczna była przewaga zawodników w pomarańczowych koszulkach, którzy już do przerwy prowadzili wysoko 6:1. Niewiele zmieniło się na placu gry również po zmianie stron. Prowadzone do ataku przez Michała Araźnego LNP podwoiło swój dorobek bramkowy, na co ich rywale byli w stanie odpowiedzieć tylko trzema golami i mecz zakończył się wynikiem 12:4. Na najniższy stopień podium niespodziewanie wskoczył Walec, który mimo fatalnego startu, z każdym kolejnym tygodniem radzi sobie coraz lepiej, a tym razem na ich drodze stanęło Gramy Czasami. Pojedynek ten był bardzo wyrównany i jego losy długo pozostawały nierozstrzygnięte. O ostatecznym triumfie graczy w czarnych koszulkach zadecydowały indywidualności i bardzo dobra dyspozycja strzelecka duetu Mateusz Piziorski (3 gole) - Maciej Zarzycki (5 goli), którzy zapewnili swojej ekipie zwycięstwo 8:6. Swoje debiutanckie starcie zaliczyła w ostatni weekend ekipa UKS Irzyk, która dopiero w trzeciej kolejce włączyła się do rywalizacji, stając w szranki z Recreativo Varsovie. Niewiele zabrakło, a już w pierwszym meczu zapisaliby na swoim koncie punkty, ale mimo, że przez większość czasu spotkanie było bardzo zażarte i wyrównane, to ostatnie minuty należały już zdecydowanie do ich rywali, wśród których na wyróżnienie zasłużył Dawid Pilak. W samej końcówce RV odskoczyło przeciwnikom na dwa trafienia i spokojnie utrzymało ten wynik do ostatniego gwizdka sędziego. Przełamać kiepski start sezonu wiosennego udało się za to Januszom Na Pikniku, którzy odnieśli w ten weekend swoje pierwsze zwycięstwo pokonując pewnie Marchewki Zagłady II 9:2. Już w pierwszej połowie duet Szymańczak-Malicki wypracował swojej ekipie bezpieczną przewagę i po zmianie stron mogli oni uspokoić grę i konsekwentnie punktować rywali, powiększając już tylko swoją przewagę.

03 07 f7gtd

Tagi: